W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YASUMI

Aktualności

Dyrektorka MOSiR-u, kibic i radni w Ministerstwie Sportu. Walczą o nowy stadion dla Konina

2020-07-26 19:28:04
Dyrektorka MOSiR-u, kibic i radni w Ministerstwie Sportu. Walczą o nowy stadion dla Konina

Ewa Kulczyńska, dyrektorka konińskiego MOSiR-u, znany koniński kibic, Wojciech Ruminkiewicz oraz radny miejski, Jacek Kubiak i radny wojewódzki, Robert Popkowski odwiedzili Ministerstwo Sportu. Rozmawiali tam o przyszłości konińskiego stadionu.

Stadiony w naszym mieście straszą od lat. Ich stan techniczny i funkcjonalność pozostawiają wiele do życzenia. Od dawna też nie ma w miejskiej kasie pieniędzy na zmianę tej sytuacji. Samorządowcy nie wpadli też do tej pory na pomysł, który pozwoliłby konińskim sportowcom i kibicom na „luksus”, z którego korzystają od dawna mieszkańcy nawet zdecydowanie mniejszych miejscowości od Konina. Reprezentanci naszego miasta spotkali się w Warszawie z Marcinem Żyłowskim, dyrektorem Departamentu Infrastruktury Sportowej. Niewykluczone, że efektem tej wizyty będzie rządowe dofinansowanie na modernizację jednego z konińskich stadionów. Wojciech Ruminkiewicz napisał na swoim facebookowym profilu o wsparciu na poziomie siedemdziesięciu procent. W najbliższym czasie koniński MOSiR będzie przygotowywał dokumentację, która zostanie złożona w celu pozyskania rządowego wsparcia.

Na zdjęciu od lewej: Ewa Kulczyńska, Wojciech Ruminkiewicz, Marcin Żyłowski i Jacek Kubiak (źródło: facebookowy profil Wojciecha Ruminkiewicza)

Mateusz Krzesiński

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Romanl
Szkoda że miasto nie uwzględnia remontu stadionu na ul. Podwale.
Jan
Nareszcie coś drgneło w tak ważnej sprawie.


Jesteśmy na: