W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
gnj

Zdrowie Uroda Styl

Dla uzależnionych od cukru. Dowiedz się, co ci może grozić!

2020-01-27 12:13:57
Dla uzależnionych od cukru. Dowiedz się, co ci może grozić!

Pani Magdalena Zielezińska trafiła do redakcji ,,Przeglądu Konińskiego ”, ponieważ chciała za naszym pośrednictwem opowiedzieć o swojej książce. Nosi ona tytuł ,,Księga słodyczy dla troskliwych łasuchów”. Kiedy zapytaliśmy ją, dlaczego tak bardzo jej na tym zależy odpowiedziała, że ma nadzieję, iż artykuł ułatwi wyeliminowanie cukru i słodyczy z codziennej diety, chociaż u niektórych i zwróci uwagę na jego szkodliwość, dzięki czemu wpłynie na poprawę zdrowia ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i spowoduje, że będziemy po książkę sięgać dla poratowania zdrowia. Podaje w niej m.in. zamienniki cukru i wskazuje proste i czasami zabawne przepisy na słodkie przekąski i pełnowartościowe dania, również te świąteczne, w myśl jednego z książkowych haseł: ,,Niech jedzenie będzie dla ciebie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”.

Dlaczego powstała ta książka?

Bo byłam w dzieciństwie uzależniona od cukru i przez to miałam później poważne problemy zdrowotne. To paradoksalne, ale jak sięgam pamięcią czułość i miłość okazywano mi m.in. zazwyczaj obdarowując słodyczami, od których, jak każde dziecko, nie stroniłam. Tak jest w większości przypadków i dzisiaj, dlatego powstała ta książka, która pokazuje niebezpieczeństwa wynikające ze spożywania nadmiernej ilości cukru prostego, np. słodyczy, które u mnie pojawiały się właściwie przy każdym posiłku. Będąc już nastolatką usłyszałam: że albo coś w swojej diecie zmienię, albo czeka mnie operacja. To był przełom i zaczęłam szukać alternatywnych rozwiązań we wszystkich, dostępnych źródłach, tj.: artykułach, książkach o zdrowym żywieniu i konsultując się z lekarzami ukierunkowując na taką dietę, która by mnie uzdrowiła. Oczywiście każdy z nas jest inny, w związku z czym postępowanie w dochodzeniu do zdrowia przez odpowiednią dietę będzie inne. Na początek przestałam jeść mięso i nabiał i to już dało jakieś, pozytywne efekty. W późniejszym czasie dotarłam do grupy ludzi, którzy należeli do środowiska ekologicznego i wielu z nich zajmowało się tematyką zdrowego odżywiania. Wtedy też poznałam sporo osób prowadzących warsztaty zdrowia, byłam również wolontariuszką fundacji „Szczęśliwi bez cukru”, a należąca do grupy część dietetyków analizowała moją książkę pod kątem merytorycznym i pomogli mi oni na wielu polach m.in. w szukaniu alternatyw zastępowania cukrów prostych w menu.

Dlaczego według Pani sięgamy po słodycze?

Z różnych przyczyn. Z przyzwyczajenia, chęci nagradzania się, poprawienia sobie nastroju, również braku miłości… Jest to bardzo indywidualne. Dlatego zaczynając pracę nad sobą i eliminację cukru najlepiej robić to stopniowo. Trzeba również zajrzeć w głąb siebie i szczerze odpowiedzieć, co nam to daje, a jeśli chodzi o dzieci, czy aby przypadkiem nie chcemy uspokoić własnego sumienia, że poświęcamy im po prostu zbyt mało czasu? Kiedy już znajdziemy na te pytania odpowiedzi, będzie łatwiej znaleźć nam sposób na zmianę tych zachowań.

Z tego co do tej pory usłyszałam, wnioskuję, że Pani misją jest edukacja. Swoją wiedzę przekazuje Pani organizując też warsztaty dla najmłodszych.

Zgadza się. Postawiłam sobie za cel, aby mówić o tym głośno i działać. Dzieci są bardzo wdzięcznymi odbiorcami i bardzo chętnie angażują się w prace kulinarne. Jeśli dodatkowo, to co zrobią przy mojej i rodziców pomocy smakuje im, jest szansa, że będą to powtarzać w domu, a to dobry początek na drodze do nabywania prawidłowych nawyków żywieniowych. Dodam, że przepisy, które przedstawiam charakteryzuje prosty skład i łatwo dane produkty kupić w sklepie.

Co zamiast cukru?

Zacznę od tych zdrowszych. Będą to: całe, surowe owoce, mus z jabłek, gruszek i bananów, rodzynki, daktyle, suszone jabłka i śliwki, stewia (dostępna w postaci sadzonek, suszonych liści, zielonego proszku z samych liści lub białego pudru). Osobiście polecam wykorzystywanie świeżych liści lub suszonych albo proszku z suszu. Kolejnymi zamiennikami cukru są: ksylitol (słodzik z soku brzozowego), erytrytol (cukier występujący np. w winogronach i gruszkach), tagatoza (substancja słodząca występująca w laktozie i owocach drzewa tropikalnego z Afryki), owoce liofilizowane (pozbawione wody w procesie liofilizacji). Ponadto warto wziąć pod uwagę także zagęszczone soki owocowe, syrop buraczany (chodzi o buraki cukrowe) – syrop karobowy – ale je należy spożywać nie częściej jak dwa razy w tygodniu.

Gdzie powstawały przepisy prezentowane w Pani książce?

Ponieważ jestem z natury badaczem, kilka lat temu, po pracy w warszawskiej Fundacji ,,Pożywienie Darem Serca”, dodam, że miała ona też swoją restaurację, i właśnie w niej, przy pomocy zatrudnionego tam kucharza komponowałam różne receptury zdrowych dań, przekąsek i słodyczy pozbawionych cukrów prostych. One były przez kucharza oczywiście oceniane. Podkreślę, że tworząc daną książkę, zależało mi, aby miała ona formę prostego podręcznika, z którego łatwo korzystać. Ponadto obecnie coraz modniejszy jest trend zdrowej kuchni i słodkości czy ciast bez białego cukru. W ostatnim przypadku takie miejsce istnieje także w Koninie. Wystarczy tylko popytać.

Komu Pani zadekowała książkę?

Rodzicom, żeby mogli sobie ugotować lub przygotować coś bardzo prostego, a jednocześnie zdrowego oraz ku przestrodze innym, a także, aby wprowadzać zdrowe nawyki żywieniowe od najmłodszych lat. Po to również organizuję swoje warsztaty, bo jeśli już coś własnoręcznie zrobimy łatwiej to przenieść do domu i odtworzyć.




Podziel się


Jesteśmy na: