Remontowanaod kilku miesięcy ulica Krzymowska w Brzeźnie jest już gotowa do odbioru.Trwają jeszcze ostatnie prace związane z odbudową rowów, które mają zatrzymywaćwodę i piach spływające na drogę podczas ulewnych deszczy.
Remont ulicyKrzymowskiej trwał kilka miesięcy. W tym czasie zbudowano odwodnienie początkowejczęści trasy, na odcinku 370 metrów położono nowy dywanik asfaltowy i tam niecodrogę poszerzono. Prawie do końca miejscowości zbudowano też chodnik. – Tam dodatkowo było wykonane odmulanierowów, zrobione przepusty, parę przykanalików wykonawca zastosował, bo byłoparę wniosków indywidualnych. Koszt inwestycji to około 1.300.000 zł –mówił Józef Karmowski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Koninie.
Przy okazji inwestycjiprzy drodze odbudowano rowy, które przez lata po prostu zniknęły. – To odnowienie tego, co tam wcześniej było.W tym miejscu woda będzie miała pierwszą blokadę. Zobaczymy jak to będziefunkcjonować. W rowy wbudowano płyty. To takie zabezpieczenia, bo tam sąstudnie chłonne i znajdują się tam wyloty. Kratki są po to, żeby się rowy niezamulały – mówił dyrektor.
Czy takie rowy będązbudowane do końca Brzeźna? Bo to właśnie tam najwięcej piachu z pól spływa naasfalt. – Na drugiej skarpie od pól powstałypodwyższenia. Zobaczymy czy to wstrzyma trochę spływanie wody, żeby jednak byławpijana w grunt. Naszym zadaniem jest odwodnienie pasa drogowego, a nie pól.Rozmawiałem z wójtem, bo sprawa nie jest do końca załatwiona. Dobrze, żedywanik asfaltowy nie jest na całości położony, bo trzeba będzie jednak budowaćkanalizację deszczową na całym odcinku z odprowadzeniem przez prywatne pola,przez około 300 metrów. Trzeba te formalne rzeczy wszystkie załatwić, miećzgodę od właścicieli gruntów na wejście czy wykup, pewne uzgodnieniaprzeprowadzić z Wodami Polskimi. Jest to sprawa nie do końca załatwiona itrzeba prace kontynuować. Czyli przed położeniem dywanika na tym dalszymodcinku, musi być to rozwiązane. Będziemy patrzeć jak to teraz wygląda, kiedy deszczbędzie padał i będą duże ilości wody – mówi Józef Karmowski.
Niepokojące jest to, żemieszkańcy parkują swoje auta na nowych chodnikach. – Na chodnik nie wolno wjeżdżać. On ma służyć ludziom do chodzenia.Przepisy tego zabraniają. Stanie się nieszczęście i potem kierowcy mogąodpowiadać za to w sądzie – upomina dyrektor.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz