Wiele krytycznych uwag do przygotowanego raportu o stanie miasta przedstawiła Emilia Wasielewska z koalicyjnego klubu Wspólny Konin. Pochwalił to wystąpienie – chyba najbardziej opozycyjny do obecnych władz miasta – radny Robert Popkowski. Sugerował, że to może nie radni powinni wypowiedzieć się co do wotum zaufania dla prezydenta a mieszkańcy. – Czy nie pora może, żeby zwołać referendum na temat odwołania lub zostawienia prezydenta Konina na swoim stanowisku – mówił Robert Popkowski. – Wyrywanie się z referendum po 2 latach jest nieodpowiedzialne, żeby nie powiedzieć niedorzeczne – mówił Wiesław Steinke, przewodniczący rady miasta.
Nim rozpoczęła się dyskusja nad raportem, jego założenia przedstawił prezydent Korytkowski.
– Każda liczba i każdy projekt opisany w tym raporcie to dowód na to, że Konin to jeden wielki, zgrany zespół. Pragnę z tego miejsca najserdeczniej podziękować wszystkim pracownikom Urzędu Miejskiego, naszych jednostek organizacyjnych oraz spółek miejskich. To wasz profesjonalizm i codzienna, często niewidoczna praca pozwoliły nam zarządzać portfelem projektów wartym ponad półtora miliarda złotych – mówił Piotr Korytkowski. Wskazując, że Konin zmienia się na naszych oczach.

Wiele krytycznych uwag na temat dokumentu zaprezentowała Emilia Wasielewska, wiceprzewodnicząca rady miasta i przedstawicielka koalicyjnego klubu Wspólny Konin. Jak stwierdziła, są w raporcie niespójne dane i niewyjaśnione różnice, przez co zaufanie do całości słabnie. – On liczy działania, ale zbyt słabo mierzy zmianę. Mieszkańcy nie potrzebują katalogu czynności urzędu, potrzebują uczciwej odpowiedzi, czy Konin jest silniejszy, bardziej dostępny, lepiej zarządzany, lepiej przygotowany na przyszłość niż rok temu – mówiła Emilia Wasielewska. Po wygłoszeniu długiej listy zastrzeżeń, co do raportu, zadeklarowała jednak, że zagłosuje „za”.
– Nie wstrzymuję się czy nie zagłosuję przeciw – mówiła. – Odróżniam błąd od oszustwa. Sprawdziłam te liczby bardzo dokładnie i w żadnym wypadku nie znalazłam dowodu na to, że którykolwiek z tych błędów miał skrywać coś poważniejszego niż niedopatrzenie redakcyjne. Tam gdzie dane się nie zgadzały, różnice da się wyjaśnić, a tam gdzie były literówki wynik poprawnego dodawania jest oczywisty. To są błędy. Korekty, a nie błędy intencji. Po drugie, bo praca, którą ten raport opisuje, nawet niedoskonale opisana, faktycznie się odbyła. Realizowane są inwestycje, funkcjonują programy społeczne, miasto inwestuje w infrastrukturę, prowadzi politykę senioralną i wsparcie rodzin. Krytyka formy raportu nie jest dla mnie równoznaczna z odmową uznania pracy wykonanej przez urząd, jednostki miejskie i spółki komunalne w ciągu roku. Po trzecie, bo jestem częścią koalicji, która ten kierunek zarządzania miasta wybrała i, za którą odpowiada. Po czwarte, i to jest dla mnie najważniejsze, głosowanie „za” nie oznacza akceptacji status quo. Oznacza zaufanie warunkowe, które wyrażam tutaj wprost. Oczekuję, że kolejny raport będzie zawierał syntetyczny rozdział zarządczy z najważniejszymi wskaźnikami, trendami i jasnym wskazaniem, co się poprawia, a co pogarsza, tak jak proponuje od lat Fundacja Batorego. Oczekuję wskaźników finansowych przeliczonych na jednego mieszkańca i osobnego rozdziału z priorytetami na 2026 rok.

Radna liczy, że przyszłoroczny raport będzie lepszy. Po jej ocenie w dyskusję włączył się Piotr Korytkowski wyjaśniając, że rada gminy może określić w drodze uchwały szczegółowe wymogi dotyczące raportu.
– Corocznie apeluję do państwa radnych, że jeżeli chcecie, żeby coś było zawarte w raporcie o stanie miasta, to bardzo proszę przygotować stosowną uchwałę, która będzie obligowała mnie do tego, żeby taki raport pojawił się zgodnie z państwa życzeniami – mówił prezydent Konina.
Zwrócił się również bezpośrednio do Emilii Wasielewskiej, która wytknęła błędy w raporcie. – Powiedziała pani o tym, że jest częścią koalicji. Można było to zasygnalizować niekoniecznie już na debacie – dodał Piotr Korytkowski.
Na pozytywne i negatywne aspekty zwracał również Piotr Czerniejewski. Chwalił między innymi budowę schroniska, cmentarza czy rozbudowę infrastruktury rowerowej. – Choć w tym aspekcie jest jeszcze wiele do zrobienia – mówił Piotr Czerniejewski. Sugerując, że chodzi o połączenie centrum nowej części Konina ze starą częścią. Chwalił również działania biblioteki, a także dobre wyniki części środowiska sportowego. Wśród tych negatywnych wymienił na przykład to, że pogorszyła się sytuacja na rynku pracy.

Co ciekawe, zdecydowanie opozycyjny do obecnie rządzących w mieście radny Robert Popkowski pochwalił ocenę raportu Emilii Wasielewskiej. – Temat został bardzo mocno wyczerpany! – powiedział. Dodając, że najważniejszym aspektem raportu jest demografia i zmniejszająca się liczba mieszkańców. – Jeżeli taki trend się utrzyma, to z pewnością to doprowadzi do tego, że będzie mniej uczniów w szkole, mniej pracowników. Oczywiście w ten sposób będzie wpływało mniej podatków – mówił Robert Popkowski. Sugerując, że powinno się wiele robić w kwestii demografii. Radny jasno powiedział, że będzie przeciwko wotum zaufania dla prezydenta, ale poszedł dalej.
– Czy nie pora może, żeby zwołać referendum na temat odwołania lub zostawienia prezydenta Konina na swoim stanowisku? Może tak, może to jest dobre pytanie. Właśnie, żeby to nie radni decydowali o tym, że wotum zaufania dać czy nie, tylko mieszkańcy. Ja myślę, że w tym kierunku będziemy jeszcze zdążać i na tym się nie skończy – mówił Robert Popkowski.
Po jego wystąpieniu głos zabrał wiceprezydent Witold Nowak, że można przyjść raz w miesiącu na sesji i krytykować miasto, ale można też jak inni radni uczestniczyć na co dzień w życiu Konina. Sugerował, że radny Popkowski jest przeciwny kładce nad Kanałem Ulgi, bo z niej nie korzysta, a za to spaceruje po moście w Gubinie albo szuka wyimaginowanych uchodźców na Wilkowie zamiast coś zrobić dla tego osiedla.
– Raport i debata jest solą naszego samorządu – mówił Krystian Majewski, szef klubu PiS w radzie miasta. Dodając, że właśnie debata jest taką interpretacją danych za rok poprzedni, ale też danych o stanie naszego miasta. – To nie jest do końca zadanie urzędników, aby interpretować dane. To jest nasze zadanie. Jest oczywiście interpretacja natury politycznej – stwierdził. Życząc sobie, żeby to była polityka roztropna. Wskazywał jednak na wysokie bezrobocie i na systemowy problem z rynkiem pracy w Koninie. – Stabilne zatrudnienie można znaleźć w spółkach komunalnych i to jest problem – mówił Krystian Majewski. Nawiązał również do wynagrodzeń prezesów miejskich spółek, których wynagrodzenia – jak podkreślał radny – wiceprezydent Paweł Adamów obiecał obniżyć o połowę. – Nie zostały – mówił radny Majewski i kontynuował, że prezesi uzyskali inne przywileje. W kontekście sytuacji na rynku pracy, nie dziwi fakt – według radnego – szukanie pracy w większych miastach takich jak Poznań czy Warszawa.
– Dobrze, że są pociągi do większych miast – dodał. Na jego wystąpienie zareagował wiceprezydent Adamów. Określił, że radny się wyżył i ma satysfakcję z mówienia źle o Koninie, krytykował również używanie określeń typu smród, brud i bagna w kontekście miasta. – Mówisz, że to jest wynik rozmów z mieszkańcami. Pytanie, z jakimi ty mieszkańcami przebywasz? – stwierdził Paweł Adamów i wskazał, że on z takimi osobami się nie spotkał.

Urszula Maciaszek, szefowa klubu Koalicji Obywatelskiej krytykowała wypowiedź Roberta Popkowskiego choćby w kwestii sugerowania zorganizowania referendum. – Raport to jest książka do przeczytania i dla przeciętnego mieszkańca nie do końca jest zrozumiała, dla pana i owszem – mówiła radna Maciaszek. Chciała też wiedzieć, dlaczego Robert Popkowski mówi tylko o referendum w sprawie odwołania prezydenta Konina a nie całej rady miasta. – Wolałbym, żeby demokracja polegała na tym, żeby wypowiedziało się społeczeństwo – mówił Robert Popkowski.
– Temat nośny, ale też niebezpieczny – stwierdził Wiesław Steinke. Według niego prezydent Korytkowski został już oceniony w ostatnich wyborach, gdy mieszkańcy wybrali go na drugą kadencję. – Wyrywanie się z referendum po 2 latach jest nieodpowiedzialne, żeby nie powiedzieć niedorzeczne – mówił Wiesław Steinke, przewodniczący rady miasta.
– Jeśli mówi, że chce robić referendum, niech je zrobi – mówił Witold Nowak o zapowiedziach radnego Popkowskiego. Wiceprezydent stwierdził też, że radny nie był nigdy zainteresowany samorządem tylko ogólnopolską polityką i zrobi to, co mu powie Robert Bąkiewicz. – Nie wiem, czy to jest kompleks, że przegrał pan z prezydentem Korytkowskim? – powiedział Mikołaj Marcinkowski, szef klubu Wspólny Konin do Roberta Popkowskiego.
Na krytykę wiceprezydenta Adamowa odpowiedział radny Krystian Majewski, którego wystąpienie do trwającej około 3 godziny debacie dołożyło nowy wątek, czyli podział na dwa obozy w radzie miasta. – Reprezentujemy pewną grupę mieszkańców wykluczonych, dyskryminowanych, słabszych, którzy nie są w żaden sposób uprzywilejowani – mówił Krystian Majewski zwracając się do członków koalicji, że obracają się w gronie osób odnoszących sukcesy, zamożnych, mających stałą pracę. – Wielu moich kolegów nie ma takiego życia, wywodzę się z nizin społecznych – stwierdził Krystian Majewski. Jak sugerował, że rządzący w mieście uważają krytykę za obrazę majestatu. – Krystka efektów polityki miasta to nie jest krytyka miasta. Nie jesteśmy w kościele tylko w ratuszu. Nasza krytyka wynika z dobrej woli – dodał radny PiS. Urszula Maciaszek stanowczo zaprotestowała, by oceniać część radny miasta jako „odklejonych od rzeczywistości snobów”. – Macie prawo krytykować, tylko, żeby krytykować trzeba wcześniej w czymś uczestniczyć. Domniemywam, że pan uczestniczył – dodała.
Tuż przed głosowaniem Piotr Korytkowski dziękował za debatę nad raportem miasta. – Natomiast oczywiście są pokusy, żeby wchodzić w politykę szeroko rozumianą i personalia. Najważniejsze jest to, żeby nikt nikomu nie zatykał ust – mówił prezydent Konina. Po raz kolejny zaapelował do radnych o uchwałę z wytycznymi dla urzędników, co powinien zawierać raport o stanie miasta. – Apeluję o to od 2019 roku – mówił Piotr Korytkowski. Przypominając, że pierwszy dokument miał 86 stron, a obecny ma 200 i dla części radnych też jest jeszcze zbyt skąpy. – Oczywiście zwiększając objętość dokumentu, powstanie pokaźna książeczka, którą przeczyta znikoma liczba osób – mówił Piotr Korytkowski.

Ostatecznie na 21 obecnych radnych, 12 radnych było za wotum zaufania. 5 było przeciw (Robert Popkowski, Krystian Majewski, Krystyna Leśniewska, Katarzyna Jaworska i Hubert Szczepański), 4 radnych się wstrzymało (Zofia Itman, Tomasz Andrzej Nowak, Jarosław Lewandowski, Jarosław Derdziński). Nieobecni byli Zenon Chojnacki i Sławomir Lachowicz.
Radni udzielili również większością głosów absolutorium z wykonania budżetu za 2025 rok. Jego szef Krystian Majewski powiedział, że absolutorium ma charakter czysto księgowy i pod tym kątem budżet został zrealizowany poprawnie, jednak PiS nie może się zgodzić na wydatkowanie pieniędzy czy kierunek i strategię miasta. Stąd klub PiS zadeklarował wstrzymanie się od głosu. Koalicja w radzie miasta wspierająca prezydenta zagłosowała „za” absolutorium. – Absolutorium nie jest oceną polityczną ani oceną wszystkich decyzji prezydenta – mówił Mikołaj Marcinkowski, szef klubu Wspólny Konin.
12 radnych było za absolutorium z wykonania budżetu za 2025 rok, natomiast 9 się wstrzymało.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz