W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
szkoła medyczna

Aktualności

Gospodarstwa domowe zapłacą za budowę polskich elektrowni. ZE PAK pozostawiony sam sobie

2016-10-12 18:00:00
Gospodarstwa domowe zapłacą za budowę polskich elektrowni. ZE PAK pozostawiony sam sobie

Rząd chce wspierać budowę polskich elektrowni, bazujących na węglu. Wiadomo, że na takie inwestycje potrzebne są niemałe pieniądze. W planach jest więc opodatkowanie gospodarstw domowych, które co miesiąc płaciłyby w związku z tym około 4 zł więcej. Wśród wymienianych nowych elektrowni nie ma mowy ani słowem o konińskim Zespole-Elektrowni „Pątnów-Adamów-Konin”.

Ministerstwo Energii przygotowało specjalny projekt, tak zwany rynek mocy. Zakłada on, że odbiorcy indywidualni sfinansują budowę nowych elektrowni węglowych. W 2020 roku miałyby powstać cztery elektrownie pracujące na węglu kamiennym, jedna na brunatnym (w Turowie) oraz trzy gazowe. Przypomnijmy, że konińska elektrownia zamierzała wybudować blok gazowy. Kilka tygodni temu zarząd ZE PAK wydał komunikat, że przesuwa podjęcie decyzji w sprawie tej inwestycji. Jak podano, budowa byłaby zbyt ryzykowna dla spółki. Przypomnijmy też, że elektrownia co prawda jest w prywatnych rękach, ale dostarcza państwu około 7 procent krajowej energii. Czy w takim razie ZE PAK nie należy się pomoc rządu?

I jeszcze trzeba dodać, jeśli mowa o węglu brunatnym – na którym pracuje elektrownia – że minister rolnictwa nadal wstrzymuje się z wydaniem decyzji o odrolnieniu gruntów w trzech gminach powiatu konińskiego: Ślesinie, Skulsku i Wilczynie, gdzie miałaby powstać nowa odkrywka „Ościsłowo”.

Milena Fabisiak

Podziel się


Jesteśmy na: