Jeszczew tym roku ma rozpocząć się zalewanie odkrywki Jóźwin IIB, w miejscu którejpowstanie największe jezioro w Wielkopolsce. Proces tworzenia zbiornika zostałjuż uruchomiony w maju tego roku na odkrywce Drzewce, gdzie miesięcznie lustrowody podnosi się o 2 metry. Widać już wyraźnie, jak jeszcze niedawno działającewyrobisko, zamienia się w jezioro. Jak teraz wygląda? Naszymi przewodnikami potym terenie byli pracownicy ZE PAK-u.
W miejscu odkrywki Jóźwin IIB powstanie jezioronajwiększe w Wielkopolsce. Będzie tam220 milionów metrów sześciennych wody. Dla porównania, największyzbiornik w naszym województwie, czyli Jezioro Powidzkie, ma 130 milionów metrówsześciennych. Obecnie trwają już końcowe prace porządkowe odkrywki Jóźwin IIB ijeszcze w tym roku rozpocznie się wielkie zalewanie. Taki jest plan. Za kilkalat, szacuje się, że za około 6, wyrobisko napełni się wodą do zakładanegopoziomu.
Dzięki pracownikom ZE PAK mieliśmy okazję dotrzeć doodkrywki Drzewce, która już teraz zamienia się w jezioro. Wyrobisko jestprzygotowane, woda już się leje. W tle widać jeszcze maszyny górnicze, którewkrótce zostaną rozebrane. W tej chwili głębokość wody to około 14,5 metra,miesięcznie przybywają 2 metry. Zgodnie z założeniami efekty mamy poznać w 2031roku. Niewykluczone, że stanie się to szybciej, co przewidują pracownicy ZEPAK-u, patrząc na tak szybkie wypełnianie się wyrobiska. Woda obecnie trafiatutaj z trzech źródeł: z dwóch doprowadzonych rur, z ziemi i opadów deszczu. Topierwsze z wymienionych niedługo zostanie wyłączone. Czy napełnienie JóźwinaIIB będzie jakimś większym wyzwaniem niż odkrywki Drzewce? – Tutaj bazujemy nawodzie w bezpośrednim zasięgu. Taka jest budowa geologiczna, że ten zbiorniksobie poradzi. Widać jak się szybko woda podnosi. Przez zasoby wód podziemnychi bliską odległość do Warty (6 km) ten zbiornik będzie się samoczynnienapełniał, bez żadnego dodatkowego zasilania wodami powierzchniowymi. Natomiastw Jóźwinie nie ma dookoła żadnego dużego cieku. Najbliżej jest Warta, a to 15km – mówią nam pracownicy ZE PAK.
Zalewanie odkrywek to jedno, natomiast spółka wramach prowadzonej rekultywacji sadzi setki tysięcy drzewek na terenachpokopalnianych. Rocznie to nawet 300 tysięcy sztuk. Od początku można mówić ookoło wkopanych 20 milionach. – To są drzewa lasotwórcze – mówią pracownicy ZEPAK. – Są dwa modele – model gleblekkich jak na Drzewcach, gdzie przeważają sosny, brzozy, modrzewie. I modelgleb cięższych – przeważnie drzewa liściaste – dęby, klony, buki, graby(Jóźwin, Lubstów, Tomisławice). Za każdym razem ten model jest weryfikowany,jeśli chodzi o sadzenie, bo grunt wcześniej trzeba obejrzeć.
Mieliśmy okazję zobaczyć, jak takie sadzenie drzewekwygląda. Tym razem były to iglaki. Warto również wspomnieć o akcji, jaka miałamiejsce w lutym tego roku. Na terenach w gminie Osiek Mały w SmólnikachRacięckich pracowała delegacja z Korei Południowej, która odwiedziła naszregion w związku z planami budowy elektrowni jądrowej w Pątnowie. Zagranicznigoście chcieli coś po sobie zostawić. Zabrali się więc do pracy, a było toponad 20 osób, i obsadzili 2 hektary ziemi. Oprócz posadzonych drzeweknamacalnym efektem tej pracy jest głaz z tablicą pamiątkową, które kilkatygodni temu zostały ustawione między drzewkami.
MilenaFabisiak, Marcin Szafrański
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz