Region

Zamknij

Dodaj komentarz

Żywa lekcja historii z powstańcem warszawskim. „Malina” spotkała się z uczniami

17:33, 12.04.2022 Aktualizacja: 14:21, 25.10.2025
Skomentuj Żywa lekcja historii z powstańcem warszawskim. „Malina” spotkała się z...

Dziś w Zespole SzkółEkonomiczno-Usługowych w Żychlinie odbyło się spotkanie z powstańcemwarszawskim. Pani Maria Wiśniewska, pseudonim „Malina”, opowiedziała krótko oswoich przeżyciach oraz zdradziła jak została łączniczką w Armii Krajowej.

Maria Wiśniewska została wcielona do 1. plutonu 3. kompanii batalionu„Parasol” w wieku 15 lat. Będąc łączniczką przeszła szlak bojowy z Woli przezStare Miasto, Śródmieście i kanały na Czerniaków. Jak sama powiedziała, w jej dołączeniu do AK dużą rolę odegrał czysty przypadek, ale także fakt, żeposiadała rower. – Być w konspiracji w jakiej ja byłam, to ogromna duma. Trzebasię jednak do tego nadawać. Muszę się pochwalić, ponieważ na cztery dziewczynydostałam się tylko ja, m.in. dlatego, że miałam rower i byłam spokojną, normalnądziewczyną. Tuż przed wybuchem powstania ten mój rower stale był potrzebny, takwięc co chwilę gdzieś jeździłam. Jestem z tego dumna do dzisiejszego dnia –mówiła „Malina”.

Uczestniczka powstania wspomniała także o roli kanałów,którymi przemieszczano się w trakcie walk dostarczając na pole bitwy broń iamunicję, czy ewakuując poszkodowanych. – Przejście przez kanały trwało czasami5 godzin, a czasem 10, w zależności od sytuacji. Najtrudniej było przenieść rannych– wspominała pani Maria.

Jak zaznaczyła bohaterka dzisiejszego spotkania, obecnasytuacja w Ukrainie bardzo przypomina jej powstanie, które przeżyła, ponieważniektóre z tamtejszych zniszczonych miast wygląda jak Warszawa po II wojnieświatowej. Jest jednak bardzo szczęśliwa widząc jak Polacy pomagają poszkodowanymwojną Ukraińcom. – Normalność polega na tym, że nie myślimy tylko o sobie,prawda? Cieszę się, że jestem Polką – powiedziała Maria Wiśniewska. – Człowiekmusi wierzyć w to co robi, a nie tylko uganiać się za pieniędzmi. Ja karierynigdy nie zrobiłam, ale jak widać mam dobry humor – dodała.

W zorganizowaniu żywej lekcji historii pomógł Krzysztof Dobreckiwraz z małżonką, na których zaproszenie Maria Wiśniewska przyjechała, aby spotkaćsię z uczniami w Pałacu Bronikowskich w Żychlinie.

– Takie lekcje zdarzają się bardzo rzadko, a wynika to ztego, że świadków tamtych dni jest już coraz mniej. (…) Myślę, że to wielkieprzeżycie dla nas wszystkich, zwłaszcza, że żyjemy w tych niełatwych czasach – powiedziałaAnna Matczak-Gaj, dyrektor ZSEU w Żychlinie.

„Żywa lekcja historii” była efektem badań podjętych przezuczniów i nauczycieli ZSEU w Żychlinie w ramach projektu „Sejm Dzieci iMłodzieży 2022”. W jego realizację włączyli się zarówno uczniowie, jak inauczyciele.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%