Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Węgiel z Tomisławic do końca roku

Marcin Szafrański Marcin Szafrański 07:19, 28.06.2026
Skomentuj Węgiel z Tomisławic do końca roku

– Zakładamy, że do końca tego roku węgiel z Tomisławic zostanie wydobyty w 100 procentach. To też jest nasze zobowiązanie – mówi Andrzej Janiszowski, wiceprezes ZE PAK.

Obecnie elektrownia pełni obowiązki w ramach rynku mocy. – Zapewniamy rezerwę dla systemu – mówi. Zgodnie z ustaleniami tzw. derogacje dla rynku mocy obowiązują do końca 2028 roku. – I zakładamy, że do tego czasu będziemy tego typu funkcję spełniać. Kolejna aukcja rynku mocy przed nami jest we wrześniu. Zobaczymy. Na razie produkujemy energię elektryczną – stwierdza Andrzej Janiszowski.

A co później? Wiceprezes ZE PAK mówi o kilku planach.

– Wydaje mi się, że za wcześnie, żeby o tym mówić, co chcielibyśmy robić. Niewątpliwie priorytet ma komponent jądrowy. Miejsce jest od dłuższego czasu analizowane. Prowadzone są monitoringi. Wszystko wygląda na to, że nie ma tak zwanych czerwonych flag, czyli na razie nie wyświetliły się żadne aspekty tej lokalizacji, które by ją dyskwalifikowały – stwierdza.

Elektrownia jądrowa po Elektrowni Pątnów to scenariusz, który ma pierwszeństwo. – Mamy też oczywiście inne pomysły. Nie jest tajemnicą, że już chyba ponad półtora roku temu uzyskaliśmy tutaj warunki przyłączeniowe na budowę potencjalnie dwóch dużych jednostek gazowych. W tej chwili to są projekty, które analizujemy. Mamy też zabezpieczone warunki na pozyskanie paliwa gazowego do tego regionu. Gdyby to pierwotne i preferowane rozwiązanie jądrowe nie wchodziło w grę, są alternatywne rozwiązania zagospodarowania tego terenu. Wydaje się, że przy tej technologii czy przy innej, to miejsce dalej będzie się kojarzyło z energetyką – mówi Andrzej Janiszowski.

Każde z rozwiązań wiąże się ze zniknięciem z krajobrazu Konina tzw. „Titanica”, czyli budynku Elektrowni Pątnów.

– Zapraszam serdecznie na budowę naszej elektrowni gazowej w Turku. Tam stara elektrownia węglowa została rozebrana, teren został wyczyszczony. Zresztą jest to nasze zobowiązanie rekultywacyjne. Tutaj po zakończeniu działalności węglowej zakładamy, że nie będzie inaczej. Czyli ten obiekt będzie musiał odejść do historii, będzie musiał być rozebrany, a teren zrekultywowany i przygotowany pod nową inwestycję – mówi wiceprezes ZE PAK.

Czy to oznacza, że w Koninie może powstać taka sama instalacja gazowa jak ta w Turku? Niczego spółka nie wyklucza.  – Analizujemy różne scenariusze – technologię jądrową i gazową. Technologia jądrowa dla tego obiektu ma na razie pierwszeństwo. Wydaje się, że za wcześnie, żeby mówić o innych alternatywnych planach – dodaje Andrzej Janiszowski. Wiadomo jednak, że cały czas rozważane są dwie lokalizacje, jeśli chodzi o drugą elektrownię jądrową w Polsce. Potencjalni inwestorzy w zasadzie chwalą Konin i Bełchatów.

– My uważamy, że Konin jest najlepszym miejscem. Tak naprawdę wiele rzeczy jest bardzo podobnych. Zgadzam się! Bełchatów jest największą elektrownią konwencjonalną w tym kraju. Wiadomo, że z punktu widzenia wyprowadzania mocy, ma tak samo dobre warunki jak nasze – mówi Andrzej Janiszowski.  – Natomiast kwestią, której nie przeskoczymy, jest czas. W historii ZE PAK-u mieliśmy chyba łącznie 23 aktywne odkrywki. W tej chwili została ostatnia. Ponad 65 procent z nich już jest zalanych wodą. Prowadzimy intensywne działania, żeby obecnie wodę do zalania tych odkrywek, dostarczać w większych ilościach i zalewać je jeszcze szybciej. Czyli w momencie, kiedy byśmy tutaj rozpoczynali inwestycję dotyczącą takiego obiektu, to można powiedzieć, że nie dość, że rozpoczęliśmy działania transformacyjne i rekultywacyjne, to co do zasady je zakończymy. Czyli zakończymy temat zalewania i sprzątania po działalności węglowej. Woda będzie, będzie przygotowany teren. Natomiast biorąc pod uwagę charakterystykę pracy Bełchatowa, to ta elektrownia będzie jeszcze wspierać system na pewno przez najbliższych kilka lat. Więc oni w 2035 roku będą pewnie w momencie, w którym my byliśmy 10 lat temu, kiedy zaczynaliśmy te poważniejsze działania rekultywacyjne. Tego czasu nie da przeskoczyć. Pod tym kątem lokalizacja konińska jest absolutnie bardziej do przodu o kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat.

Przy okazji spotkania z wiceprezesem nie mogliśmy też nie zapytać go o działalność ostatniej w naszym regionie odkrywki Tomisławice.  – W tej chwili pozyskujemy węgiel już odkryty. W momencie kiedy pracujemy, elektrownia dostaje węgiel z kopalni, na zasadzie „na żądanie”, tak jak do tej pory było. Natomiast ze względu na to, że te zasoby węgla są już ograniczone, praca elektrowni też już jest bardziej wyrywkowa niż ciągła, tak jak to jeszcze miało miejsce w zeszłym roku – mówi Andrzej Janiszowski. Założenie jest takie, by do końca tego roku węgiel z Tomisławic został wydobyty w 100 procentach.

– To też jest nasze zobowiązanie, żeby ten węgiel wydobyć z tej odkrywki, przetransportować i spalić w elektrowni. Wtedy przystąpimy już z pełną mocą do rekultywacji odkrywki w Tomisławicach, która już się zaczęła – wyjaśnia wiceprezes ZE PAK.

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%