Ciało w stanieznacznego rozkładu odnaleziono 1 września w zagajniku pobliżu budynku szpitalaprzy ulicy Szpitalnej. Prawdopodobnie może to być 65-letni mieszkaniec Konina,który 13 sierpnia o godzinie 17.00 wyszedł ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowegoi ślad po nim zaginął.
– W związku z tym trudno było jednoznacznie potwierdzić zarównojego tożsamość, jak bezpośrednią przyczynę zgonu podczas przeprowadzonejwczoraj sekcji zwłok pobrano próbki do badań genetycznych.– informuje EwaWoźnak, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Koninie, dodając jednocześnie,że wszystkie okoliczności, jak i ubiór zmarłego wskazują na to, że może to byćzaginiony.
Poszukiwania 65-latka przez wiele tygodni nie przynosiły żadnychrezultatów. 31 sierpnia na prośbę konińskiej policji tereny wokół SOR-u„przeczesywał” dron będący w posiadaniu Wydziału Bezpieczeństwa i ZarządzaniaKryzysowego Urzędu Miejskiego w Koninie. Niestety, wówczas na terenachprzyległych do SOR-u nikogo nie znalazł.
Dzień później, 1 września, policjanci penetrujący teren, w laskuprzy stacji benzynowej na ulicy Szpitalnej odnaleźli męskie buty. Policyjnypies podjął trop i doprowadził funkcjonariuszy do zahaczonych o siatkę ogrodzeniowąw pobliskim zagajniku zwłok mężczyzny. Na miejscu natychmiast pojawiły sięwszystkie służby. Stan silnego rozkładu uniemożliwił ustalenie tożsamości,jednak zarówno odnalezione obuwie, jak i ubiór wskazują na to, że może to byćzaginiony 65-latek.
na
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz