W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Aktualności

Pechowa inauguracja sezonu. Minimalna porażka Startu Konin

2020-10-20 21:24:47
Pechowa inauguracja sezonu. Minimalna porażka Startu Konin

Jednobramkową porażką zakończył się pierwszy mecz sezonu w wykonaniu piłkarzy ręcznych Startu. Koninianie mierzyli się na wyjeździe ze Szczypiorniakiem Gniezno i mimo bardzo wyrównanego pojedynku do domu powrócili z zerowym dorobkiem punktowym.

W pierwszej kolejce III ligi grupy wielkopolskiej piłki ręcznej mierzyły się dwa zespoły, które ubiegły sezon zakończyły na sąsiadujących ze sobą lokatach w tabeli. To było widać w trakcie całego spotkania między Szczypiorniakiem Gniezno a Startem Konin.

Choć w ciągu 60 minut gry miały miejsce 2- i 3-bramkowe prowadzenia, to żadnej z drużyn nie udało się uzyskać większej przewagi. Obie drużyny postawiły sobie twarde warunki i natychmiastowo niwelowały straty, doprowadzając stan meczu do równowagi. W taki właśnie sposób zakończyła się pierwsza połowa spotkania, po której szczypiorniści schodzili do szatni z wynikiem 15:15.

Początkowe fragmenty drugiej części gry dawały nadzieję, że koninianie wreszcie zdominują mecz i odskoczą gospodarzom. Przy 3-bramkowym prowadzeniu Startu, zawodnicy Szczypiorniaka Gniezno nie zamierzali jednak rezygnować i nie tylko wyrównali stan gry, ale także wyszli na prowadzenie. W nerwowej końcówce to zawodnikom z pierwszej stolicy Polski udało się przechylić spotkanie na swoją korzyść, a wpływ na to miało kilka czynników. – Był to bardzo dobry mecz walki. Żadna z drużyn nie uzyskała wyraźnej przewagi. Kiedy odskakiwaliśmy na 2-3 bramki, to później rywal odskakiwał. Duże znaczenie miały kary. Przez 4 minuty graliśmy w osłabieniu, bodajże od 45. do 49. minuty. Była to trochę kontrowersyjna sytuacja, gdzie zawodnik dostał karę i za chwilę otrzymał drugą za dyskusję z sędziami. Graliśmy jednego mniej, co kosztowało nas dużo zdrowia, żeby się jakoś wybronić. Później, w końcówce mieliśmy 3 sytuacje stuprocentowe, ale chyba zaważyło zmęczenie, bo byliśmy w nieco okrojonym, 11-osobowym składzie – relacjonował prezes i trener seniorskiej drużyny, Dariusz Pietrzyk.

Ostatecznie Szczypiorniak Bank Spółdzielczy Gniezno wygrał ze Startem 28:27. Dla koninian najwięcej bramek zdobyli Piotr Kołtunowicz i Marcel Urbański (po 8 trafień). Ekipa Startu dysponowała w tym meczu głównie dojrzałymi graczami. – Mamy doświadczonych zawodników. Po latach wrócił do nas Krzysiu Skorupiński, jest także Zbyszek Jarecki, Janusz Pecelerowicz, wrócił Piotrek Kołtunowicz. Po mału, spokojnie chcemy budować drużynę i grać. Nie chodzi tutaj o jakiś spektakularny awans w tym sezonie. Cel jest taki, żeby młodzi zawodnicy z tymi starszymi współpracowali i żeby to jakoś połączyć. Co roku kilku zawodników odchodzi na studia i tak gubimy tych chłopaków, bo żaden nie wiąże przyszłości z Koninem – mówił o celach na bieżący sezon Dariusz Pietrzyk.

Za tydzień szczypiornistów z Konina czeka bardzo trudny mecz. We własnej hali podejmą ekipę Lidera Swarzędz, po której szkoleniowiec seniorów Startu spodziewa się kilku wzmocnień.

Drugi zespół z regionu, Hagard Strzałkowo rozegrać miał mecz z Astromalem II Leszno. Spotkanie zostało jednak przełożone na późniejszy termin.

Fot. Szczypiorniak Gniezno

Patryk Barański

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: