W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar do 04.09.24

Aktualności

KRÓLESTWO GOSPODYŃ. Kiedyś w każdym domu była beczka

2023-07-30 07:19:00
Milena Fabisiak
Napisz do autora
KRÓLESTWO GOSPODYŃ. Kiedyś w każdym domu była beczka

Koło Gospodyń Wiejskich w Złotkowie (gmina Kleczew), miejscowi strażacy, sołtys oraz Rada Sołecka zaprosili mieszkańców na Święto Kapusty. Panie zaproponowały uczestnikom wiele potraw przygotowanych z tego warzywa. Sporo też o kapuście mówiły. – Tradycyjne kiszenie kapusty było kiedyś ważnym wydarzeniem. Wspólna praca bardzo zbliżała ludzi. W każdym domu była beczka, w której ją kiszono. By wystarczyło kapusty na całą zimę, kiszono 100-litrową beczkę, a gdy rodziny były liczniejsze nawet dwie – opowiadały członkinie KGW w Złotkowie.

Stawiano ją na królewskim stole

Na festynie w Złotkowie powitała przybyłych Marianna Wojtaszak, przewodnicząca KGW. – Zapraszam na degustację potraw z kapusty, przygotowanych przez panie z KGW ze Złotkowa. Mamy nadzieję, że nikt z naszego pikniku nie wyjdzie głodny – mówiła i zapowiedziała, że taka dobra współpraca między KGW, OSP i Radą Sołecką daje pewność, że piknik będzie odbywał się cyklicznie co roku.

Panie przygotowały o kapuście sporo informacji. Swoją nazwę zawdzięcza kształtowi, czyli głowie. Kwiatostan kapusty przypomina krucyfiks. – Niestety, nieczęsto widzimy jak zakwita, gdyż jest rośliną dwuletnią, a ścinamy ją już w pierwszym roku w celach spożywczych. Kapustę warzywną o charakterystycznych, pomarszczonych liściach wyhodowali niemieccy rolnicy już w XVI wieku, a wiele osób uważa, że do Polski przyjechała z królową Boną. Otóż już 400 lat przed Boną stawiano ją na stole królewskim. Do Polski przywieźli ją mnisi z Niemiec – mówiły. Dziś kapusta kojarzona jest z kuchnią polską i stanowi 40 procent wszystkich warzyw jedzonych przez Polaków. – I to nie my jemy jej najwięcej. Przed nami są Rosjanie, Belgowie i Holendrzy. Surowa, gotowana, kiszona. Jest bogatym źródłem witaminy K i C oraz z grupy B. Kapusta kiszona w beczkach uratowała życie wielu marynarzom, którzy umierali na szkorbut. Obniża pozom cukru, cholesterolu, bo zawiera błonnik, poprawia kondycję włosów i paznokci, spowalnia starzenie się. Odchudzając się, pijcie sok z kiszonej kapusty, by zmniejszyć apetyt na słodycze i słone – mówiły podczas prezentacji.

Kto pierwszy zaczął kisić kapustę?

Jak podkreślały, nie można ustalić, kto pierwszy zaczął kisić kapustę. – Kisili w Europie, kisili w Azji, kisili Australijczycy, a także w Złotkowie. W 1975 roku przewodnicząca KGW w Złotkowie pani Luba Maciejewska zakupiła szatkownicę, która była wypożyczana przez miejscowe gospodynie. Tradycyjne kiszenie kapusty było kiedyś ważnym wydarzeniem. Wspólna praca bardzo zbliżała ludzi. Była też okazją do spotkań. Kiszenie rozpoczynało się wczesnym rankiem, a kończyło późnym wieczorem. Czas pracy umilano sobie opowieściami i śpiewem. W każdym domu była beczka, w której kiszono kapustę. By jej wystarczyło na całą zimę kiszono 100-litrową beczkę, a gdy rodziny były liczniejsze nawet dwie beczki – opowiadały.

Dlaczego w Złotkowie zorganizowali Święto Kapusty? – Stwierdziliśmy, że jest święto ziemniaka, święto truskawki, święto innych warzyw. My postanowiliśmy zrobić Święto Kapusty w lipcu, bo jest akurat na nią sezon. Wspólnymi siłami zorganizowaliśmy ten festyn – mówiła przewodnicząca KGW w Złotkowie. – Mamy sprzęt, który był dawniej stosowany. To szatkownica, która ma już prawie 50 lat. Kiedyś przekazywano ją od domu do domu. Panie pożyczały ją jedna od drugiej, szatkowały i kisiły kapustę. Nasza szatkownica została odnowiona i teraz wygląda jak nowa. I działa. W naszym kole ta szatkownica kiedyś była jedna w gminie. Inne koła takich nie miały. I przetrwała tyle lat – mówiła Marianna Wojtaszak.

Teraz już nie potrzeba wiele siły, by ją skroić

W KGW w Złotkowie jest 37 osób, w tym 7 panów. Jaki mają przepis na ukiszenie kapusty? – Na kilogram skrojonej kapusty trzeba dać 20 dkg soli, dobrze umyć nogi, wydeptać ją w beczce i gotowe – śmiały się. – Najpóźniej trzeba ją zakisić do Wszystkich Świętych, żeby pierwsze porcje kapusty wyjąć na Wigilię. Obecnie są krajalnice elektryczne. Nie potrzeba już tężyzny. Także panie na wsi idą z postępem. Teraz też robimy kapustę w słoikach. Kiedyś jak kapustę kisiło się w beczce, trzeba było co jakiś czas ją obmywać, bo wychodziła pleśń i się psuła. Trzeba pamiętać, że kapustę kisimy w ciepłym miejscu, później przestawiamy ją w ciemne i chłodne – mówiły członkinie.

Podczas pikniku panie częstowały uczestników potrawami z kapusty. Był kapuśniak ze słodkiej kapusty z wkładką, bigos, gołąbki oraz krokiety z kapustą i grzybami. Na scenie pojawili się też najmłodsi mieszkańcy. Dla dorosłych był teleturniej Familiada. Policjanci mówili dzieciom, jak bezpiecznie spędzić wakacje. Strażacy uczyli udzielania pierwszej pomocy. W Złotkowie gościł też Mariusz Musiałowski, burmistrz Kleczewa.

KRÓLESTWO GOSPODYŃ. Kiedyś w każdym domu była beczka
KRÓLESTWO GOSPODYŃ. Kiedyś w każdym domu była beczka
KRÓLESTWO GOSPODYŃ. Kiedyś w każdym domu była beczka
KRÓLESTWO GOSPODYŃ. Kiedyś w każdym domu była beczka
KRÓLESTWO GOSPODYŃ. Kiedyś w każdym domu była beczka