Czy ćwiczenia oddechowe pomogą przy napadzie paniki?
W obliczu pandemii koronawirusa wszyscy znaleźliśmy się wniełatwej sytuacji, ponieważ boimy sięzachorować i to jest naturalne. Jednak docierające do nas informacje o pandemii,często nasilają, w różnym stopniu, strach o siebie i bliskich oraz lek, pomimo,że staramy się działać racjonalnie do zaistniałej sytuacji. Różnie też sobie ztymi emocjami radzimy. W jaki zatem sposób obniżyć poziom napięciapsychosomatycznego?
Paradoksalnieodrobina strachu może uratować nasze zdrowie, a nawet życie. To właśnie zestrachu przed zarażeniem koronawirusem często myjemy, dezynfekujemy ręce,utrzymujemy np. odpowiednią odległość w kolejce do sklepu czy apteki. A comoże się zdarzyć, kiedy strach nas nie opuszcza, a co gorsza zaczyna nasparaliżować i powoli wyłączać z codziennego życia – nawet w domu? Możemywówczas posiłkować się technikami relaksacyjnymi. Ze zebranych materiałów,wiele z nich, opiera się na oddechu i wizualizacji siebie w sytuacjach, kiedyjesteśmy zdrowi i bezpieczni lub kiedy przeżywaliśmy szczęśliwe chwile w swoimżyciu. Taki stan należałoby porównać do błogości, odczuwanej podczasplażowania, gdy promienie słoneczne przyjemnie ogrzewają rozleniwione ciało.
Wartotakże podkreślić, że sileemocje, które towarzyszą nam każdego dnia mogą prowadzić do przeciążeniaorganizmu, który z kolei przestaje sobie radzić nawet z drobnymi problemami. Ico wówczas robić? Zacząć pracować nad sobą! Czy to pomoże zatakami paniki i czy to w ogóle możliwe, bez przysłowiowej pigułki? Odpowiedzipowinniśmy szukać w książce ShirleyTrickett „Spokojnie,to tylko panika”. Autorka prostym i przystępnymjęzykiem opisuje sposoby łagodzenia konsekwencji paniki, wyobcowania isamotności na którą dzisiaj jesteśmy skazani. Twierdzi ona, że większośćludzi oddycha źle i zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Według niej jest tonie tylko przyczyną problemów zdrowotnych, ale także może się przyczyniać dokumulowania złych emocji. Ponadto z książki można się dowiedzieć, że wzaczerpnięciu odpowiedniej ilości tlenu przeszkadza nam nieprawidłowa postawaoraz złe nawyki w przyjmowaniu pozycji np. podczas pracy siedzącej, w którejpozostajemy przez długi czas. Zdaniem autorki książki głęboki oddech to sprawanie tylko dotlenienia organizmu, ale także sposób na radzenie sobie z emocjami,w tym także ze stresem oraz stanami lękowymi. Nauczenie się prawidłowegooddychania mogłoby więc rozwiązać wiele naszych problemów, w tym również pomócwyeliminować lub ograniczyć potrzebę łykania tabletek uspokajających.
Ćwiczenia oddechu. Po pierwsze pogłębmy oddech.Dlaczego?
Ponieważ zreguły oddychamy za płytko. Trickett wymieniatrzy poziomy oddechu: pierwszy nawysokości ramion, drugi – żeber, trzeci w okolicach brzucha. Ćwiczenia polegająna skupieniu się podczas każdego poziomuoddechu i zapamiętaniu doznań, a później nauce prowadzenia głębokiego oddechudo najniższej partii płuc, czyli w okolicy brzucha. Powinniśmy wówczaszauważyć, że rozluźnieniu ulegają wewnętrzne narządy i jelita. Jeśli jużćwiczycie to na pewno zauważyliście, że to przyjemne uczucie, którerozluźniając relaksuje nas.
Ważna jest także ilość oddechów
Druga sprawa to ilość oddechów.Przy tym płytkim jest ich stanowczo za dużo, dlatego autorka książki radzisprawdzić ich ilość. Jak? Otóż w chwili spoczynku liczymy je przez 30 sekund(na jeden oddech składa się wdech plus wydech). Potem tę liczbę mnożymy przezdwa. Jeśli uzyskaliśmy liczbę szesnastu lub więcej oznacza to, że oddychamy zaszybko. Wówczas należałoby liczbę oddechów zminimalizować. Stanie się takdzięki następnemu ćwiczeniu, które będzie polegało na położeniu jednej ręki napiersiach, drugiej zaś na brzuchu. Prawidłowo wykonane ćwiczenie: oddychamytak, aby unosiła się tylko ręka na brzuchu. Ćwiczmy tak długo, aż uzyskamy 12wdechów na minutę.
Zbyt silneemocje, lęk mogą prowadzić do przeciążenia organizmu, dekompensacji tj. załamania, kryzysu psychicznego powstającego na skuteksytuacji, której waga przekracza naturalne zdolności człowieka do radzeniasobie z zaistniałymi problemami.
Nadmierne napięcie nerwowe może powodować m.in.:
·zaburzenia snu
·zaburzenia apetytu
·obniżony nastrój
·obawę, że możemy zarazić się wszędzie
·zbyt częste, przesadne mycie rąk
·ciągła dezynfekcja ciała
·pocenie się
·przyspieszona akcja serca
·natręctwa myślowe
I na zakończenie jeszcze jedna podpowiedź na oddechdający odprężenie. Nabieramy głęboko powietrza przez nos, a następnie wolno jewypuszczamy zaciskając usta. Jeśli zaczniemy ziewać to oznacza, że dotleniliśmymózg. Ćwiczenie można powtarzać wielokrotnie podczas dnia.
opr.MK
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz