Region

Zamknij

Dodaj komentarz

O szkalowaniu, bezpodstawnym wylewaniu błota i strasznej krzywdzie. Właściciel kamienicy Esse spotkał się z radnymi

23:10, 25.11.2021 Aktualizacja: 07:25, 15.10.2025
Skomentuj O szkalowaniu, bezpodstawnym wylewaniu błota i strasznej krzywdzie....

–Nie było żadnych podstaw, żeby nas tak szkalować – mówił podczas wczorajszegoposiedzenia Komisji Finansów i Infrastruktury Rady Miasta właściciel kamienicyStefanii Esse, stojącej przy ulicy Staszica w starej części miasta. Nawiązał ondo wypowiedzi prezydenta Piotra Korytkowskiego i jego zastępcy Pawła Adamowa podczassesji w grudniu ubiegłego roku, że na właścicieli będzie nakładana kara ikonsekwentnie od nich egzekwowana. Okazuje się, że w połowie lutego tego rokuzapadł wyrok, nieprawomocny, o umorzeniu tych kar.

Kamienica, o której mowa, jest w katastrofalnymstanie. Grozi jej zawalenie, a że znajduje się ona przy ruchliwej ulicy, którąjeździły samochody i autobusy, trzeba było ją zamknąć. – W związku z tym, że został zajęty pas drogowy, na właścicieli będzienakładana kara i konsekwentnie będzie od nich egzekwowana. Jest tutaj wspólnawola, zarówno właścicieli jak i nasza, aby doprowadzić tę sprawę do końca, bowszyscy na tym tracą. Obiekt jest w katastrofalnym stanie, w zasadzie w środkunie ma ścian – mówił w grudniu Paweł Adamów. Wtedy również wypowiadał się PiotrKorytkowski. – Prosiłem, żeby tewszystkie złotówki, które są związane ze stratą i są należne miastu byłyskrupulatnie odnotowywane. My takowy rachunek właścicielom wystawimy – powiedział19 grudnia 2018 roku prezydent Konina.

O szkalowaniu, bezpodstawnym wylewaniu błota istrasznej krzywdzie mówił wczoraj radnym Komisji Finansów i Infrastrukturywłaściciel kamienicy. – Wojewódzkikonserwator zabytków zakazuje wszelkich prac przy tym budynku – mówił. – Nie było podstaw do naliczania nam żadnejkary pieniężnej. Zostaliśmy strasznie skrzywdzeni na sesji 19 grudnia.

–Jest żenujące, że podczas rady miasta pan zastępca prezydenta, nie będęwymieniać nazwiska, żeby pana nie urazić, stwierdza, że na właścicieli nałożonajest kara i będzie konsekwentnie egzekwowana – wyjaśniałmężczyzna. Stwierdził również, że nikt właścicieli nie zaprasza na żadnerozmowy. – My ciągle prosimy o spotkania– dodał.

Jak wyjaśniał Paweł Adamów, z właścicielami sięspotkał, tak samo jak prezydent Korytkowski. – Jesteśmy zainteresowani, aby ta sprawa była pchnięta do przodu – mówiłwiceprezydent. Jak wyjaśniał, to nie miasto przyczyniło się do tego, że budynekstał się problemem dla mieszkańców. – Wiem,że to nie jest do końca pana wina. Znalazł się pan w pewnym klinczu prawnymmając nieruchomość, która stwarza zagrożenie i niebezpieczeństwo dlamieszkańców. My też jesteśmy pokrzywdzonymi – mówił Paweł Adamów dowłaściciela kamienicy. Wyjaśniał, że przychodzą do niego przedsiębiorcy z tejulicy ze skargami, że nie mają klientów i są bliscy bankructwa, bo droga jestzamknięta. – Musieliśmy też przeorganizowaćruch MZK, który generuje bardzo duże koszty – mówił wiceprezydent Konina. –To około 32 tysiące złotych miesięcznie.Tyle kosztuje przeorganizowanie kursów MZK z powodu pana kamienicy. Ona wkażdej chwili może się zawalić. Nie tylko pan jest ofiarą tego przedsięwzięcia.Biorąc pod uwagę te wszystkie koszty społeczne, finanse, będziemy dbać ointeres miasta i taka kwota, która została naliczona, będzie podtrzymana. Wkwestii utrzymania tej kary będziemy trzymać sztywne stanowisko. Jeśli dojdziedo rozstrzygnięcia tego problemu, możemy rozmawiać o ewentualnych umorzeniach.

Jak wyjaśniałPaweł Adamów, miasto robi wszystko, by pomóc właścicielowi w tej sytuacji. Prezydent wystosował pismo do ministrakultury i dziedzictwa narodowego z prośbąw sprawie wykreślenia z rejestru zabytków tejprywatnej kamienicy (zrobił to też właściciel). Piotr Korytkowski prosił takżeo interwencję posłów z naszego regionu. Resort kultury decyzję w tej sprawie mapodjąć w połowie marca, o czym nas poinformował.

Podczas wczorajszej komisji ustalono, że odbędzie się kolejne spotkaniewładz miasta z właścicielami kamienicy. A na pewno jest o czym rozmawiać.Okazuje się, że w połowie lutego wojewódzki sąd administracyjny, wydał wyrok zktórego wynika, że miasto nie ma prawa nałożyć kary na właściciela. – Wyrok nie jest prawomocny – mówił PawełAdamów. – Nie mamy jeszcze uzasadnienia,więc nie wiemy, na co sąd się powołał. Ale de facto idzie to w tym kierunku, żenie mamy prawa nałożyć właścicielom takiej kary.

Obecnie mowa jest o kwocie 400 tysięcy złotych.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%