Radni gminy Wierzbinek 14 głosami za, przy jednym przeciwnym, udzielili wójtowi Pawłowi Szczepankiewiczowi wotum zaufania i absolutorium z wykonania budżetu za 2025 rok.
Wójt Paweł Szczepankiewicz przedstawił raport o stanie gminy, czyli działalności od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 r.
– Na ten raport się składa praca wszystkich pracowników Urzędu Gminy w Wierzbinku, jednostek organizacyjnych – GOK-u, biblioteki oraz Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, tych wszystkich, którzy pracują na rzecz gminy Wierzbinek odnośnie realizacji najważniejszych przedsięwzięć. W raporcie macie państwo wyszczególnione finanse publiczne, inwestycje drogowe, edukację, kulturę, pomoc społeczną, gospodarkę komunalną, ochronę środowiska. To wszystko czym się zajmujemy – zaznaczył wójt Paweł Szczepankiewicz.
Wójt mówił między innymi o transporcie publicznym i przywracaniu lokalnych połączeń autobusowych.
– W 2025 roku gmina zareagowała na projekt mający na celu przeciwdziałanie wykluczeniu komunikacyjnemu, uruchomieniu nowych połączeń autobusowych. Cały czas rozmawiamy z różnymi przewoźnikami. Szczególnie są to PKS-y i Kujawsko-Pomorski Transport Autobusowy, żeby była w miarę możliwości dostępność tych środków komunikacji. Zwracaliśmy się też do marszałka i PKP na wniosek mieszkańców o możliwość zatrzymywania się pociągu na stacji Zaryń. Otrzymaliśmy informacje, że ta kwestia podlega analizie. Wymaga też współpracy samorządów, bo ta linia jest na terenie trzech województw – łódzkiego, kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego – i wymagałaby dofinansowania, żeby mogła funkcjonować. Poseł Tomasz Nowak obiecał się zorientować, jeśli chodzi o ministra, który odpowiada za komunikację, żeby w przyszłości rozważyć kursowanie pociągu, chociaż jednego rano, jednego po południu – mówił wójt Paweł Szczepankiewicz. Radni podjęli temat kolei, bo podobał się im pomysł, by mieszkańcy mogli poruszać się tym środkiem transportu. – Zorganizuję wyjazd do ministerstwa, zabiorę was i pojedziemy, żeby nam ten pociąg tu przyjechał. Mnie też szkoda, że już go nie ma, bo jeździłem na studia pociągiem z Zarynia – dodał wójt.
Po debacie radni udzielili wójtowi Pawłowi Szczepankiewiczowi wotum zaufania 14 głosami za, przy jednym przeciwnym.
Przed udzieleniem absolutorium głos zabrał radny głosujący przeciw – Łukasz Kłosiński.
– Środków unijnych wiele pozyskujemy, w różnych rankingach jesteśmy bardzo wysoko, kopalnia pomogła. Ale tutaj nie wszystko dzieje się dobrze. Między innymi była afera ze zwierzętami. I nie będę jej przytaczał, ale nie wyciągnięto z niej wniosków. Od 9 lat zgłaszam systematycznie, że na terenie stadionu w Chlebowie nie ma WC dla kibiców. I stanie się tak, że ktoś załatwi potrzebę fizjologiczną gdzieś na obiekcie, zrobi się afera jeszcze większa jak z psami i w mediach głównego nurtu będziemy na pierwszych stronach. Chyba to nam niepotrzebne. A koszt takiego garażu to jest, według mnie z montażem 5-10 tysięcy. Złożyłem oficjalny wniosek, w 2025 miał być zrealizowany, jako jeden z niewielu nie został zrealizowany. To nie jest inwestycja milionowa – mówił radny.
Podkreślał, że nie został zrealizowany jego wniosek, by przy przedszkolu w Wierzbinku, przy pasach były światła, bo jest niebezpiecznie.
– Podobno stwierdzono, że pan wójt czy rada o tym nie decyduje – mówił. Wspomniał o remoncie siedzisk na stadionie i wniosku dotyczącym boiska do siatkówki. – I te progi zwalniające. Ja myślę, że są lepsze niż postawienie znaku, bo ktoś raz przejedzie szybciej czy wolniej, jednak się nauczy, że jest i będzie jechał wolno. Pan wójt wielokrotnie tutaj mówił, że tak, próg będzie. Pan tutaj dawał słowo, ja wierzyłem i przekazywałem to dalej, bo powinna być łączność wójt-radny. Straciłem do pana zaufanie – mówił radny Łukasz Kłosiński.
Okazało się, że pieniądze przeznaczone na progi zwalniające radni przeznaczyli na coś innego.
– Panie kolego, gdyby kolega chodził na sesje, to by wiedział, że cała rada zdjęła te pieniądze, przeszło 100 tysięcy – mówił radny Dariusz Kwiatkowski.
Na zarzuty radnego Kłosińskiego odpowiedział wójt Paweł Szczepankiewicz.
– Szanowny panie radny, po pierwsze pan się w ogóle ze mną nie kontaktuje od jakiegoś czasu. Po drugie, jeśli chodzi o stadion i garaż wystąpiłem do kopalni o przekazanie używanego garażu. Jeśli to się nie uda mamy też w perspektywie rozmowę z wicemarszałkiem województwa wielkopolskiego na rozbudowę zaplecza. Robimy też parking z tyłu stadionu. Ze względów bezpieczeństwa potrzebny będzie drugi wjazd. To wymaga trochę czasu – mówił wójt.
Jak podkreślał, w sprawie progów zwalniających skierował zapytanie do projektanta o wykonanie tzw. progów akustycznych.
– Tylko, że to też wymaga czasu i uzgodnienia z poszczególnymi organami – stwierdził. W sprawie bezpiecznego przejścia przy przedszkolu wójt kontaktował się z Zarządem Dróg Wojewódzkich oraz z marszałkiem. – W porozumieniu z nimi zleciliśmy koncepcję remontu nawierzchni w Wierzbinku całego centrum w przyszłości – bo są różne zaniżenia i ubytki w tym – i żeby przy okazji uwzględnić ten bezpieczny wyjazd z przedszkola, ale to też wymaga niestety czasu. Nie może być tak, że Szczepankiewicz sobie wyjdzie, ustawi znak i jest wszystko, bo znowu ktoś będzie miał pretensje. Będę jeszcze w lipcu rozmawiał z Zarządem Dróg Wojewódzkich w tej sprawie – stwierdził Paweł Szczepankiewicz.
Wójt odniósł się też do opieki nad zwierzętami.
– Jeśli chodzi o zwierzęta, to życzyłbym każdemu, żeby tak o nie dbał. Podejrzewam, że ktoś z zewnątrz nam psy podrzuca, bo żadna gmina tyle psów nie ma co my do opieki. Kiedyś wydawaliśmy 45 tysięcy i wtedy na sesjach czy na komisjach radni krzyczeli, że za dużo pieniędzy się wydaje. Teraz jest przeszło 230 tysięcy – mówił wójt. Stwierdził, że to niemożliwe, żeby w ościennych gminach, gdzie jest 12 tysięcy mieszkańców w roku oddali 7 psów do schroniska, a gmina Wierzbinek – 70. – Te rzeczy, o których pan mówi, panie radny są w toku i wymagają czasu, ale mam nadzieję, że małymi krokami będą zrealizowane – mówił Paweł Szczepankiewicz.
Wójt nie zgodził się z zarzutem, że w Wierzbinku realizowanych było mało inwestycji.
– Naprawdę było bardzo dużo inwestycji. Czasami radni mi truli tyłek, że za dużo tutaj się robi. Przykro to jest słuchać z ust radnego z Wierzbinka, gdzie prawie najwięcej było realizowanych inwestycji, że tak nie było. Też popełniam błędy. Nie jestem święty, wszystkich nie uszczęśliwię, niestety, bo nie jestem w stanie – stwierdził wójt.
Radnego jednak nie przekonał, bo ten ponownie zagłosował przeciw udzieleniu absolutorium z wykonania budżetu za 2025 rok.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz