MieszkańcyPaprotni, w gminie Krzymów, walczą o swoje bezpieczeństwo na skrzyżowaniu drogikrajowej z powiatową. Bezskutecznie. Starali się o zainstalowanie sygnalizacjiświetlnej. Później był pomysł, by wybudować tam rondo. A ostatnio mówi się opostawieniu fotoradaru. Jednak póki co żadne z tych rozwiązań nie jest ostateczniezaplanowane. Nie zmienia się też to, że mieszkańcy boją się o swoje i bliskichzdrowie oraz życie przechodząc na drugą stronę drogi krajowej.
24 lutego tego roku rząd przyjąłProgram Bezpiecznej Infrastruktury Drogowej, którego głównym celem miała być poprawabezpieczeństwa ruchu drogowego na drogach krajowych znajdujących się w zarządzieGeneralnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Przeznaczono na niego 2,5 mldzł. Gmina Krzymów bez wahania wskazała dwa niebezpieczne skrzyżowania, którepowinny posiadać sygnalizację świetlną – w Genowefie i Paprotni. W pierwszejmiejscowości pulsujące światła już ostrzegają kierowców, w drugiej nie dziejesię nic.
Przypomnijmy, że 6 maja mieszkańcy Paprotni spotkalisię w świetlicy wiejskiej. – Przyszła odpowiedźz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, że sygnalizacja będziebudowana w Genowefie. Uważamy, że w Paprotni jest wyjątkowo niebezpiecznie.Zebraliśmy podpisy poparcia dla tej inwestycji. I jest ich 528. Zamierzamyponowić nasze pismo w sprawie oświetlenia skrzyżowania. Będzie wysłane doGDDKiA w Poznaniu, Koninie i ministerstwa infrastruktury – mówił wtedy radny zPaprotni. Nic to jednak nie dało, bo znów otrzymali odmowę. Poprosili o pomoc parlamentarzystów.Niestety, nic to nie dało. Jak mówili, podczas przyznawania środków na tęinwestycję pod uwagę brana była liczba wypadków w zgłoszonych miejscach. – Od1989 roku naliczyłem 115 wypadków na skrzyżowaniu w Paprotni – mówił w maju mieszkaniectej miejscowości. – Tu jest szkoła, tu są dzieci, tu chodzą rodzice, tu powinnabyć sygnalizacja bez żadnego „ale”. Co najmniej sygnalizacja, tunel albokładka.
Główną bolączką na skrzyżowaniu w Paprotni jestrozwijana przez kierowców prędkość. Większość z nich nie zwraca uwagi na jej ograniczenia.Jadący ciężarówkami od strony Koła przyspieszają, by podjechać pod górkę.Jadący od strony Konina nie spodziewają się, że tuż za zakrętem znajduje sięprzejście dla pieszych, a na nim mogą pojawić się dzieci. Dlatego mieszkańcybyli zaskoczeni odmowną decyzją GDDKiA dotyczącą zamontowania sygnalizacji naskrzyżowaniu i tłumaczeniem, że ruch w tym miejscu nie jest na tyle duży, bystanowił jakiekolwiek realne zagrożenie. Mieszkańców Paprotni nie zadowalała odpowiedź,że przejście będzie tylko doświetlone tak, żeby było widać człowieka. Złożyliwięc wniosek o przebudowę skrzyżowania na niekolizyjne (rondo). – Przyszłaodpowiedź, że zarządca nie widzi takiej możliwości i trzeba czekać – mówili.
Kilka dni temu spotkaliśmy się z kilkoma mieszkańcamiPaprotni. – Ile dzisiaj nas tutaj jest? Kilka osób. Jakby było nas stu i byśmyzaczęli chodzić wszyscy po przejściu w tę i z powrotem, to może by nas ktośzauważył. Trzeba chyba do tego doprowadzić. Należy zadać sobie pytanie, ile osóbmusi zginąć, żeby światła były zrobione? Spotykamy się, a ja się pytam, gdziesą władze gminy? Tak jak sobie tu dyskutujemy, to u mnie na tarasie możemyposiedzieć. To skrzyżowanie było już dwa razy przebudowywane, włożono ponadmilion złoty w każdą modernizację i tak nie jest dobrze. Gdyby miało pas wprawą stronę do szkoły, byłoby prawie bezkolizyjne. Zarządca tłumaczy, że nieda się tego zrobić. Wszystko się da, tylko trzeba pomyśleć i chcieć – mówilimieszkańcy.
Podczas jednej z sesji Rady Gminy Krzymów padłapropozycja, by postarać się o postawienie w newralgicznym miejscu fotoradaru. –To nie jest takie proste. To nie jest tak, że napiszemy pismo i fotoradarpostawią. Kilka lat wcześniej był taki wniosek. Nie przeszedł. Zaproponowanowtedy dodatkowy pas dla skręcających w prawo. Trzeba składać wniosek do InspekcjiTransportu Drogowego. Ciężko jest dostać fotoradar. Konin proponował trzy wokolicy i żadnego nie postawiono. Brana jest pod uwagę ilość wypadków,poszkodowanych, pieszych. Ale napisano mi, że musi wystąpić o to gmina. Wtedyprzyjeżdżają, robią badania, sprawdzają statystyki. Golina ma dwa fotoradary.Przed Kołem jest jeden. Ostatniozgłosiłem do kontroli policji naszą lokalizację, bo jest taka aplikacja. Wciągu 7 dni prowadzą badania. Dostałem potwierdzenie, że na tym skrzyżowaniu jestprzekraczana prędkość. Policja potwierdza, że kierowcy jeżdżą tu za szybko. Aletrzeba to wszystko złożyć razem. Jesteśmy właściwie w punkcie wyjścia. Nasze pismai wnioski odbijają się o ścianę. Ktoś chyba miejscowości Paprotnia nie lubi. Zapytałemw gminie czy będzie składany wniosek o budowę fotoradaru. Odpowiedzią na mojepytanie było… pytanie czy powinien być składany – mówił jeden z mieszkańców.
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Konińskiego radnyz gminy Krzymów Sebastian Ławniczak złożyłinterpelację do przewodniczącej rady z prośbą o złożenie wniosku przez ZarządDróg Powiatowych w Koninie do Głównej Inspekcji Transportu Drogowego o zakup iinstalację fotoradaru na wyżej wymienionym skrzyżowaniu. – Instalacjafotoradaru na pewno przyczyniłaby się do poprawy bezpieczeństwa na powyżejopisanym odcinku drogi – pisał. Do 12 stycznia radny ma otrzymać odpowiedź.
Co dalej zamierzają w tej sprawie zrobić mieszkańcy?– Trzeba będzie jeszcze raz napisać do GDDKiA w Poznaniu. Może jechaćosobiście. Trzeba znaleźć kogoś, kto nam pomoże – mówią.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz