Dwa zwycięstwa, sześć punktóww osiemnastu meczach i ostatnie miejsce w tabeli – tak wygląda obecna sytuacjaStartu Konin w I lidze piłki ręcznej mężczyzn. W poprzednim sezonie jakobeniaminek zakończyli rozgrywki na ósmej pozycji. Co zmieniło się przez tenrok? Dariusz Pietrzyk, prezes klubu, opowiedział nam o powodach słabszejdyspozycji drużyny.
Jak tłumaczył Dariusz Pietrzyk, drużynazmieniła swoje oblicze, głównie ze względu na straty osobowe, jakie zostałyponiesione w stosunku do tamtego sezonu. Karierę zakończył Olgierd Piaskowski, którybył dosyć ważnym zawodnikiem, jeśli chodzi o strzelanie bramek. – Zespółrozpoczął dwutygodniowe przygotowania do sezonu w sierpniu. Wygrywaliśmy wmeczach sparingowych i turniejach. Problem pojawił się w momencie, kiedyrozpoczął się rok akademicki. Zespół rozsypał się ze względów organizacyjnych,ponieważ nas jako klub nie stać na tak duże stypendia dla seniorów, żeby cichłopcy poświęcali swój prywatny czas na grę i część z nich wyjechała na studiado innych miast – powiedział.
Do tego doszły również osobisteproblemy podstawowych graczy czy sprawy związane z pracą zawodową niektórychzawodników, które wpłynęły na ich formę. – Start Konin ich nie wyżywi. Wzespole mamy dorosłych ludzi, którzy mają swoje życie, plany, pracę i nie są wstanie regularnie trenować i grać. Nie jesteśmy klubem zawodowym, nie mamykontraktów, więc nie możemy wymagać od nich stuprocentowego poświęcenia. Pojawiłysię również kontuzje, jak to w tym sporcie bywa – mówił prezes klubu.
Drużyna składa się obecnie zzawodników, którzy w ubiegłym sezonie pełnili raczej role rezerwowych, adzisiaj muszą wychodzić na parkiet w pierwszym składzie i rywalizować znajlepszymi – Poziom sportowy i poziom przygotowania do rozgrywek w pierwszejlidze jest dużo wyższy niż chociażby w drugiej lidze. Wiemy z rozmów z innymizespołami, że oni trenują 4-5 razy w tygodniu, podpisują kontrakty, umowy, a myjesteśmy klubem typowo amatorskim – podkreślał Dariusz Pietrzyk.
W klubie funkcjonuje kilka drużyndziecięcych i młodzieżowym, które grają w różnych rozgrywkach i turniejach iodnoszą sukcesy. Niedługo młode zawodniczki Startu będą grać w młodzieżowychmistrzostwach Polski. – Dostaliśmy co prawda dotację od miasta, ale tepieniądze muszą zostać przeznaczone na sześć czy siedem drużyn, czyli na całyklub, a nie tylko na drużynę seniorów – tłumaczył prezes Startu.
W ubiegłym sezonie zespół byłbeniaminkiem w pierwszej lidze i był swego rodzaju niespodzianką dla grającychtam drużyn. – Po roku tamte kluby wzmocniły swoje kadry, a my ponieśliśmystraty osobowe. Dodatkowo zostaliśmy rozszyfrowani od strony taktycznej. Gramywyłącznie wychowankami, nie mamy żadnego kupionego zawodnika. Gdybym miałwiększy budżet, to na pewno zakontraktowałbym kilku nowych graczy i ten poziomzdecydowanie by się podniósł. Gramy tym, co mamy i staramy się, żeby nasiwychowankowie mogli grać i mieli szansę się pokazać. Dogramy sezon do końca, apotem, jako zarząd, będziemy podejmowali decyzje, co robimy dalej – podsumowałDariusz Pietrzyk. Do końca sezonu zostało jeszcze sześć kolejek. Najbliższespotkanie Start Konin rozegra dzisiaj na wyjeździe z Orlętami Zwoleń.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz