Sokół Kleczew rozgrywał dzisiaj na własnym stadionie rewanżowe starcie z Górnikiem Polkowice w barażach o grę w II lidze w przyszłym sezonie. Podopieczni Tomasza Pozorskiego przegrali pierwszy mecz 0:1. W rewanżu u siebie pokazali wolę walki i wygrali 4:1, dzięki trafieniom Dawida Retlewskiego, Daniela Dudzińskiego i dwóm bramkom Macieja Śliwy, zapewniając sobie tym samym utrzymanie w II lidze w kolejnym sezonie. Nie obyło się jednak bez emocji.
Sokół rozpoczął mecz z werwą i szybko wyprowadził pierwszą akcję. W siódmej minucie gry to ponownie gospodarze zagrozili bramce rywali, oddając niecelny strzał w jej kierunku. Kilka minut później Sokół wyszedł z kontratakiem, ale zamieszania w polu karnym nie udało się wykorzystać. Z każdą kolejną minutą drużyna z Kleczewa przejmowała inicjatywę w spotkaniu.
Po stracie w środku pola Sokół przejął piłkę i wyprowadził szybką akcję, która zakończyła się niebezpiecznym, mocnym strzałem w kierunku bramki rywali. Gola jednak nadal nie było. W 18. minucie z kolejną kontrą wyszedł zespół gospodarzy, ale dobrą interwencją popisał się bramkarz Górnika Polkowice Marcin Furtak.
W połowie pierwszej części spotkania gra się nieco wyrównała i do głosu doszli goście, którzy w 25. minucie wyprowadzili atak, który zakończył się strzałem na bramkę, ale piłkę pewnie złapał Klaudiusz Mazur.
W 30. minucie świetną okazję do zdobycia bramki miał Sokół Kleczew po rozegraniu rzutu rożnego, ale strzał z pola karnego był niecelny. Przez kilka kolejnych minut to Górnik Polkowice atakował bramkę Sokoła. Doskonałą sytuację do wyrównania stanu dwumeczu gospodarze mieli w 39. minucie. Dobre dośrodkowanie nie zostało jednak wykorzystane. Chwilę później napastnik Górnika przelobował wychodzącego Klaudiusza Mazura, ale piłka, na szczęście dla Sokoła, zatrzymała się na słupku i nie wpadła do siatki. W ostatniej akcji pierwszej połowy Górnik po dośrodkowaniu z rzutu rożnego oddał strzał w kierunku bramki, ale futbolówka odbiła się od zawodników stojących przed linią i po 45 minutach był bezbramkowy remis.
Sokół w drugą połowę wszedł z przytupem, oddając strzał na bramkę rywali. Chwilę potem tym samym odpowiedział Górnik Polkowice. Na początku drugiej części spotkania gra się nieco wyrównała, a oba zespoły starały się trafić do siatki. Dobre sytuacje miał Sokół Kleczew, ale wynik nadal pozostawał bez zmian. Po pierwszym kwadransie inicjatywę przejęli gospodarze. W 62. minucie Sokół zdobył bramkę, ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, sygnalizując spalonego. Gol nie został uznany.
Dobry strzał oddał w 64. minucie Górnik, ale interweniował Klaudiusz Mazur. Chwilę później, również głową, strzelał Sokół, ale piłka trafiła w poprzeczkę po odbiciu przez bramkarza gości. W 72. minucie świetną sytuację miał Górnik, ale futbolówka przeleciała minimalnie ponad bramką. Chwilę później w polu karnym gości padł jeden z zawodników Sokoła, ale sędzia nie użył gwizdka i nie wskazał na jedenastkę.
W 74. minucie Sokół w końcu trafił do siatki. Bramkę na 1:0 zdobył Dawid Retlewski, który pojawił się na boisku po przerwie. W 81. minucie z kontratakiem wyszedł Górnik, ale zawodnik gości zamiast dośrodkować do kolegi w polu karnym, oddał niecelny strzał. Minutę później drugą bramkę dla Sokoła Kleczew zdobył dokładnym strzałem lewą nogą w kierunku dalszego słupka, schodząc wcześniej do środka ze skrzydła, Daniel Dudziński.
W 86. minucie Sokół mógł podwyższyć wynik na 3:0, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. Na minutę przed końcem podstawowego czasu gry Górnik Polkowice zdobył bramkę na 1:2. Do siatki trafił Oskar Leopold, który pojawił się na boisku w 58. minucie. W doliczonym czasie gry Marcin Furtak sparował piłkę na słupek po strzale zawodnika Sokoła. Po 90. minutach było 2:1 dla Sokoła Kleczew (2:2 w dwumeczu), więc drużyny musiały rozegrać dogrywkę.
Na początku dodatkowych 30 minut Sokół Kleczew wywalczył rzut karny. Do jedenastki podszedł Maciej Śliwa, który wykorzystał stały fragment gry pewnym strzałem. W 98. minucie dobrą sytuację miał Sokół Kleczew, ale piłka przeleciała obok słupka. Okazję do wyrównania miał pod koniec pierwszej połowy dogrywki Filip Starzyński, ale Klaudiusz Mazur obronił na raty strzał z bliskiej odległości.
W 112. minucie Sokół wyszedł z kontratakiem, lecz piłka nie znalazła drogi do bramki. Chwilę później kolejny strzał drużyny z Kleczewa obronił Marcin Furtak. W drugiej części dogrywki Górnik Polkowice walczył o wyrównanie stanu dwumeczu, ale ta sztuka im się nie udała. W końcówce dogrywki sędzia podyktował rzut karny dla Sokoła. Drugą jedenastkę wykorzystał Maciej Śliwa, ustalając wynik meczu na 4:1.
Sokół Kleczew wywalczył tym samym utrzymanie w II lidze, w której wystąpi w kolejnym sezonie.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz