Dziśw Sądzie Okręgowym w Koninie rozpoczął się proces w głośnej sprawie zabójstwa66-letniego rolnika z miejscowości Tarnówka, w gminie Grzegorzew. Na ławieoskarżonych zasiedli: 49-letnia Krystyna J., jej dwóch synów: Michał i PatrykK. oraz Jarosław P., znajomy rodziny. Mężczyźni mieli się także dopuścić trzechrozbojów z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Kobieta oskarżona została onakłanianie do pozbawienia życia rolnika.
9 marca 2016 roku Józef F. wyruszył wdrogę na targ do Grabowa, gdzie zamierzał sprzedać prosięta. Do celu nigdy jednaknie dotarł. Rozpoczęto poszukiwania. Najpierw, niedaleko miejsca zamieszkaniaofiary, w lesie, znaleziono prosięta. Po tygodniu – z Warty w miejscowości Gaj wyłowionosamochód, w którym znajdowały się zwłoki rolnika.
Od samego początku było niemal pewne, żedoszło do zabójstwa. W samochodzie znaleziono ślady krwi, na głowie mężczyznyujawniono ślady po uderzeniach ciężkim narzędziem.
Przez wiele miesięcy nie było wiadomo,kto stoi za zbrodnią. 9 sierpnia śledczy postawili zarzuty zabójstwa dwómmężczyznom: Patrykowi J. i Jarosławowi P., którzy w tym czasie przebywali wareszcie w związku z inną sprawą.
Z aktu oskarżenia odczytanego dziś przezprokurator z Łodzi wynika, że zbrodnia była dokładnie zaplanowana. Oskarżeni zatarasowalidrogę dojazdową prowadzącą z nieruchomości Józefa F. gałęziami, a kiedy tenzatrzymał samochód, żeby uprzątnąć przeszkodę, zaczęli zadawać mu ciosy toporkiemoraz kijem w głowę i tułów. Obrażenia były tak rozległe („zgruchotanie”podstawy czaszki, krwotok), że 66-latek nie miał szans na przeżycie. – Zmarł śmiercią nagłą i gwałtowną –czytała prokurator.
Sprawy zabrali rolnikowi 1500, a jegociało włożyli do bagażnika samochodu, który wraz z przyczepką utopili w Warciew miejscowości Gaj.
Śledztwo wykazało, że cała trójka (wrazz Michałem J.) dokonała też trzech rozbojów z użyciem motyki i kija. W Zdunach,w województwie łódzkim, zaatakowali kobietę zadając jej ciosy w głowę, po czymzabrali jej kilka butelek wódki i wina oraz 200 złotych. W Rycerzewie grozilisiekierą innej kobiecie, której ukradli alkohol oraz papierosy. W miejscowościSmardz grożąc pozbawieniem życia toporkiem zabrali mężczyźnie 1500 złotych.
Prokurator zarzucił 49-letniej KrystynieJ. podżeganie do zabójstwa hodowcy świń z Tarnówki. Miała nakłaniać syna i jegokolegę, żeby zabrali z sobą toporek, i żeby ciosy zadawał jej syn Patryk,.bo... leczy się psychiatrycznie.
Dziś przed sądem przez kilka godzinzeznania składał i na pytania odpowiadał Jarosław P. – Ja nieuderzyłem tego człowieka, ja go nie zabiłem. Nie miałem żadnego kija,przeszukałem tylko auto – oświadczył przed sądem, zmieniając swojewcześniejsze zeznania złożone podczas śledztwa, w których przyznał się do winy.– Przyznałem się, bo zostałem już z góryosądzony, zostało mi to wmówione – tłumaczył dziś w sądzie. Dodał, że dotakich zeznań był zmuszony przez śledczych i został zastraszony przez PatrykaJ.
Jutro dalszy ciąg procesu. Sąd poznawersję pozostałej trójki oskarżonych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz