Zgłoszenie o zadymieniu w opuszczonej kamienicy przy ulicy 3 Maja w Koninie postawiło na nogi konińskie służby. Na miejscu okazało się, że w budynku zawaliły się dwa stropy. Strażacy natrafili resztki jedzenia, mogące świadczyć o obecności „dzikich lokatorów”. Nawoływania nie przyniosły rezultatu, więc do akcji wkroczyła Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo- Ratowniczą z Łodzi wraz z psami. Na szczęście pod gruzami nie było nikogo!
Zgłoszenie o rzekomym pożarze konińscy strażacy otrzymali we wtorek, 10 czerwca, o godz. 10.23. Informacja dotyczyła zadymienia w opuszczonej kamienicy przy ul. 3 Maja.
Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy konińskich strażaków okazało się, że nie doszło do pożaru, a rzekome zadymienie było w rzeczywistości chmurą kurzu powstałą po zawaleniu się dwóch stropów w części pustostanu, którego wejście oznakowane było zakazem wstępu.

– Sytuacja od początku była bardzo niebezpieczna. Ze względu na realne zagrożenie zawaleniem kolejnych elementów budynku, kierujący działaniami ratowniczymi podjął decyzję o niewprowadzaniu strażaków do wnętrza kamienicy – informuje Sebastian Andrzejewski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Koninie.
Ratownicy prowadzili rozpoznanie z wykorzystaniem podnośnika hydraulicznego. To właśnie podczas obserwacji z wysokości zauważyli w jednym z sąsiednich pomieszczeń resztki jedzenia. Ten niepokojący ślad mógł świadczyć o tym, że jeszcze niedawno ktoś przebywał w opuszczonym budynku. Nie można też było wykluczyć, że pod gruzami znajdują się poszkodowane osoby.

– Ratownicy nawoływali potencjalne osoby znajdujące się pod gruzowiskiem i prowadzili nasłuch. Nikt jednak nie odpowiadał. Dodatkowo do sprawdzenia zawalonej części kamienicy wykorzystano dwa bezzałogowe statki powietrzne. Mimo dokładnej penetracji gruzowiska nie udało się potwierdzić obecności ludzi – informuje rzecznik.
Ze względu na skalę zagrożenia do Konina zadysponowano Specjalistyczną Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą z Komendy Miejskiej PSP w Łodzi wraz z psami ratowniczymi.
– Ratownicy musieli się zmierzyć z bardzo utrudnionym dostępem do zawalonej części budynku. Psy ratownicze były opuszczane do działań z wykorzystaniem podnośnika hydraulicznego. Łącznie w akcji uczestniczyły trzy certyfikowane psy poszukiwawcze. Żaden z nich nie wskazał obecności osób na terenie gruzowiska. To oznaczało, że pod zawalonymi stropami nikt nie został uwięziony – mówi Sebastian Andrzejewski.
Na miejsce przybył Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Miasta Konina, przedstawiciele Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz Zarządu Dróg Miejskich w Koninie.
Ze względu na ryzyko dalszego zawalenia się pustostanu, podjęto decyzję o wyłączeniu z użytkowania całej szerokości ulicy 3 Maja na wysokości uszkodzonej kamienicy.
W działania zaangażowani byli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Koninie, funkcjonariusze z komend miejskich z Konina i Łodzi oraz druhowie OSP Konin-Starówka.
zdj. KM PSP Konin
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz