Niedziela Trójcy Świętej w licheńskim sanktuarium zapisała się w sercach pielgrzymów jako wyjątkowy czas radości. Wszystko za sprawą Dnia Dziecka i Rodziny, który zgromadził w murach bazyliki najmłodszych wraz z ich opiekunami.
Już od godziny 12.00 całe rodziny zjednoczyły się na wspólnej mszy św., w którą dzieci włączyły się z ogromnym zaangażowaniem. Posługę muzyczną sprawował zespół „Wniebogłosy” z Koła. Najmłodsi aktywnie włączyli się w liturgię, czytając modlitwę wiernych oraz przynosząc do ołtarza dary: kwiaty od rodzin oraz własnoręcznie wykonane, pełne miłości laurki dla Matki Bożej.
Poruszającym momentem uroczystości była homilia, którą wygłosił kustosz sanktuarium ks. Sławomir Homoncik MIC. Zapraszając dzieci na stopnie ołtarza, stworzył przestrzeń do niezwykle szczerego i poruszającego dialogu. Jak się okazało, w bazylice spotkało się prawdziwie międzynarodowe towarzystwo – obok licznej grupy z Koła obecne były dzieci ze Zgierza, Warszawy, a nawet z Ukrainy i Niemiec.
Kiedy ks. Kustosz pytał o powody ich przybycia i o to, dlaczego podróżują właśnie z rodzicami, z dziecięcych ust padły słowa, które poruszyły niejednego dorosłego. „Rodzice to najważniejsza rzecz w życiu” – odpowiedziało jedno z dzieci. Inne dodały bez wahania: „Bo są kochani”, „Bo się nami opiekują”, „Żeby nam się nic nie stało”.
Najmłodsi z rozbrajającą szczerością i mądrością wymieniali znaki tej miłości: przytulanie, wspólne wyjazdy, troskę i czas poświęcony na rozmowy czy gry planszowe.
W centrum tej wyjątkowej lekcji stanęła ikona Trójcy Świętej. Ksiądz Homoncik, wskazując na obraz Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego – przedstawienie Trzech Osób siedzących przy jednym stole, zwrócił uwagę dzieci na jeden kluczowy, symboliczny szczegół: stół ma cztery boki, ale zajęte są tylko trzy.
– Ile jest Osób na tym obrazie? Trzy. To znaczy, że jeden bok jest wolny, prawda? A dla kogo, jak myślicie, ten czwarty bok jest pozostawiony jako wolny? Dla nas. Zobaczcie, my przyszliśmy na Mszę Świętą tutaj... Pan Bóg też chce nas przytulać do siebie, chce nas kochać, chce nam okazywać tę miłość poprzez takie nasze wspólne spotkanie przy stole – tłumaczył ks. Kustosz.
Ta głęboka metafora stała się punktem wyjścia do rozmowy o naszych ziemskich stołach. Dzieci chętnie opowiadały, kiedy siadają przy nich z rodzicami – od wielkich świąt, takich jak Wigilia czy Wielkanoc, po codzienny obiad, wspólne rysowanie, odrabianie lekcji czy po prostu: „żeby pogadać”.
Słowa dzieci stały się żywym zwierciadłem dla dorosłych. Kończąc homilię, ks. Kustosz zwrócił się z mocnym apelem do rodziców i opiekunów, zostawiając wszystkich z ważnym, życiowym morałem. – Może za mało w naszym życiu czasu takiego domowego przy stole, żeby pobyć z dziećmi, porozmawiać, zagrać w planszówki, żeby podzielić się swoimi spostrzeżeniami, myślami, uczuciami. To tworzy więź, tworzy więź miłości. Trójca Święta może nam uświadomić, że coś wymaga wzmocnienia albo podtrzymania, albo może ożywienia wzajemnych więzi. Wyciągnijmy z tego wnioski – mówił.
Współczesny świat pędzi, a technologia i codzienne obowiązki często oddalają nas od siebie. Licheńskie spotkanie przypomniało, że domowy stół nie powinien być jedynie meblem służącym do spożywania posiłków, ale ołtarzem domowego Kościoła – miejscem budowania relacji, przebaczenia i miłości. Warto przy tym stole nie tylko ze sobą rozmawiać, ale i zaprosić do niego Boga poprzez prostą modlitwę, uświadamiając sobie, że to On sam nas do tego życia zaprosił.
Po tak głębokiej uczcie duchowej przyszedł czas na świętowanie poprzez wspólną zabawę. Wszyscy uczestnicy zostali zaproszeni do Strefy Rodziny „Pod Arkadami”, gdzie „W szkole Świętej Rodziny” czekały na nich gry i zabawy, które poprowadziły osoby wcielające się w postać Maryi, św. Józefa oraz Jezusa. Zwieńczeniem tego pełnego emocji dnia był wspólny, radosny taniec na placu przed bazyliką, w którym ramię w ramię wirowały dzieci, rodzice i opiekunowie.
Dzień Dziecka i Rodziny w Licheniu pokazał, że najpiękniejszym prezentem, jaki możemy dać swoim bliskim, jest nasz czas i obecność. Oby lekcja o „czwartym boku stołu” pozostała w naszych domach na długo.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz