W pierwszą niedzielę nowego roku, 4 stycznia, wierni licznie zgromadzili się w licheńskiej bazylice, aby wspólnie rozpocząć kolejny rok łaski i zawierzyć go Bogu przez ręce Maryi. Uroczystej Mszy św. przewodniczył ks. Sławomir Homoncik MIC, kustosz licheńskiego sanktuarium. Po Eucharystii o godz. 10.00 bazylikę wypełnił śpiew kolęd i pastorałek. Przed zgromadzonymi wiernymi wystąpił Zespół Regionalny „Słopniczanie”, który zaprezentował bogactwo góralskiej tradycji bożonarodzeniowej.
Podczas koncertu można było usłyszeć m.in. kolędy: Oj, Maluśki, Maluśki, Jezusa narodzonego wszyscy witajmy, Hej kolęda, kolęda! oraz Wśród nocnej ciszy, które spotkały się z ciepłym przyjęciem słuchaczy.
Kolejnym punktem tego dnia były jasełka, które odbyły się po Mszy św. o godz. 12.00. Także one zostały przygotowane i zaprezentowane przez górali ze Słopnic, którzy z wielkim zaangażowaniem i sercem przedstawili wiernym historię narodzin Zbawiciela. W przygotowanie przedstawienia zaangażowanych było łącznie około 45 osób, w tym dzieci oraz osoby towarzyszące najmłodszym wykonawcom.
Józef Wójtowicz, kierownik zespołu, podkreślał wyjątkowość występu w licheńskiej bazylice: – To dla nas uczucie niezwykle wielkie i takie, które nas troszeczkę onieśmiela. Co prawda, gramy na różnych scenach, w różnych okolicznościach, jasełka też graliśmy wiele razy i w różnych miejscach, ale tutaj jest takie inne wrażenie. Wydaje się, że ktoś ważny na nas patrzy.
Jak zaznaczył przedstawiciel Białych Górali, najważniejsza dla wykonawców jest radość, którą mogą dzielić się z innymi: – Samo to jest dla nas najważniejsze, że dajemy radość. Dajemy radość i sami ją czerpiemy. Okres kolędniczy jest dla nas bardzo intensywny – od świąt Bożego Narodzenia, już od Pasterki, w każdą niedzielę jesteśmy poza domem, często pokonując wiele kilometrów.
Zwrócił również uwagę na prostotę przekazu, która stanowi istotę jasełek: – Dzisiaj, gdy tej radości często brakuje i trudno ludzi rozweselić, próbujemy naszą prostotą – może nie aktorską grą – ale prostotą pasterzy, którzy też byli zwykłymi ludźmi, dawać radość. Jeśli tak jest, to bardzo nas to cieszy.
– Przedstawienie zachwycało pięknymi kolędami, które również angażowały zgromadzonych widzów do wspólnego śpiewu. Dzięki przemyślanej formie i autentyczności wykonania jasełka mogły zainteresować zarówno dzieci, jak i osoby starsze! – podkreśla Patrycja Nawrocka z biura prasowego sanktuarium.
Opr. Krystian Cichocki
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz