Radni po dyskusji zgodzili się większością głosów na zaciągnięcie pożyczki w wysokości 9 milionów złotych. – Te środki zostaną przeznaczone na sfinansowanie planowanego deficytu i przedterminowej spłaty zobowiązań , które wynikają z działań inwestycyjnych. Wiecie państwo, że w tym roku realizujemy dużo zadań pochodzących ze środków zewnętrznych, ale musieliśmy do tych zadań dołożyć wkład własny – mówiła Ewelina Ostajewska-Szwankowska, skarbnik miasta. Te słowa jednak nie wszystkich radnych przekonały. Wywiązała się gorąca dyskusja, momentami bardzo polityczna. Był wykład z ekonomii z hot-dogiem w roli głównej i słowa o „zgniłej lewackiej ideologii”.
– My bierzemy pożyczki, aby funkcjonować! Jak powiedziała pani skarbik, aby zachować płynność finansową – mówił Krystian Majewski, szef klubu PiS w Radzie Miasta. Jak wskazał, w jego ocenie nie jest to sytuacja zdrowa. – My utrzymamy wskaźniki finansowe, ale pytanie na jakiej ścieżce, na jakim azymucie i w jakim kierunku my zmierzamy? W jakim kierunku zmierzają finanse publiczne? (…) To jest bardzo niepokojące, że rok temu wzięliśmy pożyczkę, aby zapewnić funkcjonowanie samorządu i w tym roku bierzemy pożyczkę, aby zapewnić funkcjonowanie samorządu i jego płynność finansową, aby dawać poduszkę bezpieczeństwa. To nie jest zdrowa sytuacja.
Krytycznie do zaciągnięcia pożyczki odniósł się również radny Robert Popkowski. – Mam również bardzo duże obawy – mówił. Odnosił się zarówno do uchwały w sprawie zaciągnięcia pożyczki w wysokości 9 milionów złotych oraz w sprawie zaciągnięcia pożyczki na wyprzedzające finansowanie działań finansowanych ze środków pochodzących z Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych oraz ze środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej. – Widać tendencję do przesuwania środków z bieżących wydatków na inwestycje, które są finansowane z kredytów. To sztuczne poprawianie wskaźników, ale pogarsza płynność bieżącą. Jak rozumiem, że pani skarbnik zapewniła nas o tym, że nie zostanie naruszony wskaźnik z artykułu 243, ale obawy dalej są – mówił Robert Popkowski. – Dziś potrzebujemy odpowiedzialnego planowania, a nie kreatywnej księgowości i długów.
– Panie radny, to jest już po raz kolejny, kiedy uderza pan w skarbnika! Skarbnik tego miasta jest szanowanym ekspertem, który jest zapraszany na wiele konferencji ogólnopolskich. Ja bardzo bym prosiła, żeby pan z takimi tematami przychodził do skarbnika, jeśli są jakieś wątpliwości. Wszystko panu wyjaśnię, a nie na każdej sesji muszę się tłumaczyć ze swojej pracy – mówiła Ewelina Ostajewska-Szwankowska. Dodając, że na ten moment realizacja uchwały budżetowej przebiega zgodnie z założeniami. Do Roberta Popkowskiego zwrócił się też Mikołaj Marcinkowski, szef komisji finansów oznajmiając, że „pani skarbnik nie gryzie i wystarczy zapytać”.
Piotr Czerniejewski także zwrócił się do Roberta Popkowskiego sugerując, że jego wystąpienie napisał czatGPT. – Tylko nawet uczniowie szkoły podstawowej wiedzą, że taką współpracę z czatemGPT trzeba weryfikować i zapoznać, co on nam wypluwa, czy to ma jakikolwiek sens. Przywołuje pan wskaźniki ekonomiczne, które – pewnie gdybym pana zapytał, to nie wiedziałby pan o czym te wskaźniki mówią – mówił Piotr Czerniejewski. Jak stwierdził, Robert Popkowski połączył dwie uchwały dotyczące dwóch różnych pożyczek i, że zarzuca, że środki „na wyprzedzające finansowanie działań finansowanych z Polskiego Ładu” nie wiadomo, czy będą wydatkowane zgodnie z przeznaczeniem. Radny Czerniejewski posłużył się specyficznym przykładem. – Jeśli kumpel ze studiów wysyła drugiego kumpla do Żabki po hot-doga i mówi: kup mi hot-doga, a ja ci oddam pieniądze, to jeżeli wróci z czymś innym niż z hot-dogiem, to nie odda tych pieniędzy! I tutaj tak samo Unia Europejska nie zwróci nam tych pieniędzy, jeśli przeznaczymy to na cokolwiek innego – tłumaczył Piotr Czerniejewski. – To jest Unia Europejska, to nie jest państwo PiS, w którym można wydać 70 milionów na wybory kopertowe, które się nie odbyły i nie ponieść za to żadnych konsekwencji.
Radny Czerniejewski nie skończył jednak na tym swojej wypowiedzi w stosunku do Roberta Popkowskiego. – Bije pan pianę po to, żeby bić pianę na prawie każdej sesji. Uderza pan w kwestie zadłużenia miasta nie proponując nic w zamian. Mówi pan – tnijmy wydatki. Ale to co, na pensjach nauczycieli mamy ciąć? – mówił Piotr Czerniejewski. – Wyciągnął pan też telefon ze statywem, żeby nagrać swoje wystąpienie i szerzyć dezinformację na temat finansów miasta w internecie, bo potrafi pan najlepiej robić cyrk w radzie miasta, patrząc na pana doświadczenie życiowe. Na tym się akurat pan dobrze zna.
– Panie radny, nie chciałbym powiedzieć zbyt dużo! Natomiast te pana wypociny… jest pan obrażoną osobą, która została zwolniona z wiceprzewodniczącego rady miasta. To panu bardzo dokucza. Zepsuta, zgniła ideologia lewicowa jest po prostu niepotrzebna w tym temacie, a bicie w Prawo i Sprawiedliwość jest nie na miejscu w tym momencie – skomentował Robert Popkowski dodając, że ten dzień nie jest od tego, żeby angażować się politycznie. – Starajmy się nie traktować sesji jako ringu bokserskiego. W przewie takie warunki możemy stworzyć – dodał Wiesław Steinke, przewodniczący rady miasta, traktując te słowa jako taki „element humorystyczny dla rozładowania napięcia”. – Ale pamiętajmy, po hot-doga idziemy nieopodal – dodał przewodniczący.
– Panie radny jeśli zginą lewacką ideologią jest dbałość o to, żeby urzędnicy, nauczyciele, pracownicy jednostek samorządu miasta otrzymali należne im wynagrodzenia, to ja bardzo się cieszę z wyzwania takiej ideologii – odpowiedział Piotr Czerniejewski.
Byle blisko koryta.18:43, 29.10.2025
Zobaczcie jak głosowali niedawni Komunardzi PISu, innymi słowy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz