Rozmowa z Emilią Gradecką, dyplomowanym refleksologiem Czym zajmuje się refleksologia, skąd pochodzi i na czympolega?
– Refleksologia, najogólniej rzecz ujmując, ma na celupoprawę zdrowia i funkcjonowanie organizmu człowieka w sposób naturalny. Jejpoczątki sięgają ponad 2 300 lat p.n.e. i już na ścianach lekarskiej piramidy wEgipcie można było zaobserwować instrukcje dotyczące właśnie zabiegurefleksologii. Od tamtego czasu refleksologia jest znana i praktykowana nacałym świecie. Jeśli zaś chodzi o sposób w jaki ja pracuję, to wywodzi się on odamerykańskiego lekarza dr. W. H. Fitzgeralda, który w 1902 roku zaczął badać iopisywać zasady i zalety działania refleksologii, w związku z czym obecniewielu lekarzy na całym świecie pracuje również jako refleksoterapeuci. Poza tymrefleksologia pokazuje nam wiele połączeń w ciele człowieka, podobnie jakakupresura czy akupunktura. Dzięki znajomości tych połączeń można bodźcowaćorganizm do samoregulacji i samonaprawy. Dla mnie to pasja, która stała się zbiegiem czasu moim zawodem. Po wieloletniej nauce – pracując jako dyplomowany refleksologPolskiego Instytutu Refleksologii – wyraźnie widzę jak szybko można pomóc pacjentom,dzięki właśnie tej terapii. Jeśli zaś chodzi o sam zabieg polega on na specjalistycznym,manualnym uciskaniu receptorów na stopach lub rękach bądź też całej głowie – łączniez uszami. Muszę jednak zaznaczyć, iż w trakcie jednego zabiegu zajmuję się zwyklejednym z tych obszarów.
– W czym pomaga refleksologia?
– W obniżeniu stresu i napięcia nerwowego, poprawiekrążenia krwi, usprawnia przepływy limfatyczne i pracę układu hormonalnego orazfunkcjonowanie organów, gruczołów i wszystkich części ciała.
– Korzyści płynącego z tego rodzaju bodźcowania?
– Mówiąc otwarcie odnośnie korzyści to są onezauważalne i odczuwalne po każdym zabiegu. Na pewno nie należy tutaj równieżzapominać i o innym aspekcie refleksoterapii, a mianowicie o głębokim relaksie,który uzyskujemy po każdorazowym zabiegu. Do tego dołącza się jeszcze tzw. rozluźnieniew danej części ciała i jego, że się tak wyrażę lekkość, odprężenie. Jednaknajważniejszym jest – w tego rodzaju terapii – łagodzenie bólu lub całkowitejego ustąpienie. Poza tym szybkość pojawienia się pierwszych czy w ogóle efektówzależy od tego jak długo dane niedomaganie trwa. Przykład: kiedy walczymy zbólem głowy czy niestrawnością sporadycznie, można takiej osobie pomóc jużjednym zabiegiem. Jeśli zaś dolegliwość (nie będziemy tutaj precyzować jaka)towarzyszy komuś przez lata, wówczas trzeba mieć świadomość, że takienaleciałości chorobowe i zastoje w organizmie możemy zlikwidować dopiero powiększej ilości zabiegów dotyczących tych newralgicznych obszarów. Ponadtopodczas takiej sesji uczę również pacjentów, w jaki sposób mogą sami sobiepomóc uciskając odpowiednie receptory na stopach czy dłoniach – wspomagając przezto refleksoterapię w gabinecie. Jest to zbawienne w przypadku bólu, w chorobielokomocyjnej, przy osłabieniu, bezsenności czy migrenach.
– Jak przebiega zabieg?
– W trakcie zabiegu refleksologii stóp pracuje się nabodźcowaniu wszystkich części ciała,ponieważ w stopach mamy ponad siedem tysięcy zakończeń nerwowych. Każdy ból ikażde niedomaganie, które zauważymy w swoim organizmie ma swój odpowiednik wobszarze refleksologicznym. I tak na przykład: pracując na stopach i uciskającmiejsce, które jest odpowiednikiem (receptora) widzę i wyczuwam zmiany w tymobszarze oraz sam pacjent wyczuwa ból wtym miejscu na stopie. Takie miejsca zwykle wyraźnie wskazują obszary czyczęści ciała, nad którymi należy bardziej popracować. Często okazuje się też,że ból znika po kilku minutach bodźcowania (masażu), a klient wracając nakolejne wizyty informuje o zmniejszeniu się dyskomfortu w organizmie lubpoprawie jego samopoczucia, a co za tym idzie i stanu zdrowia.
– Zapytam jeszcze o stopy. Mówi się, że są zwierciadłemkondycji ciała. Czy to prawda?– Zgadzam się z tym w zupełności. Powiem więcej: kolor,temperatura, wygląd stóp oraz niedoskonałości, w tym wszelkie odciski, modzele czybruzdy wskazują nam na to z czym organizm się zmaga i jednocześnie podpowiadająnam refleksologom jak możemy pomóc. Ponieważ pewne symptomy pojawiają się nawetwcześniej niż są odczuwane w organizmie, to dzięki właśnie stopom możemy zadziałać skutecznie i wyeliminowaćproblem. W tym celu przytoczę pewien przypadek. Jakiś czas temu zgłosił się domnie mężczyzna po zawale, u którego na stopie, dokładnie według mapy receptorów,w miejscu serca (dwa tygodnie przed zawałem) pojawił się odcisk. Na tamten moment,gdyby o tym wiedział i gdyby do mnie przyszedł wcześniej moglibyśmy wspólniebardziej przyjrzeć się funkcjonowaniu organizmu i być może do zawału w ogóle bynie doszło.
– Za wszystkie części ciała jak i zależności, które występująw funkcjonowaniu organizmu.
– Czy refleksologia pomoże na haluksy i zimne stopy?– Powiem tak: im wcześniejsze ich stadium, tym większeszanse na rozpracowanie problemu. Przy bardzo zaawansowanych stanach może tobyć już niemożliwe, ale może się okazać, że poprawi się komfort funkcjonowania osóbz haluksami. Natomiast zimne stopy? Ichtemperatura zależy od tego, co dzieje się tak naprawdę w organizmie. Wpływa nato wiele czynników. Według tradycyjnej medycynychińskiej przyczyn należałoby szukać w głębokim wychłodzeniu organizmuspowodowanym np. błędnym sposobem odżywiania. Na takie tematy też rozmawiam zmoimi pacjentami. Zawsze przypominam nowym osobom, że dużo zależy od nichsamych, a najważniejszymi i najszybciej dostępnymi lekarzami są: aktywnośćfizyczna, odpowiedni sposób odżywiania i UWAGA: dobry humor na co dzień! Oczywiścierefleksolog może doraźnie pomóc osobom z zimnymi stopami, ale żeby w ich życiuzagościły trwałe zmiany powinni zmienić przede wszystkim nawyki żywieniowe.
– I na zakończenie: słyszałam, że w niektórych przypadkachrefleksologia może wywołać płacz. Dlaczego?– Zdarza się, że podczas zabiegu uwalniane są emocje,nawet te dotykające już bardzo starych tematów. Trudno powiedzieć dokładnie dlaczego tak się dzieje,ale jest już coraz szersza wiedza akademicka i istnieje wiele książek lekarzyakademickich na temat powiązań poszczególnych emocji z konkretnymi organami lubczęściami ciała. I skoro według map refleksologicznych np. stopę należypostrzegać jako miniaturę ludzkiego ciała, to uciskając na niej receptorywpływamy na odblokowanie przepływów, zastojów również tych emocjonalnych, dlategomoże pojawiać się podczas zabiegu i płacz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz