Karolinai Marcin są alkoholikami. Dzisiaj już nie piją. Są we Wspólnocie AnonimowychAlkoholików. I teraz pomagają innym. Nim jednak wytrzeźwieli stracili prawiewszystko – rodzinę, pracę, dom. Anonimowi Alkoholicy obchodzą 50-leciedziałalności. Trzeba dodać, że w Koninie powstała pierwsza w Polsce grupakobieca AA.Karolinanie potrafiła naprawdę żyć
O swoim życiu opowiadali siedząc za parawanem. – Mam na imięKarolina. Jestem alkoholiczką. Alkohol dawał mi kiedyś ogromne poczuciebezpieczeństwa, rozluźnienia, zadowolenia. W mojej rodzinie zawsze był alkoholna pierwszym miejscu. Większość mojej rodziny była uzależniona. W moimdzieciństwie zmarł brat na alkoholizm, także ojciec. Wiedziałam, że ta chorobajest śmiertelna. Nie chciałam być taka jak oni, a jednak piłam. Alkohol pojawiłsię w moim życiu w wieku 15 lat. Piłam na dyskotekach. Przynosił mi ogromnerozluźnienie. Ale największe picie zaczęło się, kiedy rozwiodłam się z moimmężem. W tamtym czasie wiele osób mówiło mi, że stracę dzieci, gdy będę piła.Wiedząc o tym, dalej piłam, mimo że bardzo je kochałam. Gdy poszłam na pierwsząterapię w lutym do poradni uzależnień miałam wszystko – pracę (pracowałam jakokierowca), miałam dzieci, wychowywałam je, tworzyliśmy rodzinę, miałam prawojazdy. Dwa miesiące później w kwietniu już tego wszystkiego nie miałam.Spowodowałam wypadek samochodowy pod wpływem alkoholu. Patrząc z perspektywy natamto zdarzenie, dzisiaj wiem, że musiało się tak stać, bo to spowodowało, żeposzłam na leczenie. Trafiłam tam z porozbijaną głową, miałam blizny,wstrząśnienie mózgu. Trafiłam do zakładupsychiatrycznego na terapię na 6 tygodni. Chodziłam na terapię i dalej piłam.Nie potrafiłam zaakceptować swojego alkoholizmu. Nie potrafiłam przyjąć dowiadomości, że jestem alkoholiczką, że nie mam siły sama pokonać alkoholizmu,sama przestać pić. Gdy trafiłam do swojej kuratorki, dała mi numer doalkoholika. To była druga bardzo ważna rzecz w moim życiu, bo trafiłam doWspólnoty Anonimowych Alkoholików. Nie piję niecałe 6 lat, a we wspólnociejestem 8 lat. Gdy tam trafiłam poznałam wspaniałych ludzi, którzy dali miciepło, poczułam jedność, ogromne zrozumienie w tej chorobie. Przez dwa lata,gdy trafiłam do wspólnoty jeszcze piłam. Wtedy zobaczyłam, że potrzebuję czegoświęcej, że jest jakaś pustka we mnie, ogromne cierpienie. Poprosiłam drugiegoczłowieka – u nas we wspólnocie to jest sponsor – o to, by pomógł mi przejśćprzez program 12 kroków – opowiadała Karolina. – Nie potrafiłam tak naprawdę żyć.Nie piłam, zakręciłam butelkę, ale nie potrafiłam utrzymać spokoju. Moje emocje były bardzo rozchwiane.– Wypadek spowodował, że straciłam w jednej chwili dzieci, prawo jazdy i pracę.A program 12 kroków pomógł mi odzyskać to wszystko. Dzisiaj mam przy sobiedzieci. Odzyskałam też prawo jazdy. Odzyskałam godność. A czułam się kiedyś jakchodnik. Zdeptana. Bałam się wychodzić na miasto. Wstydziłam się wszystkiego.Bałam się ludzi. Nie potrafiłam żyć. Nie potrafiłam radzić sobie z emocjami.Pomoc drugiego człowiek i to, że moja sponsorka pomogła mi przejść przez tekroki, uporządkować moje życie, przeprosić najbliższe osoby, które skrzywdziłam.Przekazywać dalej ten program, to dzisiaj dla mniej najważniejsza rzecz. Być pomocnymdla drugiego człowieka, nawet tego, który leży na ulicy.
Wdomu Marcina wcześniej nie było alkoholuDrugą historię opowiadał mężczyzna. – Mam na imięMarcin. Jestem alkoholikiem. Moja historia jest zupełnie inna, a jednakspotkaliśmy się w tej wspólnocie. Pochodzę z dobrego domu, w którym nie byłoproblemu alkoholowego, ani finansowego, nie było trudnych wydarzeń. Wszystkobyło poukładane. Ja byłem dobrym uczniem, przez całe życie grzecznym, niemiałem żadnych wyskoków. W moim domu, chociaż z zewnątrz wszystko wyglądałosuper, były pewne braki. Nie było tam wychowania emocjonalnego, nie byłorozmów, nie było ciepła. Wszystko było sprowadzone do życia dosyć materialnego,dalekosiężnych planów rozwoju i kariery – mówił Marcin. – Na pierwszej stronienaszej wielkiej księgi jest napisane, że alkoholicy zdrowieją z beznadziejnegostanu umysł, a nie z choroby alkoholowej. U mnie taki stan był. Nie piłem przezbardzo długi czas aż do 32-33 lat. Ten beznadziejny stan umysłu był u mnie jużod dzieciństwa. Nie potrafiłem sobie radzić z otaczającą mnie rzeczywistością,nawiązać relacji z ludźmi, chociażświetnie radziłem sobie w szkole i później w pracy. Nie potrafiłem sobieradzić z problemami życia codziennego. Finansowo stałem nieźle. W wieku 23 latzałożyłem rodzinę, którą na szczęście mam do teraz. Ale w rodzinie wiele w tamtymczasie wymagało poprawy, ale ja nie potrafiłem tego kompletnie zrealizować. Niemiałem uczuć. Na te wszystkie problemy stosowałem rozmaite ucieczki – wksiążki, nadmierne oglądanie telewizji, w komputer, w gry, internet. To byłytakie grzeczne sposoby ucieczki od tegożycia, w którym sobie nie radziłem. Spróbowałem mocniejszego alkoholu.Spełnił funkcję ucieczki. Upiłem się i ta męka życia prawie zniknęła. Alkoholtowarzyszył mi przez kolejne 10 lat. Skończyło się tak, że piłem codziennie odrana do wieczora. Wszystko dążyło do tego, abym utracił wszystko co mam –rodzinę, pracę i życie.
Marcin trafił do wspólnoty. – Przyjechał do mniealkoholik. Bezinteresownie. Nieznany mi człowiek. Trafiłem do wspólnoty od razuna warsztaty kroków. Tam okazało się, że są ludzie podobni do mnie. Po razpierwszy znalazłem zrozumienie tego stanu w jakim byłem. We wspólnocie jesttaka bezinteresowna miłość, chęć pomocy, przygarnięcia każdego człowieka, któryma ten problem bez oceniania go. Po tę pomoc mogę sięgnąć 24 godziny na dobę zdowolnego punktu świata. Stałem się członkiem wspólnoty od pierwszego dnia.Jestem bardzo wdzięczny za to jak się mną zaopiekowano. I sam dzisiaj z wielkąradością oddaję to co dostałem, równie bezinteresownie i pozornie za darmo,chociaż ja sam czerpię z tego mnóstwo korzyści w postaci bycia trzeźwym. 12kroków pomaga poradzić sobie z obsesją picia i nie wrócić do alkoholu – mówił.
W konińskimstarostwie odbyła się konferencja pt. „Cała prawda o AA”. Prowadzili jąpsychologowie MartaAugustyn i Roman Pomianowski, którzy zaprosili na obchody 50-lecia AA w Polsce,którego główne uroczystości odbędą się w połowie sierpnia w Poznaniu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz