Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

„Nie chodzi o to, żeby policjanci wozili w radiowozach łopaty i 2 worki piasku”

15:15, 05.05.2022 Aktualizacja: 04:12, 27.10.2025
Skomentuj „Nie chodzi o to, żeby policjanci wozili w radiowozach łopaty i 2 worki...

Problemy dotyczącedróg były tematem dzisiejszego Konwentu Wójtów i Burmistrzów Gmin AglomeracjiKonińskiej. Jeden z nich dotyczył tego, kto ma posprzątać, ale i zapłacić na przykładza usunięcie plamy na drodze wojewódzkiej. Komendant miejski policji mówił, żejeśli ta sprawa nie zostanie wyjaśniona, policja będzie takie drogi zamykać. –Chyba nie chodzi o to, żeby policjanci wozili w radiowozach łopaty i 2 workipiasku, by zabezpieczyć ten teren – mówił Mariusz Jaworski.

Na konwencie pojawili się zarządcy dróg gminnych,powiatowych i wojewódzkich. Dyskusja rozpoczęła się od sprawy słynnego jużdestruktu. Cały czas trwają starania, by przestał on być odpadem, bo dopiero wtedybędzie można nim utwardzać drogi. – W majestacie prawa jesteśmy cały czas w tymsamym miejscu – mówił Stefan Dziamara, burmistrz Rychwała. Wskazywał też napewną absurdalną sytuację, że jeśli destrukt jest zdjęty z danej drogi, zpowrotem może on być kładziony, bez konieczności przeprowadzenia badań, czyrzeczywiście takim odpadem jest. – Pandemia się skończyła, a problem destruktujest nadal destrukcyjny – mówił Andrzej Nowak, wójt gminy Kramsk, na tereniektórej dziś Konwent Wójtów i Burmistrzów Gmin Aglomeracji Konińskiej się odbył.

Samorządowcy wskazywali, że brak konkretnych rozstrzygnięć,które nie zdejmują z destruktu tzw. kodu odpadu, powoduje, iż cały czas zalegaon na placu w Żdżarach i nie mogą nim być naprawiane drogi. Mariusz Musiałowski,burmistrz Kleczewa, podkreślał, że nawet jeśli w najbliższych miesiącach się cośnie zmieni, destrukt znów przeleży, bo on musi być kładziony, gdy jest ciepło.We wrześniu może być już za zimno.

– Jeśli ktoś mówi, że w sprawie destruktu coś się zmieniło,to ja mówię, że nic się nie zmieniło – dodał Stefan Dziamara. – Zmieniło siętylko tyle, że po trzech latach trzeba brać kruszarkę i go kruszyć – dodał GrzegorzMatuszak, wójt Rzgowa.

Innym tematem, zdecydowanie dłużej omawianym, był problem,jaki występuje na drogach wojewódzkich. Jak wskazywał Mariusz Jaworski,komendant miejski policji, na tych miejskich te kłopoty się skończyły, nagminnych i powiatowych idzie ku lepszemu.

Komendant przywołał sytuację, która – jak stwierdził –przelała czarę goryczy i dlatego poprosił razem z komendantem PSP o spotkanie zsamorządowcami i zarządcami dróg. Chodzi o wydarzenia z 3 marca, gdy na drodzewojewódzkiej w Kramsku (zarządcą jest Rejon Dróg Wojewódzkich w Kole) nadługości kilkuset metrów pojawiła się plama oleju. Było to wieczorem, pogodzinie 22.00. – Oczywiście naszymi siłami zabezpieczyliśmy ten odcinek drogi.Dla nas było to zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym – mówił komendantkonińskiej policji. Straż pożarna odmówiła usunięcia plany, w siedzibiezarządcy drogi nikt nie odbierał, bo Rejon Dróg Wojewódzkich pracuje od 7.00 do15.00 i to od poniedziałku do piątku. Policjantom z pomocą przyszedł wójtKramska. Dzięki jego działaniom udało się ostatecznie zagrożenie usunąć i taknaprawdę około 14.00 następnego dnia ruch na tym odcinku mógł zostać przywrócony.Już później komendant od zarządcy drogi otrzymał informację, że plamę powinnausunąć straż pożarna. Jak tłumaczyła natomiast straż pożarna, to zarządca drogijest odpowiedzialny za to. – Nie chodzi o to, żeby sobie teraz wyrzucać, żejedna czy druga strona nie zadziałała, tylko, by wypracować pewne zasady na przyszłość,by można było to zagrożenie w miarę szybko zażegnać – mówił Mariusz Jaworski.Zapowiadając, że jeśli w przyszłości takie sytuacje będą się powtarzać,policjanci dla bezpieczeństwa takie drogi zamkną. – Nie chcę już tegowyolbrzymiać, ale chyba nie chodzi o to, żeby policjanci wozili w radiowozachłopaty i 2 worki piasku, by zabezpieczyć ten teren – wyjaśniał komendant. A itak, trzeba było ściągnąć dodatkowe siły, by ten teren zabezpieczyć, by nic sięnie wydarzyło do momentu usunięcia plamy – wyjaśniał Mariusz Jaworski.

W konwencie uczestniczył też Maciej Pilarski, komendantmiejski Państwowej Straży Pożarnej w Koninie. Też odniósł się do tej sytuacji.Jak podkreślał, PSP i OSP to są jednostki ratownicze. – My dysponujemy naszesiły i środki do zdarzeń, gdzie jest zagrożenie zdrowia i życia. Usuwanie plamna jezdni to nie są żadne działania ratownicze, to jest w gestii zarządcy – mówił.

Samorządowcy sugerowali, że mogą się tym zajmować międzyinnymi spółki komunalne, jednak chcieli, by potem za wykonaną pracę zarządca imzapłacił. Przedstawicielka Rejonu Dróg Wojewódzkich w Kole natomiasttłumaczyła, że obecnie nie ma takich możliwości. Stąd decyzja Konwentu Wójtów iBurmistrzów Gmin Aglomeracji Konińskiej, by zwrócić się z tą sprawą domarszałka województwa wielkopolskiego.

Paweł Szczepankiewicz, przewodniczący Konwentu Wójtów iBurmistrzów Gmin Aglomeracji Konińskiej, oraz Stanisław Bielik, starostakoniński, w tej sprawie chcą pojechać na rozmowę do wicemarszałka WojciechaJankowiaka.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%