Dziś sylwester, cooznacza, że wieczorem różnokolorowe wzory rozświetlą niebo niemalże w każdejmiejscowości naszego kraju. Dobra zabawa, piękne widoki i ogromny hałas – tegoostatniego niestety nienawidzą nasi najlepsi przyjaciele, czyli psy. Jak możemypomóc im znieść ten trudny dla nich czas?
Jak co roku wielu właścicieli czworonogów zastanawia się jakpomóc swojemu pupilowi w sylwestra, czyli w dniu, gdy z zewnątrz dochodządźwięki niezliczonej liczby wystrzałów spowodowanych puszczaniem petard, czyfajerwerków. Na ten temat powstało mnóstwo artykułów i poradników, w którychprzeczytać możemy co robić, gdy nasz najlepszy przyjaciel najwyraźniej przeżywaogromny stres. Starać się pomóc, czy może zignorować jego zachowanie? Co jestnajlepsze dla psa, który ewidentnie jest przerażony niewytłumaczalnym dla niegohukiem? Które rady opierają się na mitach, a z których należałoby skorzystać?
Psy mają identyczny układ nerwowy jak ludzie. Reakcjebiologiczno-chemiczne zachodzące w naszym organizmie związane ze stresem czylękiem są takie same. Czworonogi nauczone są, by się bać np. podczas burzy, ponieważjest to reakcja, która wyczula ich zmysły, by w danej chwili mogły skupić sięna zadbaniu o swoje bezpieczeństwo. Podobnie reagują ludzie – duży stressprawia, że lepiej widzimy, słyszymy, a adrenalina w naszej krwi pozwala naszybszą reakcje naszych mięśni. Natomiast u psów niskie tony takie jak grzmoty,czy wystrzały sztucznych ogni mogą nawet sprawiać ból fizyczny. W stosunku do burzypsy mogą odczuwać lęk już dużo wcześniej, bowiem wyczuwają pewne zmiany takiejak np. spadek ciśnienia atmosferycznego, czy zachowanie ptaków.
Najpopularniejszy mit, który co roku rozpowszechniany jestprzez miłośników czworonogów, a niekiedy przez samych weterynarzy, mówi o tym,by pod żadnym pozorem nie starać się uspokajać swojego psa głaskaniem, ponieważnagradzamy tak ich aktualne zachowanie. Ludzie i psy są ssakami, ale takżeistotami stadnymi i społecznymi. Razem korzystamy z pewnej funkcji naszegomózgu, która nazywana jest rezonansem limbicznym – jest to sieć połączeń, któratworzy się między mózgami osobników przebywających razem. Oznacza to, że wpewnym stopniu możemy wyczuć czyjeś emocje, czy też je przekazać. Takiepołączenie występuje pomiędzy ludźmi, psami oraz naprzemiennie. Będąc mocnozdenerwowanym możemy „zarazić” tym naszego czworonoga, a to oznacza, że działato tak samo, gdy jesteśmy spokojni. Co więcej, lęk odczuwany przez psa jestniczym innym jak silną emocją, której zwyczajnie nie da się nagrodzić. Nie jestwięc możliwe, aby pies myślał, że robi dobrze bojąc się tylko dlatego, że wtedygo głaszczemy. – Wspierajmy nasze psy kiedy tego potrzebują. Bądźmy dla nichpodporą, kiedy niepotrzebnie się boją i przekazujmy im swoje pozytywne ispokojne emocje. Ignorowanie wiąże się z odrzuceniem z grupy, co oznacza wzmożonepoczucie zagrożenia życia odrzuconego osobnika – tłumaczy MartaKuznowicz-Wilczyńska, psia behawiorystka, która prowadzi Ośrodek TerapiiBehawioralnej i Szkolenia Psów w Ruminie.
Pani Marta opowiedziała nam również na pytania, jak jeszczemożemy pomóc psu w noc sylwestrową. Dobrym pomysłem jest puszczanie muzykirelaksacyjnej, należy jednak pamiętać, że powinniśmy wcześniej już tę muzykękojarzyć u psa z odpoczynkiem, odprężeniem, żeby w noc sylwestrową przyniosłaoczekiwany efekt. Poza tym memlanie, gryzienie, lizanie – te czynności obniżająstres, gdyż wtedy u psów wydzielają się hormony szczęścia. Pamiętajmy także, byzabrać naszego psa na długi spacer rano, gdy jeszcze nie słychać wystrzałów. Wpóźniejszych porach niech to będą jedynie krótkie wyjścia za potrzebą, leczważne jest abyśmy zabezpieczyli czworonoga najlepiej w szelki oraz obroże zesmyczą, by podczas niespodziewanego wystrzału nie uciekł. Również zostawianiepsa samego, gdy udajemy się na zabawę, jest dla niego wyjątkowo krzywdzące. Postarajmysię wtedy zadbać o opiekę dla niego u osoby, której ufa. Bywa, że nasze pupilepodczas trwającego na zewnątrz hałasu spowodowanego wystrzałami chowają się wciasne, ciemne pomieszczenia – mieszkańcy bloków często znajdują swoje psiakim.in. w łazienkach. Nie ma w tym nic dziwnego, a co więcej jest to całkowicieuzasadnione. Uciekają w ten sposób od hałasu szukając jak najbardziejwygłuszonego miejsca. Zdarza się, że niektóre psy wciskają się nawet do szafy,czy pod biurko tak, by ściany danego mebla przylegały do ich ciała – mają wtedywiększe poczucie bezpieczeństwa, bo wiedzą, że ewentualne zagrożenie możepojawić się tylko z jednej strony – od frontu. Również tą umiejętność jak wieleinnych odziedziczyły po swoich psich przodkach, które w trakcie trwania burzychowały się w różnych norach. Jeżeli nasz przyjaciel reaguje w taki sposób wsylwestra i za żadne skarby nie można go wyciągnąć z wybranego przez niegoazylu, możemy wcześniej przygotować dla niego taki właśnie schron dodatkowo gowygłuszając.
Niektórzy właściciele psów podają im środki uspokajające, byte spokojnie przespały hałaśliwą noc. Należy jednak pamiętać, bo jest to niezwykleważne, by dobór leku i jego odpowiednie dawkowanie uprzednio skonsultować zzaufanym weterynarzem. Na rynku nadal dostępne są leki wyciszające, które tylkopozornie osiągają zamierzony skutek. Po podaniu takiego środka nasz pies będziewyraźnie „wyłączony”, bowiem nie będzie nawet wstanie ruszyć łapą, nie mówiącjuż o nerwowym trzęsieniu się. Podczas gdy będziemy myśleć, że nasz pupil śpi,a na zewnątrz jeden wielki hałas, możemy być w wielkim błędzie – pies możewtedy być w pełni świadomy tego co dzieje się wokół, jednak podane leki niepozwolą mu na żadną reakcję. W taki sposób możemy zafundować swojemu pupilowiniewyobrażalnie traumatyczne przeżycie. Oczywiście nie wszystkie środki są złe.Na przestrzeni ostatnich lat farmakologia w tym kierunku poczyniła znaczącekroki. Niektóre z nich należy podawać nawet na kilka miesięcy przed, by naszzwierzak w noc sylwestrową był po prostu sobą, ale jednakowo nie zwracałwiększej uwagi na to, co normalnie wprawiłoby go w stan głębokiego lęku.
Zapytaliśmy Marzenne Giantsios, prezes zarządu konińskiegooddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce, jak zachowują się psy wschronisku na ul. Gajowej podczas sylwestra. – Te, które słabiej radzą sobie zeznoszeniem dźwięku wystrzałów są zamykane w budynku, by mogły czuć siębezpieczniej. Teraz jednak mamy mnóstwo nowych psów, więc nie wiemy jeszcze jakreagują. Na szczęście mamy doświadczonych pracowników potrafiących odpowiedniowcześniej rozpoznać jakie psy będą wymagały tymczasowego przeniesienia dobudynku. Wcześniej bywały sytuacje, że niektóre psy potrafiły zniszczyć kojecprzegryzając siatki, inne bardzo małymi szczelinami starały się uciec kaleczącsobie ciało. Kilka lat wstecz, noce sylwestrowe oznaczały dla nas objazd Koninaw poszukiwaniu psów, które uciekły w strachu przed wystrzałami. Teraz naszczęście ludzie bardziej zdają sobie sprawę z problemu i chociaż zamykająswoje zwierzęta w domach – mówiła Marzenna Giantsios.
Właściciele czworonogów każdego roku głowią się jak pomócswoim pupilom. Wiele metod zawodzi, niektóre z nich jeszcze bardziej szkodzą.Najlepszym i sprawdzonym sposobem jest poświęcanie uwagi swojemu ulubieńcowiprzez cały rok, nie tylko 31 grudnia, przyzwyczajając do niektórychstresujących dla nich bodźców. Kiedy widzimy, że nas pies nie radzi sobie zestresem i lękiem oraz gdy zbyt często go okazuje, należy zwrócić się o pomoc dospecjalisty zajmującego się psychologią zwierząt. Nic jednak nie będzie takdobre dla psów w sylwestra jak po prostu nie puszczanie sztucznych ogni – naszepsiaki na pewno będą nam za to dozgonnie wdzięczne.
Zdj. Marta Kuznowicz-Wilczyńska
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz