Trwa w Konińskim DomuKultury 30. jubileuszowa edycja Przeglądu Polskich Filmów Fabularnych DEBIUTY. Dzisiajwieczorem w ramach pokazu specjalnego publiczność obejrzała „Furiozę” CyprianaT. Olenckiego. Po seansie można było porozmawiać z reżyserem, jak i grającymi wfilmie aktorami Szymonem Bobrowskim, pochodzącym z Konina, oraz MateuszemBanasiukiem.
– Sfilmowaliśmy czternastą wersję scenariusza, który powstawałprzez dwa lata – zdradził reżyser „Furiozy”. – Ten film na każdym etapie zostałzrobiony bardzo starannie.
Mówił, że starał się w jakimś sensie zrobić film o polskimosiedlu, na którym praktycznie większość z nas się wychowała. – Jak Cyprian zadzwoniłdo mnie, że jest pół godziny wcześniej i mówi: pokaż mi Konin – włączył się do rozmowySzymon Bobrowski. – Przewiozłem go – I, II, III, IV, V osiedle, Zakole,Zatorze! On mówi: „Boże to wszystko jest tak samo zbudowane!
„Furioza” trwa około 2 godz. 20 minut, cały czas trzyma wnapięciu. Jak mówił reżyser, w tym filmie miał okazję opowiedzieć o współczesnejzorganizowanej przestępczości. Poznajemy tutaj takich aktorów jak MateuszBanasiuk czy Mateusz Damięcki w zupełnie innych odsłonach. – Ja w tym filmiemiałem sześć dużych walk! W ogóle chyba nigdy nie miałem ich tyle naraz. To wiązałosię z tym, że musiałem przez pół roku trenować, uczyć się choreografii, wyprowadzaniaciosów. Bardzo mi pomógł jeden z kaskaderów Paweł Jusiński. To facet jeszczewiększy od Szymona Bobrowskiego. Wyglądał jak niedźwiedź – mówił MateuszBanasiuk.
Reżyser zdradził, że szykowana jest kontynuacja „Furiozy” ico w niej będzie. Oczywiście mały fragment. – Jest taki moment, że w mieście pojawiasię jeszcze groźniejszy przestępca, który będzie chciał pozbyć się Mrówki (postać,w którą wcielił się Szymon Bobrowski – przyp. red.), cokolwiek to znaczy iBauer, czyli Łukasz Simlat, zaproponuje mu, żeby na trochę schować go wwięzieniu – mówił Cyprian T. Olencki. Andrzej Moś, czyli szef artystycznyfestiwalu, który prowadził spotkanie, pytał, czy to oznacza ciąg dalszy. – Narazie na papierze! – odpowiedział reżyser.
Szymon Bobrowski zaapelował do publiczności, by chodziła dokina. – Po tej pandemii jakoś łatwiej wróciliście państwo do teatru. Wiem, bogramy z Mateuszem po 30 spektakli miesięcznie – powiedział. Jak jednakprzyznał, „Furiozę” zobaczyło już pół miliona osób. – To jest naprawdę fajnywynik, jak na czas pandemii – dodał aktor pochodzący z Konina, absolwent I LO.Przedstawicieli szkoły nie mogło zabraknąć na pokazie. Gościom wręczyli kwiaty.
Jubileuszowe „Debiuty” potrwają do niedzieli, 21 listopada.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz