Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Tylko dwie karetki wyjeżdżają do potrzebujących. Ratownicy na zwolnieniach

10:09, 13.10.2021 Aktualizacja: 05:55, 27.10.2025
Skomentuj Tylko dwie karetki wyjeżdżają do potrzebujących. Ratownicy na zwolnieniach

Kryzys w konińskim pogotowiu.Do dyspozycji pacjentów są tylko dwiekaretki. W związku z tym, że dziesięciu ratowników przyniosło L4, nie możnaobsadzić pozostałych pięciu zespołów. – Rozumiemy sytuację ratowników, którzysą zmęczeni pracą, nie mogli w czasie eskalacji pandemii pójść na urlopy, jednakmuszę przyznać, że ich nieobecność bardzo utrudnia nam pracę – komentuje BarbaraSzeflińska, prezes Wielkopolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego w Koninie.

Prezes zapewnia, że pomoc dotrze na pewno, jednak czasdojazdu może się wydłużyć. – Bardzo skrupulatnie wszystko analizujemy i naszczęście do tej pory nie było sytuacji, żeby zespół nie zabezpieczyłpotrzebującego – mówi. – Najbardziej jednak obawiam się tego, że jeśli wyjedziemydo bólu gardła utrzymującego się od tygodnia, to nie zdążymy do pacjenta zzawałem. Taka sytuacja, niestety, już się wydarzyła. Pacjent czekał, ale naszczęście w porę został dostarczony do szpitala.

Aby usprawnić pracę konińskiej stacji, kierownictwo zwróciłosię do ratowników, którzy nie pełnią dziś dyżurów. – Obdzwaniamy pracowników iprosimy, żeby przyszli – potwierdza Barbara Szeflińska. – Ale po pierwsze musząbyć w domach, a po drugie nie mogą być zmęczeni, na przykład po nocce. Jeśli chodzio środki, to na ten moment nie otrzymaliśmy żadnych. Pracodawca musi widzieć, na jakiej podstawie mawypłacić pracownikowi wynagrodzenie po to, aby nie posądzono go o niewłaściwe wydatkowanieśrodków publicznych. Od 1 lipca nastąpił wzrost wynagrodzenia, ten etap jestjuż za nami. Teraz czekamy na kolejny.

– Sytuacja, z jaką mamy dziś do czynienia w Koninie, przetaczasię przez cały kraj, Wielkopolska nie jest tu wyizolowana – skomentowała obecnadziś w Koninie wicemarszałek Paulina Stochniałek. – 1 października taką samąsytuację mieliśmy w pogotowiu w Poznaniu. W tej chwili wszystko wraca do normy.Zakładamy, że za dwa, trzy dni unormuje się też w Koninie. Tak naprawdę sytuacjajest najtrudniejsza dla osób zarządzających daną placówką, która tracifinansowo. Jeśli karetki nie wyjeżdżają, to NFZ nie płaci. To nie tylko realnyubytek finansów dla danej jednostki, ale przede wszystkim realne zagrożenie dlabezpieczeństwa pacjentów. Oczywiście karetka dojedzie, ale z bardziej odległegomiejsca. Dyspozytorzy medyczni, którzy pod 1 października podlegają wojewodzie są odpowiedzialni za to, żeby rozdysponować karetki wnajbardziej optymalny sposób.

Wicemarszałek zapewniła, że rozumie niepewność ratownikówmedycznych. – Bo z jednej strony słyszymy ile to jest pieniędzy w systemie, zdrugiej pieniądze fizycznie nie wpływają na konta jednostek – podkreśliła. –W związku z tym ani pani prezes w Koninie, ani pan dyrektor w poznańskimpogotowiu, nie mają z czego wypłacać. Organ prowadzący, nie może zgodnie zprzepisami przekazywać środków na bieżące działanie czy wynagrodzeniapracowników jednostek. Może doposażać,rozbudowywać, budować, aktualizować sprzęty, a w żaden sposób nie może finansowaćbieżącej działalności, bo za to odpowiedzialny jest kontrakt z NFZ, czyliMinisterstwo Zdrowia. Spór, który nie jest przeciwko nam, najbardziej dotykajednostkę.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%