W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od  09.09

Aktualności

„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów

2022-08-07 12:55:45
Anna Chadaj
Napisz do autora
„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów

- Oni pojechali do Matki Bożej z intencjami, chcieli doświadczyć Sakramentu Pokuty, niesienia krzyża. Gdyby spełnili swoje marzenia modliliby się za nas, ale to my dziś modlimy się za nich – mówił podczas dzisiejszej mszy świętej w intencji pielgrzymów – o zbawienie dla zmarłych i powrót do zdrowia żyjących - ksiądz kanonik Henryk Witczak, proboszcz parafii świętego Wojciecha w Koninie.


We mszy uczestniczyli nie tylko znajomi pielgrzymów, którzy wyruszyli, w jak się okazało tragiczną podróż. Dziś wiadomo, że wśród 12 ofiar są także dwie mieszkanki z Konina. Jedna ponad 70-letnia, druga około 30-letnia. Jak się dowiedzieliśmy, młodsza z kobiet podróżowała do Medjugorie z mężem i jego rodzicami. Pozostała trójka, która przeżyła jest w szpitalu, w najcięższym stanie są mężczyźni.

- Jesteśmy przybici śmiercią pielgrzymów oraz stanem rannych przebywających w szpitalach – mówił podczas mszy ksiądz proboszcz. - Ktoś mógłby powiedzieć po co w ogóle się tam pchali, mogli siedzieć w domach, słońce, świeże powietrze… Czego szukali, chcieli zwiedzać świat? Ale często w życiu podejmujemy decyzje, które są dla nas ważne. Człowiek nie zawsze jest w stanie poradzić sobie z rzeczywistością, i kiedy brakuje mu pomysłów, sił i cierpliwości udaje się do Pana Boga, przez wstawiennictwo Matki Bożej. Z takimi intencjami pojechali do Medjugorie nasi bliscy. Tam chcieli doświadczyć Sakramentu Pokuty, doświadczyć niesienia krzyża, żeby zjednoczyć się z Chrystusem. Dziś już wiemy, że ta pielgrzymka nie doszła do celu, a pielgrzymi nie spełnili swoich marzeń. Ale dzisiaj zebrała się rzesza ludzi, którzy się za nich modlą. Będziemy towarzyszyć im w pogrzebach i powrotach do zdrowia. Polecajmy pielgrzymów Bożemu Błogosławieństwu, będą potrzebować spotkań z nami, rozmowy, towarzyszmy im i ich bliskim w przeżywaniu bólu, a dla zmarłych wypraszajmy chwałę życia wiecznego.

- Przyszłam się pomodlić w intencji osób, które znałam z kościoła – mówiła pani Anna. – O wypadku dowiedziałam się od córki, która zadzwoniła. Bardzo dobrze znam księdza Rafała, który jest naszym opiekunem duchowym. Wiem, że nie jest z nim źle, ale teraz czekamy na jego powrót.

Jak poinformował ksiądz proboszcz Henryk Witczak, ksiądz Rafał miał urlop. – Wyjazd organizowały Siostry Nazaretanki, a jedna z nich, która znała księdza Rafała poprosiła, żeby był opiekunem duchowym pielgrzymów – mówił. – Jak się okazało, że są wolne miejsca, to zorganizował grupę z Konina. Mam stały kontakt z księdzem. Jest poobijany i obolały, ale na razie trudno powiedzieć, czy ma to jakieś poważniejsze podłoże. Przez cały czas na miejscu stara się zbierać informacje o osobach, które wsiadły z nim w Koninie. Nie chciałbym mówić o szczegółach śmierci naszych dwóch parafianek.

- Będziemy się jednoczyć na modlitwie w Koronce Bożego Miłosierdzia w intencji wszystkich poszkodowanych w tragicznym wypadku – mówiła Bogumiła Janiak, liderka Wspólnoty Apostołów Miłosierdzia Bożego. - Wspieramy też naszego księdza opiekuna, czekamy na decyzję lekarzy, chcemy żeby jak najszybciej został przewieziony do szpitala w Warszawie. Żeby tam podjęto dalsze działania medyczne. Ksiądz Rafał jest najwspanialszym opiekunem, jakiego wspólnota może sobie wymarzyć. To święty kapłan, pełen wiary, oddany Panu i dzięki niemu nasza wspólnota się rozrasta. Duchowo i liczebnie ostatnio. Nie wiem, czy ksiądz Rafał chciałby, żebym o nim mówiła, bo jest bardzo pokorny, ale ostatnio odbył 33-dniowe rekolekcje zawierzenia się Matce Bożej. 16 lipca w sanktuarium w Oborach byliśmy na pielgrzymce i tam jako kapłan zawierzył się Niepokalanemu Sercu Maryi. Wszystko jest w jej rękach i wszystko będzie dobrze.

„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów
„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów
„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów
„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów
„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów
„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów
„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów
„Oni modliliby się za nas, ale to my modlimy się za nich”. Dziesiątki wiernych uczestniczyło we mszy świętej w intencji pielgrzymów