W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Osiedle Szafirowe

Aktualności

Współosadzony o Adamie Z.: - Był zestresowany, gdy mówił, jak zabił Ewę Tylman

2017-05-09 14:24:52
Współosadzony o Adamie Z.: - Był zestresowany, gdy mówił, jak zabił Ewę Tylman

- Adam był zestresowany, gdy opowiadał mi o tym jak zabił Ewę Tylman. Czułem, że biło mu serce – zeznał dziś przed sądem 24-letni Kacper Ch., który przebywał w jednej celi z oskarżonym o zabójstwo 26-letniej mieszkanki Konina. To właśnie tam Adam Z. miał przyznać się do tego, że wrzucił Ewę Tylman do Warty. - Świadek kłamie! Mogę powiedzieć, że starał się o moje względy, ale ja dałem mu kosza, bo miałem kogoś, kto na mnie czekał – skomentował zeznania świadka Adam Z.

Kacper Ch. w październiku 2016 roku został skazany za zabójstwo swojego kochanka. Do głośnej zbrodni doszło na poznańskim Grunwaldzie. Dostał 15 lat więzienia. Wyrok jednak uchylono, a sprawa wróciła do ponownego rozpoznania.

Dziś w poznańskim sądzie pojawił się jako świadek w procesie o zabójstwo Ewy Tylman. Zeznał, że poznał Adama Z. w areszcie śledczym w Poznaniu. - W jednej celi znaleźliśmy się 18 lutego 2016 roku – mówił. - Na początku Adam był zamknięty w sobie. Nie opowiadał za co jest aresztowany, ale ja to wiedziałem z telewizji.

Kacper Ch. przyznał, że zanim Adam Z. został skierowany na obserwację psychiatryczną, nawiązali z sobą bliższe relacje. - Opowiadał mi o swoim życiu na wolności, potem o tym, że po aresztowaniu nie ma kontaktu z rodziną, ani adwokatem. Ja też opowiadałem o sobie, o swojej sprawie. Dzięki temu on chyba zaczął mi ufać – mówił.

Na początku jednak – jak wynikało z zeznań świadka – Adam Z. nie poruszał tematu zaginięcia Ewy Tylman. - Wielokrotnie, gdy oglądaliśmy w telewizji materiały na ten temat, to on nie patrzył na mnie, a gdy ja zadawałem mu pytania, był zdenerwowany – mówił Kacper Ch. - Kiedyś tylko zapytał mnie na jakiej podstawie stwierdziliby przyczyny śmierci Ewy, gdyby ją znaleźli.

Relacje między współwięźniami miały się zmienić, kiedy Adam Z. wrócił z obserwacji psychiatrycznej. - Adam był inny, pewniejszy siebie, korzystał z widzeń z rodziną – zeznawał Kacper Ch. - Jednocześnie był ironiczny w stosunku do mnie, kilka razy się kłóciliśmy.

Do zabójstwa Ewy Tylman Adam Z. miał się przyznać w maju 2016 roku. - Powiedział, że po imprezie jak szli ulicą Mostową, w pewnym momencie Ewa mu się wyrwała i zaczęła uciekać. Wtedy on zaczął za nią biec. W pewnym momencie chwycił ją, a ona upadła. Był zestresowany, nie wiedział co się dzieje. Chwycił Ewę i wrzucił ją do Warty. Później Adam powiedział, że jak się ocknął i zaczął uciekać, to wyrzucił gdzieś jej dowód osobisty – opowiadał przed sądem Kacper Ch.

Strony chciały wiedzieć, dlaczego świadek dopiero teraz postanowił to zeznać. - Wcześniej nie chciałem się w to mieszać - wyjaśnił. - Chciałem wierzyć, że Adam jest wartościowym człowiekiem. Moje dzisiejsze zeznania to wynik refleksji, przemyśleń. Wydaje mi się, że to obywatelski obowiązek, żeby powiedzieć prawdę.

Zeznania Kacpra Ch. wyraźnie obciążyły Adama Z. Świadek twierdził, że oskarżony zasłaniając się niepamięcią i zarzucając policjantom przemoc wybrał taką właśnie linię obrony.

- W celi umawialiśmy się, że nie będziemy rozmawiać o naszych sprawach, ponieważ nie chcieliśmy robić sobie problemów – oświadczył przed sądem Adam Z. - Tego się trzymaliśmy. Wiadomo z mediów o co oskarżony jest Kacper Ch. i wiadomo, że jest manipulatorem. Mogę powiedzieć, że cały czas starał się o moje względy. Ale ja dałem mu kosza, bo miałem kogoś, kto na mnie czekał. Powtórzę jeszcze raz! Kacper Ch. kłamie.

Obrońca Adama Z. zapytał Kacpra Ch. jakie relacje łączyły go z oskarżonym w areszcie? - Były momenty, że przytulaliśmy się z Adamem, dawaliśmy sobie buziaka i to wszystko - odparł dzisiaj świadek.

Dzisiejsza rozprawa rozpoczęła się od wyłączenia jawności. Taką decyzję podjął sąd po tajnym wniosku skierowanym przez Prokuraturę Okręgową do kancelarii prawnej Sądu Okręgowego w Poznaniu. Pierwszy ze świadków Paweł P., gangster z poznańskiego półświatka, który miał usłyszeć wyznania Adama Z. na więziennym spacerniaku, został przesłuchany bez obecności publiczności.

Przed sądem zeznania złożył także Andrzej Tylman, ojciec tragicznie zmarłej 26-latki, który opowiedział o ostatnich chwilach, kiedy widział się z córką. - Chciałem się zwrócić do oskarżonego. Prawdziwy mężczyzna, facet dzwoni po taryfę i zawozi dziewczynę do domu, a nie prowadzi ją na szafot – mówił wprost do Adama Z.

Sąd przesłuchał także Piotra Tylmana, brata Ewy Tylman. Po raz kolejny przypomniał okoliczności poszukiwań siostry i spotkań z Adamem Z. Przyznał, że nieoficjalnie wie, iż toczy się postępowanie w sprawie rzekomego mataczenia z jego strony. - Nie postawiono mi zarzutów, nie wiem, w jakim charakterze miałbym być przesłuchiwany - powiedział.

Termin kolejnej rozprawy sąd wyznaczył na 7 czerwca. Wtedy zeznania ma złożyć między innymi Krzysztof Rutkowski.
Anna Chadaj

Współosadzony o Adamie Z.: - Był zestresowany, gdy mówił, jak zabił Ewę Tylman
Współosadzony o Adamie Z.: - Był zestresowany, gdy mówił, jak zabił Ewę Tylman
Współosadzony o Adamie Z.: - Był zestresowany, gdy mówił, jak zabił Ewę Tylman
Współosadzony o Adamie Z.: - Był zestresowany, gdy mówił, jak zabił Ewę Tylman

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Konin
Samo pedalstwo: kochanek, kochanka? Co to ogóle ma być?
ss
Pedałom to jednak nie można ufać a wiele kobiet robi błąd i się z ciotami przyjaźni myśląc że im nic nie grozi z ich strony.


Jesteśmy na: