Oczywiście, to piwo jest umowne i dycha też mogłaby nie wystarczyć. Niegdyś żartowano, żeby zabrać babci dowód, aby nie głosowała na PiS. Teraz, gdyby kobiety wybierały prezydenta, zostałby nim Rafał Trzaskowski. Ta różnica wyniosła pięć procent. Jednak mężczyźni postawili na Karola Nawrockiego. Rafał Trzaskowski otrzymał jedenaście procent głosów mniej. Wysłanie męża na piwo, zamiast na wybory, czy by pomogło? W naszym regionie, jedynie w Koninie i Słupcy (tam musiało zadziałać PSL, bo PO praktycznie nie ma), w drugiej turze wygrał Rafał Trzaskowski. Na stronę Karola Nawrockiego przechyliły się Turek i Koło, chociaż w pierwszej turze opowiedziały się za prezydentem Warszawy. Natomiast w niektórych gminach nastąpiła prawdziwa rzeź kandydata PO. Za pierwszym i drugim razem. Przed wyborami, wielu optymistów zastanawiało się, co się stanie w PiS, gdy kandydat tej partii przegra. Wieszczono nawet jej rozszarpanie przez Konfederację i detronizację Jarosława Kaczyńskiego. Do niczego takiego, na razie, nie dojdzie. A Kaczyński już zaczął machać szabelką i nawołuje do obalenia rządu Donalda Tuska. Apeluje o to do PSL, Polski 2050 i Lewicy. Na pewno niebawem będzie oferował coś w zamian. W rządzie technicznym, który rekomenduje. Z premierem z tabletu? Myślę, że Donald Tusk się nie podda i nie wyjedzie do Brukseli. Ale czy koalicjanci go nie zdradzą? W kampanii prezydenckiej Szymon Hołownia najbardziej atakował Rafała Trzaskowskiego. Teraz za jego porażkę obwinił także Donalda Tuska. A przecież Hołownia, jako marszałek, jest drugą osobą w państwie, po prezydencie. Będąc w koalicji, za niepowodzenia też odpowiada. Ale porażka jest sierotą. Albo ma tylko jednego ojca, Tuska. Nie wiem, czy szefową kampanii Rafała Trzaskowskiego trzeba było zrobić osobę, która przed pięciu laty przegrała? Kandydat dużo jeździł po wschodniej Polsce, gdzie było wiadomo, że nie uzyska wielkiego poparcia. Zamiast bardziej zaangażować się w oderwanie od siedzeń wyborców z zachodniej Polski. Może zawiedzionych, ale sympatyków. Po powrocie do krajowej polityki Donald Tusk nie zadbał o kadrowe odnowienie partii. A tłustym kotom, ulokowanym też w Brukseli, niewiele się już chce. Ci sami politycy komentowali przegraną Ewy Kopacz, co teraz Rafała Trzaskowskiego. Zawiodły lokalne struktury. Liderzy, którzy tak zakorzenili się w polityce, że trudno ich ruszyć. Jeśli nie rzucają się kierownikowi w oczy (tak nazywany jest Tusk), potrafiliby przetrzymać trzęsienie ziemi. Ale pod ich koronami nic młodego nie urośnie. Donald Tusk, na pierwsze miejsce w Koninie wysłał spadochroniarza, wiceministra rolnictwa na motorynce. A ten w kampanii prezydenckiej ani razu się nie pojawił. Podczas wyborów samorządowych w Turku, PO wystawiła swojego kandydata, który startował przeciwko urzędującemu Romualdowi Antosikowi (wystartował ze swojego komitetu, to przeciwnik PiS). Przegrał, choć nagrano dla niego na video poparcie Rafała Trzaskowskiego. PO nigdy w Turku nie wygrała. Za całą tą kombinacją stał poseł Tomasz Nowak. Teraz, gdy Rafał Trzaskowski, ubiegając się o fotel prezydenta Polski, przyjechał do Turku, spotkał się z… Romualdem Antosikiem. Nie wiadomo, czy Jarosławowi Kaczyńskiemu, rękami prezydenta Karola Nawrockiego, uda się skrócić kadencję obecnego parlamentu. Na pewno będzie do tego dążył. Także partie obecnej koalicji muszą przygotować się do wyborów. Jeśli posłowie PiS nie podpadną prezesowi, nikt ich nie ruszy. Choć to spadochroniarze. Przyszłość Trzeciej Drogi jest niepewna, ale będzie chciała zachować w sejmie dotychczasowe mandaty. A PO? Niekiedy w tych kręgach słychać słowo „sukcesja”. Ale jeszcze dyskretnie. O kogo idzie?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz