O zachowanieszczególnej ostrożności podczas wypoczynku na łonie natury apelują lekarzePorozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Chodzi o barszcz Sosnowskiego – wyjątkowotoksyczną roślinę, z którą kontakt może się skończyć poważnymi poparzeniami. –Szkodliwość działania barszczu Sosnowskiego potęguje słoneczna pogoda i upały –podkreśla Bożena Janicka, prezes PPOZ.
Na terenie całej Polski ujawniane są kolejne skupiska występowaniarośliny. Główny Inspektor Sanitarny opublikował szczegółową mapę, na którejzaznaczono aż 3 tysiące lokalizacji (w samej tylko w Wielkopolsce jest ich aż109). Na barszcz Sosnowskiego można się natknąć zarówno na wsiach, jak i wmiastach, w parkach, nad rzekami, na działkach. Rośnie zwykle w miejscachwilgotnych i wyglądem przypomina duży koper. Ma długie łodygi sięgające nawet 4metrów i duże białe baldachy kwiatów. Silny korzeń wchodzi w głąb ziemi nawetna 2 metry. Walka z niebezpiecznym chwastem jest bardzo trudna. Tępienie polegana wielokrotnym wykaszaniu i opryskiwaniu herbicydami. Niestety, zdarza się, żepo roku barszcz Sosnowskiego odrasta w tym samym miejscu.
– Kontakt z roślinąjest bardzo niebezpieczny. Substancje zawarte w soku wywołują oparzenia II iIII stopnia. Bolesne rany na skórze można porównać z ranami powstałymi pooblaniu wrzątkiem. Warto pamiętać, że oparzyć się można nie tylko przy bezpośrednimdotyku, ale także przebywając w pobliżu. Roślina wydziela toksyczne olejki,które osłabiają właściwości ochronne skóry wystawionej na słońce. Wówczas dooparzenia dochodzi bardzo szybko. Pojawiają się pęcherze, a potem ranywymagające wtórnego leczenia. Nie zawsze wystarczy stosowanie lekówmiejscowych, nierzadko muszą być podane ogólnie leki antyhistaminowe w wysokichdawkach oraz sterydy. Przebywanie w pobliżu rośliny może spowodować reakcjealergiczne – przypominają lekarze PPOZ.
Fala panujących w tej chwili upałów powoduje, że do lekarzyzgłaszają się pacjenci z poparzeniami, także tymi spotęgowanymi przez barszczSosnowskiego.
– Zwracajmy uwagę naotoczenie! Widząc duży chwast unikajmy przypadkowego dotknięcia nogą, czy ręką.Strzeżmy się także dłuższego przebywania w sąsiedztwie tej rośliny. Szczególnieteraz, gdy słońce ostro grzeje, a temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza.Gdy jednak dojdzie do oparzenia i na skórze pojawią się charakterystycznepęcherze, należy działać natychmiast. Konieczne jest przemycie oparzenia dużąilością wody. W przypadku kontaktu oczu z rośliną należy je przemyć dokładniewodą, chronić przed światłem i skonsultować z okulistą. Zaleca się także upraćodzież, która miała kontakt z barszczem, żeby nie doszło do wtórnego oparzenia– radzi Bożena Janicka.
Główny Inspektor Sanitarny radzi aby w przypadku zauważeniarośliny zaalarmować niezwłocznie odpowiednie służby, np. straż miejską (986).
Z mapy GIS wynika, że występowanie barszczu Sosnowskiego odnotowano niedaleko Sompolna, w okolicach Turku, Witkowa, Pyzdr oraz w Powidzkim Parku Krajobrazowym.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz