Region

Zamknij

Dodaj komentarz

Czy Fundusz Sprawiedliwej Transformacji jest jak Yeti? Prezes Sytek myśli inaczej niż prezydent Korytkowski

21:00, 17.03.2022 Aktualizacja: 22:49, 23.10.2025
Skomentuj Czy Fundusz Sprawiedliwej Transformacji jest jak Yeti? Prezes Sytek myśli...

Do znaczącej wymianyzdań doszło między prezydentem Piotrem Korytkowskim a Maciejem Sytkiem,prezesem Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie podczas panelu poświęconegowydaniu numeru specjalnego (o Sprawiedliwej Transformacji Wielkopolski Wschodniej) Zeszytów NaukowychWyższej Szkoły Kadr Menedżerskich. – Pewna osoba powiedziała tak dobitnie, alecoś w tym jest, że Fundusz Sprawiedliwej Transformacji jest jak Yeti – wszyscyo nim mówią jednakże nikt go nie widział. Myślę, że to jest trafnesformułowanie – stwierdził prezydent Korytkowski. – Głęboko się z nią nie zgadzam,jestem nią zniesmaczony i oburzony – mówił o tej przywołanej wypowiedzi prezesARR.

Panel został zorganizowany oczywiście w Wyższej Szkole KadrMenedżerskich, a gości powitali jej rektor Marek Waszkowiak oraz KrzysztofKupiński, który jest redaktorem naczelnym Zeszytów Naukowych WSKM.

Tematem była Sprawiedliwa Transformacja WielkopolskiWschodniej. O tym, że jest ona gigantycznym wyzwaniem mówił Piotr Milczarek,doradca zarządu ZE PAK. – Kiedy tu przyjechałem ZE PAK miał 4 odkrywki, dzisiajfunkcjonują 3, wkrótce zostanie jedna. Była elektrownia Adamów, będzie tylkoelektrownia Pątnów i zgodnie ze strategią 2024-2030 – mówił. – Tak naprawdętransformacja energetyczna to jest coś czego, z jednej strony, wszyscy byśmy bardzo chcieli,do czego dążymy z uwagi na nasze środowisko, z drugiej strony farmy fotowoltaiczne,wiatrowe – to jest tak naprawdę zupełnie inna skala zatrudnienia. Dla ZE PAK-usprawiedliwa transformacja jest bardzo dużym wsparciem. Przykładowo,jeżeli my wydobywaliśmy kiedyś 10 jednostek węgla, to dzisiaj załóżmy połowę.Emisję CO2 ograniczyliśmy, powiedzmy, o 50 procent, a w międzyczasie opłaty zaCO2 wzrosły dwukrotnie. Ponosimy gigantyczne koszty. Sytuacja finansowa zmieniasię zupełnie jednokierunkowo.

Wskazywał też, że ogromnym wyzwaniem w ciągu kilku latbędzie zapewnienie pracy 2.200 pracownikom. – Jak ich wesprzeć, szczególnie zuwagi na profil tych ludzi – mówił Piotr Milczarek. – Są to w większości mężczyźnipo 40., którzy pracowali w jednej firmie. Cały czas szukamy form imożliwości przekwalifikowania.

Jak wskazywał Piotr Korytkowski, także pandemia COVID-19,dostępność do funduszy europejskich i teraz kryzys uchodźczy będą mieć niebagatelnywpływ na proces sprawiedliwej transformacji. – Konin jako największe miasto wWielkopolsce Wschodniej ma być motorem napędowym tych wszystkich procesów,które będą zachodziły. I tutaj mam dylemat – czujemy pewną niecierpliwośćzwiązaną ze sprawiedliwą transformacją. Mówimy o tym bardzo intensywnie już odtrzech lat, spotykamy się w różnych gremiach – mówił Piotr Korytkowski. – Ale mamwrażenie, że rzeczy się nie dzieją! Jesteśmy niecierpliwi. Pewna osobapowiedziała tak dobitnie, ale coś w tym jest, że Fundusz SprawiedliwejTransformacji jest jak Yeti – wszyscy o nim mówią jednakże nikt go nie widział.Myślę, że to jest trafne sformułowanie.

Prezydent Konina wskazuje, że nasz region oczekuje tychwszystkich zmian, żeby pracownicy ZE PAK-u, którzy za chwilę będą tracić pracę wkopalni, mieli możliwość zatrudnienia gdzie indziej. – Proceszwiązany z transformacją w tym przedsiębiorstwie zachodzi. Szkoda, że nie wKoninie! Oczekuję tego i wszyscy, którym leży na sercu proces zmian, abynajwiększa firma, związana z gospodarką w tym regionie, pochyliła się nad losemWielkopolski Wschodniej – mówił Piotr Korytkowski. – Żeby inwestycje, które sąrealizowane, nie odbywały się w Świdniku czy na Śląsku, tylko tutaj.Oczekiwaliśmy, że wiele rzeczy będzie się działo w Koninie, jednak tak niejest. Chciałbym, żebyśmy wszyscy tu obecni działali na rzecz naszego regionu,bo jeśli nie będzie podlegał intensywnym zmianom, czeka go zapaść. Wszyscy mamytaką świadomość i chciałbym, żeby ta odpowiedzialność za prowadzenie biznesu winnych obszarach była obecna, bo odpowiedzialność wśród samorządowców absolutniejest, bo my wiemy co nas czeka.

Do słów prezydenta Korytkowskiego odniósł się Maciej Sytek,prezes Agencji Rozwoju Regionalnego i jednocześnie pełnomocnik zarząduwojewództwa wielkopolskiego ds. restrukturyzacji Wielkopolski Wschodniej. –Jesteśmy wszyscy liderami zmian. Mówimy o tym, że mają się zmieniać firmy czypracownicy. Jeżeli jednak liderzy tych zmian w nią nie wierzą, bardzo trudnocokolwiek osiągnąć – mówił Maciej Sytek. I nawiązał do przywołanej przez prezydentaKorytkowskiego wypowiedzi o „Yeti”. – Głęboko się z nią nie zgadzam, jestem niązniesmaczony i oburzony – mówił prezes ARR. – To prawda, że fundusz będzie zachwilę. Ale jeżeli w taki sposób dezawuujemy własną pracę, którą wykonaliśmy i,którą swego czasu wykonał ZE PAK zmieniając swoją strategię...

Jak podkreślał Maciej Sytek, trzy lata temu tych pieniędzynie było. – Ale pracowaliśmy! I mogło ich nie być – powiedział. – Czy 400milionów euro może zmienić wszystko dookoła? Nie! Zmiana musi nastąpić wewnętrznie.Powiem szczerze, cieszę się, że generalnie stawiamy na mikro-, małe i średnieprzedsiębiorstwa, na nowych przedsiębiorców. Być może czas pewnej firmy odszedł w przeszłość, bo tak to wygląda. My się bardzo cieszymy, że ZE PAK maswoich pracowników, ale przyjdzie nowe i zbuduje coś zupełnie nowego.Przyzwyczajeni, że ZE PAK wszystko za nas załatwiał, uważamy, że powinien tuwybudować 285 fabryk, żeby weszli do nich ludzie, którzy przeszli z węgla. Nie!Dziękujemy bardzo, zrobiliście fajną rzecz przez kilkadziesiąt lat dlaWielkopolski Wschodniej. Teraz jest czas na nowe, na to, żebyśmy poszukali nowychinwestorów. Tych ważnych, którzy zatrudnią ludzi. To jest najważniejsze. Ainwestor jeśli będzie chciał zostać, będziemy mu wdzięczni. Ale jeżeli całenasze marzenie opieramy na tym, że ZE PAK wszystko za nas załatwi i pojawi siętutaj na nowo, wybuduje tutaj elektrownię atomową, jeden autobus, drugi, piąty,dziesiąty, to się mylimy.

– Czy z mojej wypowiedzi wybrzmiało coś takiego jakdezawuowanie własnej pracy? Tej, którą włożyliśmy przez ponad trzy lata, niemożna zmarnotrawić. Jeśli tak to wybrzmiało i pan prezes tak to zauważył, to absolutniechciałbym zaprzeczyć – odpowiedział prezydent Korytkowski. – Ja tylko mówię otym, że teraz jest ten czas „sprawdzam”,bo pewne rzeczy założone trzy lata temu, powinny się zadziać już w tej chwili.My jako samorządowcy jesteśmy już zniecierpliwieni tą sytuacją. My oczekujemyjuż rezultatu, my nie mamy czasu, żeby czekać na Fundusz SprawiedliwejTransformacji. Oczywiście te pieniądze nie uratują naszego regionu, ale mogą posłużyć,żeby zaczął się zmieniać. Oczekujemy pewnych wspólnych działań. Uważam, że toco zostało wyartykułowane przez ZE PAK w ciągu tych lat współpracy, powinno sięzadziać. Nie dzieje się, więc dlaczego jest to zniecierpliwienie.

– Jesteśmy zainteresowani współpracą – mówił Piotr Milczarek,ale przyznał, że rzeczywiście jest pewne zniecierpliwienie. – Kiedy na odkrywkachzwalniamy naszych pracowników i jeśli widzimy, że jeszcze nie ma FunduszuSprawiedliwej Transformacji, to też mamy kłopot, co zaoferować naszym ludziom,gdy jest trudna sytuacja ekonomiczna. Dlatego też czekamy na ten fundusz.Podejmujemy wszystkie działania, mobilizujemy naszych pracowników, związkizawodowe są zaangażowane.

Ale zgadza się też z tymi opiniami, że Fundusz SprawiedliwejTransformacji to nie jest coś co zmieni wszystko.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%