PodopieczniŁukasza Kujawy okazali się lepsi od biało-niebieskich w derbach wschodniejczęści Wielkopolski. Olimpia wygrała z Górnikiem 2:0 po trafieniu MateuszaCzajki i Damiana Sieka.
Faworytem wtym starciu była drużyna z Koła. Koninianie cały czas są czerwoną latarnią IVligi. W minionej rundzie wygrali tylko dwa spotkania. Barwy Górnikareprezentują głównie młodzi zawodnicy, wychowankowie klubu. Jak mówi sam trenerbiało-niebieskich – Jarosław Kotas – są nadzieją i przyszłością drużyny. Zespółz ulicy Dmowskiego przeżywa teraz gorszy okres. Niedawno oficjalnie powołanonowego prezesa. Po rezygnacji Mateusza Michalskiego z tej funkcji tymczasowo naczele Górnika Konin stanął były koniński radny – Karol Skoczylas. Pod konieclutego po wyborach uzupełniających szefem został Ariel Szczesiak. Jest ondobrze znany kibicom biało-niebieskich. W sezonie 2009/2010 występował wGórniku, gdy ten grał wtedy w III lidze. Reprezentował także barwy innychklubów z naszego regionu. Grał w Olimpii Koło, SKP Słupca, Polonusie KazimierzBiskupi, GKS Sompolno, Tulisii Tuliszków, Zjednoczonych Rychwał, WarcieKrzymów, Fanclubie Dąbroszyn i Czarnych Brzeźno. W zarządzie w dalszym ciągupozostają dotychczasowi wiceprezesi – Karol Skoczylas i Tadeusz Wawrzyniak.Niezmienne pozostały także struktury komisji rewizyjnej oraz sądukoleżeńskiego.
Wracając dosamego meczu. Rozpoczął się on od odczytania stanowiska KS Górnik Koninpotępiającego zbrojną inwazję Rosji na Ukrainę. Potem sędzia gwizdkiemrozpoczął spotkanie. W wyjściowej jedenastce Górnika znalazł się Mateusz Kozaki Danylo Demianenko. Obaj dołączyli do klubu z Konina w zimowej przerwie. W 9.minucie, w wyniku kontuzji, boisko musiał opuścić Kacper Babacz. Jego miejscezajął trzeci nabytek Górnika - Wojciech Tokarski. W mecz lepiej weszła Olimpia.Kolanie od początku napierali na bramkę rywala. W 14. minucie, po dośrodkowaniuz lewej strony, piłkę w siatce umieścił Mateusz Czajka. Chwilę później popodobnej akcji kolanie mogli podwyższyć prowadzenie.
Górnik jakzawsze niesiony był wspaniałym dopingiem swoich kibiców. Podopieczni JarosławaKotasa starali się doprowadzić do remisu. W pierwszej połowie najdogodniejszą sytuacjęstworzył sobie Bartosz Głowacki. Minął kilku obrońców, jednak dobrze międzysłupkami bronił Bartosz Kordylewski. Do przerwy na tablicy wyników było 1:0 dlaprzyjezdnych.
Druga połowaprzyniosła więcej emocji. Remis mógł dać Tomasz Słowiński. Dwukrotnie z rzutuwolnego próbował pokonać golkipera rywali. Raz obronił bramkarz, a za drugimtrafił w słupek. Olimpia z kolei próbowała podwyższyć prowadzenie. Przez długiczas nieskutecznie. W 64. minucie w polu karnym faulował Danylo Demianenko iarbiter przyznał jedenastkę Olimpii Koło. Rzut karny to jeszcze nie bramka.Strzał Mateusza Czajki fantastycznie obronił Mateusz Kozak. Chwilę potemskapitulował. W 64. minucie na 2:0 trafił Damian Siek i na tym golu strzelaniew tym meczu się zakończyło. Olimpia z Konina wróciła z dorobkiem trzechpunktów.
- Dopóki nietrafiliśmy drugiej bramki było dość nerwowo. W ostatnim czasie mało graliśmy naboisku trawiastym. Miało to wpływ na naszą grę. Najbardziej szkodaniewykorzystanych sytuacji. Ten mecz mogliśmy skończyć szybciej. Chłopacy zKonina bardzo ambitnie wyszli na ten mecz. Starali się zdobyć bramkękontaktową. Graliśmy nerwowo, nie było takiego uspokojenia. Przyjechaliśmytutaj po trzy punkty i chcieliśmy ten cel osiągnąć. Udało nam się to. Dodatkowozagraliśmy na zero z tyłu. Cieszy fakt, że nie straciliśmy bramki – skomentowałpo spotkaniu Łukasz Kujawa, szkoleniowiec Olimpii Koło.
- Dzisiajzawiodło nasze ogranie na trawiastym boisku. Gramy praktycznie samymimłodzieżowcami. Cieszy chociaż to, że są to chłopacy z Konina, którzy chcą wtym klubie być i reprezentować biało-niebieski barwy. Nie udało mi się przedsezonem sprowadzić zawodników jakich sobie wymarzyłem. Wiedziałem też jakie sąrealia finansowe. Był kłopot, aby kogokolwiek namówić. Jednak ci zawodnicy,którzy zostali sprowadzeni zimą, w tym spotkaniu pokazali się z bardzo dobrejstrony. Fantastycznie karnego obronił Mateusz Kozak. Wcześniej zachował zimnąkrew w sytuacji sam na sam. To też na pewno go podbuduje. Słowa uznania takżenależą się Danylo Demianenko. Sytuacja w jego kraju jest bardzo trudna. Jegorodzina mieszka blisko Kijowa. Ta dramatyczna sytuacja wpłynęła na jego grę.Tak to na pewno zagrałby dużo lepiej. Niestety poważnej kontuzji doznał KacperBabacz. Stworzyliśmy kilka dobrych sytuacji, ale na dzisiaj to było za mało.Olimpia była zespołem lepszym i zasłużenie zawodnicy z Koła wygrali tospotkanie. Będzie coraz trudniej. Musimy zdobywać dużo punktów, aby sięutrzymać. Musimy gonić rywali. Nie składamy broni. Cieszę się w końcu, że powołałsię nowy zarząd i mamy prezesa. Przeżywamy teraz kryzys, ale widzę światełko wtunelu. Przyszłością klubu są wychowankowie, którzy chcą grać dla Górnika.Cieszę się, że do gry wraca Przemysław Jurków i Orlande Kpassa. Jest nadzieja,że oni pociągną naszą grę, będą zdobywać bramki – powiedział Jarosław Kotas,trener Górnika Konin.
Na tenmoment Górnik zajmuje ostatnią pozycję w lidze z dorobkiem sześciu punktów. Wnajbliższy weekend na wyjeździe zmierzą się z siódmy w tabeli HuraganemPobiedziska. Olimpia po tej kolejce uplasowała się na dwunastej lokacie.Kolanie teraz podejmą u siebie Nielbę Wągrowiec.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz