W piątek, 15 stycznia, rozpoczyna się rejestracja osób chętnych dozaszczepienia się przeciwko COVID-19. Wstępnie mówiło się o osobach 60 plus,jednak zgodnie z najnowszymi danymi - w pierwszej kolejności mają zostaćzaszczepieni seniorzy w wieku 80 i 70 plus (od 25 stycznia). Największyniepokój budzi jednak niewielka liczba dawek, która ma trafiać do punktówszczepień. To zaledwie 5 fiolek, czyli 30 szczepionek na tydzień! Dla kogozabraknie? – Jest jeszcze jeden problem, o którym się głośno nie mówi!Placówki, które zgłosiły się do Narodowego Programu Szczepień będą się musiałyzmierzyć z ogromną, rozbudowaną e-biurokracją. Jak zwykle kosztem pacjenta! – komentujeBożena Janicka, lekarz rodzinny, prezes Porozumienia Pracodawców OchronyZdrowia.
W tej chwili trwają wielogodzinne szkoleniadotyczące szczepień. Uczestniczą w nich podmioty, które przystąpiły doNarodowego Programu Szczepień, a organizatorem jest Centrum MedyczneKształcenia Podyplomowego wspólnie z Centrum e-Zdrowia.
Z uzyskanych do tej pory informacjiwynika, że od 18 stycznia rozpoczną się szczepienia podopiecznych orazpracowników Domów Pomocy Społecznej (zamówienia szczepionek prowadzone są doczwartku do godziny 12.00).
- I tu pojawia się pierwsze pytanie bezodpowiedzi: jak to zorganizować, jak zebrać zgody opiekunów prawnych, itd? A przecieższczepionka będzie miała ważność tylko do 22 stycznia do godziny 10.00 – podkreślają lekarze PPOZ.
Od 25 stycznia rozpoczną się natomiastszczepienia tylko dla populacji 80 plus i 70 plus, ewentualnie własnegopersonelu medycznego, który jeszcze nie został zaszczepiony. - A pacjenci 60plus??? No cóż będą czekać! – komentuje Jarosław Król, lekarz rodzinny, członekZarządu PPOZ.
Zgodnie z zapowiedziami - każdyzgłoszony (odrębny) punkt szczepień (nie zespół) otrzyma 5 fiolek szczepionki,czyli 30 sztuk na tydzień, a wraz z nimi zestaw do wykonania szczepień (środkiochrony osobistej, igły, strzykawki, itd). Wszystko to oczywiście podwarunkiem, że spełnione zostaną wymogi nie tylko kadrowe, czy lokalowe, alerównież informatyczne!
- Każdy taki punkt będzie prowadziłe-rejestracje, e-skierowania, e-harmonogramy, e-zgłoszenia, e-kwalifikacje,e-kartę uodpornień i kolejno potwierdzenie e-szczepienia. Co to oznacza?Odpowiedź jest jedna: zamiast zająć się pacjentami (ich rzeczywistą weryfikacją),trzeba bedzie poświęcić ogrom czasu na rozbudowaną e-biurokrację – podkreśla AndrzejMasiakowski, lekarz rodzinny, ekspert PPOZ.
Z obecnego harmonogramu szczepień wynika,że dopiero w czwartym tygodniu, czyli od 15 lutego, podmiotymają dostać po 60 dawek (10 fiolek), w tym 30 na drugie szczepienie dla juższczepionych oraz 30 dla nowych pacjentów.
-W związku z tak niewielką dostępnościądo szczepień, obawiamy się, że dużo czasu upłynie zanim polscy pacjenci zostanązabezpieczeni przed wirusem. Naszym zdaniem wszystko idzie zbyt wolno, mamypełzającą akcję szczepień . Jesteśmyprzekonani, że długie oczekiwanie w kolejkach wywoła wiele niepotrzebnychemocji i konfliktowych sytuacji. A ile jeszcze osób w tym czasie zostaniezakażonych??? – pyta BożenaJanicka. - Biorąc pod uwagę małą dostępność doszczepionek prawdopodobnie pacjenci 60 plus zostaną zaszczepieni dopiero w połowiemarca. A kolejne grupy? To, niestety, kwestia następnych wielu długich miesięcy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz