Pełne ręce roboty mają konińscy kominiarze. - Zdarzasię, że dziennie jesteśmy wzywani nawet po kilkanaście razy - mówi MariuszGalor, mistrz kominiarski.
Sezon grzewczy w pełni.Temperatury spadają, mieszkańcy starają się utrzymywać ciepło w swoich domach.Niestety, okazuje się, że w wielu przypadkach przewody są zanieczyszczone iwytwarza się niebezpieczna sadza. - Pracy jest bardzo dużo - przyznajemistrz kominiarski. - Nieraz w jednym domu jesteśmy pół dnia, a smołę trzebausuwać mechanicznie.
Przewodom szkodzi takżeużywanie niewłaściwego paliwa, chociażby mokrego drewna. - Wiele osób ociepliłoswoje domy i obniża temperaturę na kotłach. Wytwarza się sadza smolista, która możesię zapalić. Żeby nie doszło do pożaru, musimy ją usunąć - mówi mistrz.Dodaje jednocześnie, że nie brakuje odpowiedzialnych właścicieli posesji,którzy cyklicznie przeprowadzają kontrole przewodów kominowych.
Trzeba pamiętać, że zarównomieszkania w bloku, jak i domy podlegają obowiązkowym kontrolom kominiarskim. Trzebaje wykonywać co najmniej raz w roku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz