Za bezzasadny RadaMiasta Konina uznała dzisiaj wniosek Stowarzyszenia Komitet Obrony DemokracjiGrupa Lokalna w Koninie w sprawie wygaśnięcia mandatu radnego niezrzeszonego MaciejaOstrowskiego. To jednak może nie kończyć sprawy. – Przypomnę, że takimi wnioskami rada zajmowała się jużwcześniej podejmując podobne uchwały, uznając wniosek za bezzasadny, co jednaknie zamyka sprawy, bo daje możliwość odwołania się wnioskodawcy do sąduadministracyjnego. W przypadku gdybyśmy uznali wniosek za zasadny – to wówczasprawo odwołania przysługuje radnemu – mówił Wiesław Steinke, przewodniczący KomisjiStatutowej Rady Miasta Konina.
Wniosek w sprawie wygaszenia mandatu Macieja Ostrowskiegowpłynął do rady miasta 3 kwietnia, a powodem miało być naruszenie przez niego zakazuprowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy.Wnioskodawcy wskazywali, że pełniąc funkcję prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej„Zatorze” w Koninie zawarł z miastem umowy najmu, na podstawie których oddałaona w użytkowanie miastu lokal oraz będąc prezesem zarządu StowarzyszeniaAktywne Zatorze zawarł z miastem umowę na realizację zadania publicznego wtrybie małych grantów z kategorii „Działalność wspomagająca rozwój wspólnot ispołeczności lokalnej”, otrzymując na ten cel pieniądze miasta.
Wniosek trafił do Komisji Statutowej, a jej posiedzenie w tejsprawie odbyło się 23 kwietnia z udziałem radnego, natomiast wnioskodawca – jakczytamy w uzasadnieniu do uchwały – poinformował, że w związku zagrożeniemzarażeniem koronawirusem nie będzie w nim uczestniczył osobiście. Przekazałrównież dodatkowe informacje do sprawy.
Tadeusz Wojdyński, przewodniczący Rady Miasta Konina powiedział dzisiaj, że zaprosił na sesję pełnomocnika KOD-u, czyli HenrykaSzczepankiewicza. – Ale poinformował, że nie weźmie w niej udziału – tłumaczył.
Jak wyjaśniał podczas sesji Wiesław Steinke, wniosek byłprzygotowany rzetelnie pod względem prawnym. – Radni zapoznali się również zumowami zawartymi przez spółdzielnię mieszkaniową oraz stowarzyszenie, wktórych pojawia się radny Ostrowski jako strona umowy. Zapoznaliśmy się równieżz wyczerpującą opinią mecenasa urzędu miejskiego Jacka Ignaczaka, który wwyjaśnieniach wskazywał nam na różne wyroki sądów administracyjnych w tejsprawie, gdzie wydawałoby się, że te instytucje powinny prezentować jednolitypogląd. Tym bardziej wydaje się, że organ jakim jest rada miasta nie powinientakich wątpliwości rozstrzygać. O ile można mieć osobiście różne zdanie,uznaliśmy jednogłośnie, że ten wniosek jest bezzasadny. Przypomnę, że takimiwnioskami rada zajmowała się już wcześniej podejmując podobne uchwały, uznającwniosek za bezzasadny, co jednak nie zamyka sprawy, bo daje możliwość odwołaniasię wnioskodawcy do sądu administracyjnego. W przypadku gdybyśmy uznali wniosekza zasadny – to wówczas prawo odwołania przysługuje radnemu – mówił przewodniczącyKomisji Statutowej.
Do sprawy odniósł się sam zainteresowany. – DziałaniaKomitetu Obrony Demokracji, a w szczególności Henryka Szczepankiewicza mają nacelu od kilku lat dyskredytować moją osobę i zrobić rysę na moim dobrym imieniuw oczach wszystkich mieszkańców. Moje wszystkie działania jako radny, prezesspółdzielni mieszkaniowej oraz jako prezes Stowarzyszenia Aktywne Zatorze mająna celu tylko dbanie o interes mieszkańców. Zapewniam wszystkich was, że żadnazłotówka z miasta nie wpłynęła ma moje prywatne konto, a ja osobiście życzyłbymsobie, żeby wszyscy radni byli chociaż w takim stopniu kryształowi i czyści jakja – mówił. Zwrócił się też do Barbary Musiał, radnej Koalicji Obywatelskiej,która jest też członkinią Komitetu Obrony Demokracji, aby wyraziła swojąopinię, co ma na celu podnoszenie takich zarzutów przeciwko niemu.
– Absolutnie nic nie wiem na ten temat, więctrudno mi cokolwiek powiedzieć – odpowiedziała Barbara Musiał.
– Mnie dziwi trochę ta wypowiedź, bo jeśli członkini KOD-u nicna ten temat nie wie, to czy była podstawa do używania przez osobę wnioskującąnazwy Komitet Obrony Demokracji? - zapytał radny Jarosław Sidor.
Wszyscy radni uznali, że nie ma podstaw do podjęcia uchwaływ sprawie wygaszenia mandatu radnego Ostrowskiego.
AKTUALIZACJA
Głosował w tej sprawie również sam zainteresowany, czyliMaciej Ostrowski. A jak mówią zapisy Ustawy o samorządzie gminnym „Radny nie może brać udziału w głosowaniu w radzie aniw komisji, jeżeli dotyczy ono jego interesu prawnego”. Nie można więcwykluczyć, że ta uchwała zostanie uznana za nieważną.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz