Co po dzisiejszym, zwycięskimfinale Pucharu Polski powiedziały piłkarki i trener Medyka Konin? Tuż pokońcowym gwizdku rozmawialiśmy z: Anną Gawrońską, Dominiką Kopińską i RomanemJaszczakiem.
Anna Gawrońska (kapitan Medyka Konin): Cieszę się, że udało nam sięwygrać ten mecz, bo w drugiej połowie było dość ciężko. Przetrwałyśmy do końca.Udało nam się dowieźć korzystny wynik do ostatniego gwizdka. Jesteśmy bardzo zadowolone.Mamy choć jedno trofeum na koncie w tym sezonie. Nikt na nas nie stawiał.Miałyśmy być na czwartym miejscu w lidze. Tymczasem w rozgrywkach ekstraligi zdobyłyśmysrebro, a teraz Puchar Polski. Zagrałyśmy dziś jak na Medyka przystało –skutecznie z kontrataku. To były rewelacyjne trzy podania. Praktycznie wszystkieakcje wyglądały tak samo, trzy podania i bramka. Mamy teraz bardzo młody i perspektywicznyzespół. Te młode piłkarki będą już w najbliższej przyszłości zbierać owoce tego,co się dziś tu w Łodzi wydarzyło. Chcę podziękować całej drużynie i wszystkim,którzy ciężko pracują w Medyku Konin i wkładają wiele serca w to, żeby naszzespół dobrze funkcjonował. Na stadionie w Łodzi było dziś wielu kibiców z Konina.Ich doping był ogromny. Za to jesteśmy im bardzo wdzięczne. Cieszę się, żemogłyśmy dziś występować dla nich, wygrać to spotkanie i przywieźć puchar do Konina.W końcówce meczu było ledwo, ledwo, na granicy. Ale dałyśmy radę. Nasz zespół pokazałklasę. Bramkę, którą dziś strzeliłam dedykuję mojej mamie.
Dominika Kopińska (zdobywczyni dwóch bramek w dzisiejszym spotkaniu):Ten mecz był ciężki. W pierwszej połowie miałyśmy wszystko pod kontrolą. Po przerwierywalki spięły się i szybko zdobyły bramkę na 3:1. Na szczęście udało siędołożyć czwartego gola, a później przerwać trudną końcówkę. Moim zdaniem udało sięnam dowieźć ten wynik do końca dzięki doświadczeniu Sandry Sałaty, która byłatrzonem naszej defensywy. Jestem bardzo szczęśliwa, bo to pierwsze prawdziwetrofeum w mojej karierze. Co do moich goli, to dostałam dwa świetne podania i poprostu dołożyłam stopę.
Roman Jaszczak (trener Medyka Konin): Zafundowaliśmy dziś kibicomnajlepszą dawkę emocji. Cóż to za mecz, w którym się wygrywał 3,4,5:0? A tak zupełnieserio – robiliśmy wszystko, żeby ten mecz wygrać. Psychika kobiet jestniezbadana. Należy żałować tego, że prowadziliśmy do przerwy 3:0. Gdyby popierwszej połowie było tylko 1:0 dla Medyka, to ta druga połowa byłaby na pewnoinna w wykonaniu moich piłkarek. Gdy zawodniczki Czarnych zdobyły bramkę na 3:1to zadrżałem. Później, po golu Medyka na 4:1, odetchnąłem z ulgą i myśleliśmy,że puchar jest już nasz. Okazało się zupełnie inaczej. Czarni to bardzo dobradrużyna. Gra w niej wiele znakomitych piłkarek. I tym bardziej mojemu zespołowinależą się wielkie gratulacje i uznanie. Pomimo różnych zawirowań w tym meczu,zakończyliśmy go zwycięstwem. Zdobyliśmy dziewiąty Puchar Polski w historiiklubu. Jestem dumny.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz