Region

Zamknij

Dodaj komentarz

„Kto zapłaci nam odszkodowanie za lata wegetacji?” Mieszkańcy Tomisławic spotkali się z przedstawicielem kopalni

18:51, 12.04.2023 Aktualizacja: 21:40, 26.10.2025
Skomentuj „Kto zapłaci nam odszkodowanie za lata wegetacji?” Mieszkańcy Tomisławic...

Dzisiajw Urzędzie Gminy w Wierzbinku odbyło się spotkanie w sprawie dalszego funkcjonowaniaodkrywki Tomisławice. – Są rolnicy zainteresowani tym, co będzie się tutajdalej działo – mówił wójt Paweł Szczepankiewicz. Na spotkanie z zarządemkopalni przyszło 50 mieszkańców.

– Występowaliśmy jako gmina i rada gminy do różnychinstytucji z prośbą o wyjaśnienie odnośnie działalności kopalni. Gminie teżzależy na tym, by eksploatacja węgla była zgodnie z koncesją do 2030 roku.Otrzymaliśmy teraz odpowiedź od wicepremiera Jacka Sasina odnośnie naszejprośby o wsparcie ZE PAK-u, żeby ta działalność była prowadzona zgodnie zkoncesją. – 3 stycznia 2023 roku Departament Górnictwa i Hutnictwa wMinisterstwie Aktywów Państwowych zwrócił się do ZE PAK-u z prośbą o przedstawienieinformacji dotyczących planów związanych z kopalnią. 31 stycznia ZE PAKudzielił odpowiedzi, w której poinformował, że w dotychczasowym scenariuszugrupa ZE PAK zakłada eksploatację bloków węglowych 1, 2 i 5 w elektrowni Pątnówdo 2024 roku, natomiast blok o mocy 474 MW – dawna elektrownia Pątnów – miałbyfunkcjonować nie dłużej niż do 2030 roku. Aktualnie jako bazowy przyjętoscenariusz pracy wszystkich bloków do 2024 roku, czyli do czasu, kiedy aktywomtym przysługuje wsparcie w postaci mechanizmu rynku mocy. Spółka postrzegaobecną sytuację rynkową w zakresie kształtowania się relacji cen energiiuprawnień do emisji CO2 jako wysoce zmienną i ryzykowną, a dynamikatych zmian w ostatnim roku jeszcze przybrała na sile. Węglowa działalnośćwydobywcza i wytwórcza po 2024 roku będzie musiała wiązać się z podjęciemszeregu inwestycji umożliwiających dalszą eksploatację odkrywki Tomisławiceoraz dostosowując blok 474 MW do wymogów środowiskowych. Spółka widzi możliwośćponiesienia takich inwestycji i wydłużenia pracy aktywów węglowych po 2024roku, jednak zdecydowanie uzależnia podjęcie takich działań od wprowadzeniamechanizmu wsparcia przez państwo po 2024 roku, który zmniejszałby ryzykodziałalności w przewidzianych do wygaszenia aktywów wytwórczych grupy. Z uwagina fakt, że obecnie taki mechanizm nie istnieje, po 2024 roku spółka kierującsię zasadą racjonalności oczekiwań skróciła przewidywany okres eksploatacjiwęglowych aktywów wydobywczych i wytwórczych. Jednocześnie spółka nie wykluczawydłużenia eksploatacji aktywów węglowych w przypadku ustanowienia mechanizmówwsparcia po 2024 roku w satysfakcjonującym kształcie przez państwo wewspółpracy z Unią Europejską – odpowiedziano.

Jarosław Czyż, wiceprezes PAK KWB Konin, powtórzyłsłowa zawarte w liście. – To co pan wójt przeczytał, to co jest w tym piśmie tojest w zasadzie wszystko co my wiemy w tej chwili. Kopalnia robi w zasadziewszystko, żeby tę koncesję sczerpać. Dowodem na to są plany ruchu, któreokreślają działalność kopalni. Te plany w Tomisławicach kopalnia ma w tejchwili aktualne do 2026 roku. On przewiduje zdecydowanie przejście za drogę ijeszcze dalej. Gdyby był rynek mocy po 2024 roku to my jesteśmy gotowi, żeby tęeksploatację prowadzić. Na razie tego rynku mocy nie ma, jest rynek mocy nainne przedsięwzięcia, czyli na gazówki w elektrowniach na gaz – mówił JarosławCzyż.

Rynek mocy to dopłata, której dokonuje państwo zagotowość do produkcji energii. – 2024rok to kres opłacalności działalności elektrowni na węgiel w Pątnowie. Kiedywejdzie ten rynek mocy to ja w takiej sytuacji będę niegotowy jako kopalnia,żeby kopać dalej. Plan ruchu przewiduje działalność do minimum 2026 roku. Jeślibędzie pomoc państwa, to my jesteśmy w stanie kopać dalej po roku 2024,przynajmniej do roku 2026. W tym roku kończymy Jóźwin, nie ma już Drzewiec –mówił wiceprezes. Jak podkreślał, w ubiegłym roku rada nadzorcza podjęła decyzję,żeby kopać węgiel w Tomisławicach za drogą. – Gdyby nie to, dzisiaj tej rozmowyby nie było – stwierdził Jarosław Czyż.

Paweł Szczepankiewicz podkreślał, że zależy mu na tym,żeby ZE PAK wywiązał się z tego co było obiecane, kiedy kopalnia była spółkąpaństwową. – Żeby zgodnie z tym, co mieszkańcy mieli tutaj na zebraniachobiecane było zrealizowane. Żeby kopalnia funkcjonowała jak najdłużej – mówił.

Do urzędu przyszli między innymi rolnicy, którychgospodarstwa miały zostać wykupione przez kopalnię. – Jesteśmy już 14 lat wniewoli kopalni. Wszystkie plany, perspektywy rozwoju gospodarstw jakiemieliśmy do 2010 roku spaliły na panewce, kiedy weszła kopalnia. Rada gminy w2009 roku opracowując plan przestrzennego zagospodarowania jednym paragrafem ustaliła,że jest zakaz prowadzenia obiektów budowlanych niezwiązanych z podstawowymprzeznaczeniem terenu. To znaczy nie wolno stawiać nam nowych budowli naterenie kopalnianym i się rozwijać. O ile nie będzie kopalni, kto nam zwróciodszkodowania za stracone lata, czas zmarnowany, życie i nerwy, straty wgospodarstwach za ten okres? Nikt za wiele nie inwestował, bo po co to robić, stawiaćkosztowne inwestycje, jak będzie kopalnia. Teraz się okazuje, że kopalni niebędzie. Tak dalej być nie może. Kto nam zwróci odszkodowanie za 14 zmarnowanychlat? – mówiono podczas spotkania. – Pan Solorz jest najbogatszy, a my mamy jeśćżur jałowy? Była mowa o tym, że nabycie może nastąpić 2-3 lata przed planowymterminem ich zajęcia. Ja już na to czekam od 10 lat. Kto zapłaci nam odszkodowanieza lata wegetacji?

– Takie prawo miejscowe musiało powstać. Żebykopalnia mogła wejść musiał być zmieniony plan zagospodarowania przestrzennego.On nie zabraniał rozbudowy czy modernizacji budynku, zabraniał budowy nowychbudynków. Chodziło o podnoszenie wartości tych nieruchomości – tłumaczył wiceprezeskopalni.

Po dwóch godzinach dyskusji Paweł Szczepankiewiczpodsumował spotkanie. – Rada gminy oraz wójt zwrócą się do ZE PAK-u i wodpowiedzi na pismo ministra aktywów państwowychw kwestii wykupu Tomisławic. Część byławykupiona, część nie. Chodzi o to, żeby państwo się do tego poczuło. Kiedy kopalniatu wchodziła była spółką państwową. Państwo było gwarantem tego, że te aktywapo 2024 roku będą funkcjonować, a zgodnie z planem ruchu do 2026 roku. Czujemysię oszukani jako samorząd – mówił. – Te postulaty dzisiaj przedstawione zarządowikopalni spiszemy i nadamy temu bieg. To jest w interesie mieszkańców i gminy. Wyślemyto do właściciela, a także do ministra aktywów państwowych, żeby ta działalnośćkopalni była kontynuowana i żeby mieszkańcy Tomisławic zostali wykupieni.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%