Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Posadzie (gminaKazimierz Biskupi) słyną ze swojej kuchni nie tylko w miejscowości, w którejmieszkają, ale od niedawna także w całej Polsce. Można je było zobaczyć w„Pytaniu na śniadanie”. Panie zaprezentowały regionalne śniadanie powielkopolsku. – Przygotowałyśmy 20 potraw. Stół był suto zastawiony. Było tośniadanie z naciskiem na potrawy regionalne wielkopolskie, ale również karnawałowe,bo emisja była w ostatnią sobotę karnawału – mówiła Maria Król, przewodniczącaKGW w Posadzie. Jakie zatem wielkopolskie śniadanie zaproponowały panie z KGW wPosadzie?
Do KGW wPosadzie zapisanych jest 16 pań. – Jesteśmy zgranym kołem. Niedużym. Dośćczęsto się spotykamy. W ubiegłym roku miałyśmy 18 spotkań, w 2022 roku – 14.Koło powstało z inicjatywy sołtysa Posady – Kazimierza Króla w 2019 roku. Wkońcu komitet założycielski został powołany 17 lipca 2019 i od tego czasuliczymy istnienie koła, ale do KRS KGW zostało wpisane w październiku.Początkowo działałyśmy w sołectwie Posada – mówiły członkinie. Jak podkreślały,pierwszą ich imprezą były dożynki w 2019 roku w Kazimierzu Biskupim. Późniejzorganizowały spotkanie opłatkowe i były współorganizatorkami Andrzejek isylwestra.
Są znane ze swojej kuchniPrzezkolejne lata uzbierało się też sporo działań. To między innymi festyny na powitaniei pożegnanie lata, w którym KGW Posada zaprezentowało swoje kulinarnemożliwości. – My jesteśmy zawsze proszone o zorganizowanie imprezy od tejstrony kulinarnej. Jesteśmy znane z naszej kuchni. Proszą o to nawet osobyspoza naszej miejscowości – mówią.
Biorą udziałw wielu konkursach. – Mamy liczne podziękowania, wyróżnienia, także kilkanagród. Pokazujemy się na Facebooku, jesteśmy obserwowane. Zapisałam nas doOgólnopolskiego Związku KGW, do Forum KGW, do Moje KGW, do różnych grup, gdziesię prezentujemy. Zostałyśmy dostrzeżone i wybrane do udziału w programie „Śniadaniaregionalne” prowadzone przez Marcina Porębińskiego, który jeździ po całej Polscei nagrywa program dla TVP2 – mówi Maria Król.
Nagraniemiało miejsce w pałacu w Posadzie w Izbie Pamięci Karola Wierusz-Kowalskiego,znanego malarza i ostatniego jego właściciela.– Nieprzypadkowo zostałyśmy wybrane, bo staramy się działać jak umiemynajlepiej. Bierzemy udział w wielu zewnętrznych konkursach, promując nie tylkokoło, ale także naszą gminę Kazimierz Biskupi. Gdzieś tam o nas słychać. Śniadanieregionalne nagrywane było u nas 31 stycznia, a emitowane było w programie „Pytaniena śniadanie” w sobotę 10 lutego.
Jak wspominają nagranie?– Emocjepowoli już opadają... Jesteśmy zmęczone, ale niezmiernie szczęśliwe i dumne, żeto właśnie my mogłyśmy je zaprezentować. Jak się okazało, nie taki diabełstraszny jak go malują!... Pan Marcin Porębiński to przesympatyczny człowiek,cała jego ekipa także, więc po pierwszych ujęciach stres gdzieś zniknął. Tylko,aby uzyskać dwa kilkuminutowe wejścia na wizji, nagrywano materiał etapami icałe nagranie trwało ponad pięć godzin! Dziesiątki ujęć i powtórek – czasamizapominało się, co już raz zostało powiedziane. Emocje były ogromne, alewspaniała atmosfera pozwalała je zwalczyć – pisały na Facebooku niedługo ponagraniu.
Panie zaśpiewałyteż wspólnie z „Sokolikami” z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Sokółkach piosenkę„Czerwone jagody”. – Potem było nagrywanie wejścia do pałacu po spacerze wparku i wspólnego z panem Porębińskim zaproszenia telewidzów na przygotowaneprzez nasze KGW śniadanie. Kolejne ujęcie to gotowanie na kuchence indukcyjnejtradycyjnej wielkopolskiej polewki na maślance i smażenie zaklepanej jajecznicyna boczku oraz słowo o placuszkach na sodce, które podawało się z kawą zbożową,a uwielbiały je szczególnie dzieci. Właśnie takie potrawy przygotowywało się wnaszych domach i takie pamiętamy z dzieciństwa! – wyliczają. – Następnieuzupełniłyśmy potrawy na stole o te przygotowane na ciepło w naszych domach, apóki co trzymane w termosach i styropianowych pojemnikach. Rozeszły się wokółsmakowite zapachy i wreszcie można było zasiąść do stołu! Ale nagranie rozmówprzy stole trwało około godziny, bo przecież trzeba było opowiedzieć, chociaż oniektórych potrawach i poruszyć wątki z nimi związane. Wszystkich potraw,niestety, nie udało się nawet wymienić, ale cóż, takie są uroki telewizji odkuchni – chwila rozmowy – cięcie, znów rozmowa i cięcie... – wspominają.
– Szczęśliwiedobrnęliśmy do końca nagrania, a my mogłyśmy poczęstować przygotowanymirarytasami zaproszonych gości z ekipy TVP2, która obdarowana czym chata bogata,ruszyła w dalszą drogę na kolejne nagrania gdzieś w Polsce... – mówi Maria Król. – No a nam została prozażycia – znoszenie na dół i zmywanie naczyń, sprzątanie itd.
Panie przygotowały 20 potraw. Na ciepło podały dwiezupy: polewkę na maślance z małymi gotowanymi ziemniaczkami oraz twarogiem isłodką śmietanką oraz żurek-zalewajkę na wędzonce i zakwasie „klasztornym”.Była także jajecznica „klepka” na boczku, jajecznica „po chłopsku” zapiekana naplastrach ugotowanych ziemniaków, także z sutą okrasą, ziemniaki w mundurkachzapiekane z kiełbasą i boczkiem pod serową pierzynką, pyry z gzikiem, „dziady”z zasmażaną kapustą i maślanką (znane bardziej pod nazwą „prażuchy”), łosośpieczony w naczyniu żaroodpornym z dodatkiem tymianku, rozmarynu i cytryny,słodkie placuszki na sodce i jogurcie z kawą zbożową, serowe szagówki z bułkątartą, cukrem i cynamonem. Na stole znalazły się także: tradycyjny domowysmalec z kiszonymi ogórkami, pajdy chleba domowego wypieku, minikanapeczki zpikantną marchewkową pastą, deska wędlin od lokalnego producenta oraz miody imiodziki smakowe. Wśród wypieków były: pączki, faworki, drożdżowiec zkruszonką, jabłecznik na kruchym spodzie, zakręcony makowiec. Nie zabrakło teżdomowych dżemów i konfitur, jak również domowych nalewek. – Jesteśmyzaszczycone i dumne z tego, że to my zostałyśmy wybrane do nakręcenia tegowielkopolskiego śniadania. Pokazałyśmy je w sposób godny – podkreślaprzewodnicząca koła.
Po programie panie odbierały gratulacje. – Odzew był bardzo pozytywny.Wiele osób oglądało, mnóstwo skomentowało. Odezwało się już do nas KGW KwitnąceSady ze Śląska. Ta miejscowość znajduje się niedaleko siedziby zespołu Śląsk.Chcemy tam koniecznie pojechać – mówią.
Spotkały sięz nami: Maria Król (przewodnicząca), Zofia Proćko, Anna Żuber, Zofia Giemza,Marta Latoń, Maryla Warzych, Krystyna Janicka, Zofia Latoń i Grażyna Krajewska.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz