Mieszkanka Wrzącej Wielkiej wgminie Koło, pani Julianna Adamczyk, z domu Andrzejewska, skończyła100 lat. Jest niezwykle pogodna, wesoła i tryska humorem, a przy tymuwielbia słodycze i igłę nawleka bez okularów. Dziś, tj. 9marca, w dniu swojego święta z uśmiechem przyjmowała życzenia odgości.
Mieszkankagminy Koło, pani Julianna Adamczyk, dziś, tj. 9 marca obchodzi 100.urodziny. Z okazji doniosłego jubileuszu w domu we Wrzącej Wielkiejodwiedzili ją wójt Mariusz Rybczyński i sekretarz ŻanetaSiwińska. Przynieśli prezent, wręczyli kwiaty oraz życzylidostojnej seniorce zdrowia, dalszych lat w szczęściu i otoczeniukochającej rodziny. Samorządowcyprzekazalipani Juliannie także list gratulacyjny od premiera MateuszaMorawieckiego.
Pani Julianna doskonale wygląda.Jest duszą towarzystwa. Ma dobrą pamięć i chętnie dzieli sięwspomnieniami. W rozmowie tryska humorem, na pytania odpowiada zuśmiechem i nie stroni od żartów. Zdradza też, że z powoduchoroby nigdy w łóżku nie leżała. – Jeszcze tańcować mogę.Ja lubię wszystko w żartach – mówi, a rodzina dopowiada, żepani Julianna w ubiegłym roku była na dwóch weselach.
Pani Julianna urodziła się wLucjanowie, a wychowała we Wrzącej Wielkiej. Jako 16-letniadziewczyna została wywieziona do Niemiec, gdzie 5 lat ciężkopracowała, a rok spędziła w obozie przejściowym. Po wojniewróciła w rodzinne strony. W 1950 roku wyszła za mąż i wraz zmałżonkiem pracowała w gospodarstwie. Urodziła pięcioro dzieci.Doczekała się sześciorga wnucząt – jednej wnuczki i pięciuwnuków – oraz dziewięciorga prawnucząt. – Mama zawsze byłakobietą bardzo żywotną i pracowitą, a przy tym skromną, pogodną,radosną, miała wiele koleżanek. Jest bardzo lubiana. W okolicyznana była z robienia kołder z pierza, także szyła i haftowała.Dużo podróżowała, wyjeżdżała na wycieczki, również zkombatantami. Do niedawna jeszcze jeździła rowerem, chodziła dokościoła, sama sobie gotowała i piekła. Pamiętam jej ciasteczkaz cukrem i pierniczki – mówi córka jubilatki, Anna Jagodzińska.– Bardzo ją kochamy Cieszymy się, że jest w dobrej kondycji, żedożyła tylu lat i życzymy jej, żeby jak najdłużej była z nami.
Aktualnie pani Julianna jest podopieką swojego syna i jego żony. Jest też często odwiedzana przezpozostałych członków rodziny.
Jak przyznał wójt MariuszRybczyński, to wyjątkowa uroczystość, gdyż pani Julianna jestjedyną stulatką w gminie. – Na takim spotkaniu, jako wójt,jestem po raz drugi. A dziś cieszę się ogromnie, tym bardziej, iżwidzimy, że nasza jubilatka jest w doskonałym zdrowiu i humorze.Muszę też przyznać, że nie jest to moja pierwsza wizyta w domupani Julianny. Co prawda przypadkiem, ale byłem tu dwa lata temu,gdy mieliśmy awarię wodociągu. Miałem okazję wówczas z paniąJulianną rozmawiać i wtedy już dostałem zaproszenie na setneurodziny. Dziś tu jestem i jestem szczęśliwy, że mogłem jejzłożyć najserdeczniejsze życzenia – powiedział włodarz.
abk
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz