Na trzy miesiące do aresztu trafił policjant z KomendyPowiatowej w Kole, który w kwietniu tego roku będąc pod wpływem alkoholuuczestniczył w wypadku samochodowym. Po zdarzeniu próbował zatuszować fakt, żeto on siedział za kierownicą. W tej samej sprawie zarzuty składania fałszywychzeznań oraz poplecznictwa usłyszeli też dwaj znajomi funkcjonariusza, którzy przyjechali na miejsce.
W kwietniu tegoroku na drodze w miejscowości Zielenie, wgminie Osiek Mały, w powiecie kolskim, zderzyły się dwa samochody. Jednymz nich kierował 86-latek, który wyjeżdżajączdrogi podporządkowanej nie ustąpił pierwszeństwa i uderzył wnadjeżdżający samochód, którym podróżowali kobieta i mężczyzna, jak siępotem okazało – funkcjonariusz z kolskiej komendy.
Chociażuczestnicy wypadku twierdzili inaczej, policjant zapewniał, że to nie onsiedział za kierownicą, ale jadąca z nim kobieta. Miał także nakłaniać swoichkolegów z drogówki, aby zamiast niego poddali się badaniu alkomatem. Wedługdoniesień medialnych, udział policjanta w wypadku miał też próbować zatuszowaćjeden z oficerów kolskiej policji.
Po tym jak ProkuraturaRejonowa w Kole podjęła decyzję o umorzeniu postępowania jeszcze przed jegowszczęciem, sprawa stawała się coraz głośniejsza. – Prokurator kontrolujący doszedłdo wniosku, że postępowanie zostało umorzone przedwcześnie – potwierdza AleksandraMarańda, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie. – Nie wykonano szeregu czynności procesowych,które mogły by prowadzić do ustalenia sprawcy przestępstwa. Na wniosek prokuratoraokręgowego postępowanie zostało wszczęte i przejęte do prowadzenia.
Poprzesłuchaniu świadków i zgromadzeniu wielu dowodów prokurator podjął decyzję ozatrzymaniu trzech osób. Dwóm z nich przedstawiono zarzut składania fałszywych zeznańi poplecznictwa. Zastosowano wobec nich dozór policji, poręczenie majątkoweoraz zakaz zbliżania na odległość mniejszą niż 150 metrów do trzeciego podejrzanego– policjanta, który z kolei usłyszał zarzut jazdy samochodem z stanienietrzeźwości.
Na wniosekprokuratora sąd zastosował wobec funkcjonariusza trzymiesięczny areszttymczasowy. Chodziło o obawę matactwa.
Wszyscypodejrzani złożyli już zeznania, niestety rzecznik Prokuratury Okręgowej nieujawnia, czy przyznali się do winy. Dodaje, że sprawa ma charakter rozwojowy. Czyodpowiedzialność za tuszowanie prawdziwego przebiegu zdarzenia poniosą takżeinni funkcjonariusze? – Nie wiadomo, jak wszystko się potoczy – mówi rzecznik.
zdj. KP PSP w Kole (wypadek w Zieleniu)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz