Kolejny raz uczczono w Głuchowie (gmina Kawęczyn) pamięć sześciumężczyzn zamordowanych 9 września 1939roku przez niemieckich żołnierzy. Choć minęły już 84 lata od tego wydarzenia, pamięćo zbrodni jest wciąż żywa. Odprawiona została msza święta w intencjipomordowanych. Złożono kwiaty pod pamiątkową tablicą na cmentarzu i zapalanoznicze na grobach ofiar.
9 września 1939 naposesji państwa Chojnackich w Głuchowie zatrzymał się wracający z pracymieszkaniec Franciszek Dębiński z Mikulic (gmina Dobra). Przed nadchodzącymiżołnierzami niemieckimi schował się w stodole. Został przez nich dostrzeżony.Mężczyznę schwytano, a stodołę podpalono. Następnie kazano mu uciekać, kiedyodbiegł oddano strzały z karabinów w jego plecy. Padł martwy. Rodzinie JózefaChojnackiego kazali opuścić dom.
Zastrzelili sześciu
Z sąsiednich domówwyprowadzili Antoniego Chudzika, Józefa Borysia oraz jego syna Jana i zięciaJózefa Gidelskiego. Dołączyli do nich Ksawerego Mariańskiego, parobka wgospodarstwie Bartosików. Mężczyzn wraz z Józefem Chojnackim zapędzono zabudynki należące do Borysia, gdzie dokonano na nich egzekucji przezrozstrzelanie. Przeżył tylko najmłodszy z nich, wówczas blisko 17-letni Jan Boryś. Kiedy padłystrzały, chłopiec razem z pozostałymi osunął się na ziemię udając zabitego.Szczęśliwie nie został postrzelony. Przeżył wojnę, a po jej zakończeniuzamieszkał w powiecie kaliskim.
Czczą ich pamięć
W 2019 roku, po 80latach od okrutnej hitlerowskiej zbrodni, na miejscowym cmentarzu umieszczonopamiątkową tablicę, upamiętniającą pomordowanych. Tablicę informacyjną ustawionona miejscu tamtych dramatycznych wydarzeń. Odtąd co rok przedstawiciele władzgminy, organizacji pozarządowych, rodziny pomordowanych i mieszkańcy Głuchowaoddają cześć ofiarom tamtego bestialskiego mordu.
Nie inaczej było w tymroku. W intencji pomordowanych odprawiona została msza święta w głuchowskimkościele. Stamtąd udano się na cmentarzgdzie złożono kwiaty pod pamiątkową tablicą, gdzie wartę pełnili harcerze.Zapalono także znicze na grobach pomordowanych. Na czele delegacji władz gminystała Elżbieta Tomczak, zastępca wójta. Była także delegacja KawęczyńskiegoTowarzystwa Rozwoju z prezesem Jarosławem Królem i Szkoły Podstawowej wTokarach Pierwszych z dyrektor Ewą Wojtczak. Udano się także na miejsce zbrodnigdzie zapalono znicz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz