Zamiast kanonadyfajerwerków o północy idą na mszę, a cała impreza odbywa się bez gramaalkoholu. Gdzie tak się bawią? To w licheńskim sanktuarium od lat organizowanesą takie sylwestrowe zabawy, a chętnych do udziału w nich nigdy nie brakuje.
Od 16 lat powitanie nowego roku odbywa się także wlicheńskim sanktuarium, a dokładnie w Domu Pielgrzyma „Arka”. Ta impreza różnisię jednak od większości, jakie tej nocy są wyprawiane w lokalach czy naprywatkach. – W Licheniu organizowane sąod 2003 roku i przez te lata przewinęło się przez nie wiele osób z całejPolski, a nawet z zagranicy. Każdego roku bawi się u nas około stu osób, któreświętują przyjście nowego roku. Jednak nie ma u nas alkoholu i pokazufajerwerków o północy, bo uczestnicy zabawy udają się do bazyliki. Jestoczywiście tradycyjna lampka szampana, ale bezalkoholowego – mówił ks.Janusz Kumala, kustosz sanktuarium w Licheniu. – Ma to głęboki sens, bowiem witamy nowy rok razem i radośnie, arównocześnie bez alkoholu. Okazuje się, że może go nie być, a zabawa bez niegorównie udana – dodaje ksiądz kustosz.
Zaprasza jednocześnie osoby, które nie będą się bawiły w„Arce”, aby wzięły udział w nabożeństwie o północy wraz z uczestnikami imprezy.– Bazylika jest duża, więc wszyscy się zmieszcząna mszy, która będzie wspólną modlitwą o to, aby rok, który się rozpoczyna, byłdobry, szczęśliwy i spokojny dla nas wszystkich – zapewnia ks. JanuszKumala.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz