Mieszkańcy siedmiu gmin powiatukonińskiego będą jeszcze raz wzywani, by ustalić granice swoich nieruchomości ibudynków. Dlaczego? Konińskie starostwo rozwiązało umowę z firmą, którazajmowała się przygotowaniem dokumentacji dotyczącej modernizacji geodezyjnychbaz danych. Powodem było między innymi niewywiązanie się spółek z pracustalonych w harmonogramie oraz niedostarczenie całości dokumentów dotyczącychprzebiegu granic. O które gminy chodzi?
Przypomnijmy,że w 2018 roku specjalistyczne firmy mierzyły granice wszystkich nieruchomościgruntowych i budynków w 14 gminachpowiatu konińskiego. Chodzi o projekt „Wzmacnianie zastosowania TIK w Powiecie Konińskim – Integracja iharmonizacja baz danych oraz udostępnienie elektronicznych usług publicznych”, któregoliderem jest starostwo. Trzeba dodać, że projekt wart jest prawie 15 milionów złotych i ma spowodować,że wszystkie informacje geodezyjne i kartograficzne zostaną uaktualnione orazscyfryzowane. W ubiegłym roku w związku z modernizacją geodezyjnej bazy danychwykonano prace terenowe dotyczące gruntów, budynków i lokali. Geodeciodwiedzali mieszkańców w ich posesjach. Zdjęcia terenu robiono nawet zsamolotu. Pod koniec roku mieszkańcy poszczególnych gmin byli zapraszani przezfirmy zajmujące się przygotowaniem dokumentacji na tak zwane ustalenie granic.To znaczy, że pokazywano im w komputerze, jak wygląda po pomiarach ich posesjai pytano, czy się z nimi zgadzają. Wstyczniu w Powiatowym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej miałybyć wyłożone do wglądu mieszkańców kolejne dokumenty.
Okazujesię, że od 2 do 22 stycznia br. będą mogli zrobić to tylko ci, którzy mieszkająw gminach Wierzbinek, Sompolno, Kleczew, Ślesin, Skulsk, Kazimierz Biskupi iWilczyn. W pozostałych siedmiu gminach – Golinie, Rychwale, Grodźcu, Kramsku,Krzymowie, Rzgowie i Starym Mieście – część badań będzie musiała byćpowtórzona. Dlaczego? Starosta Stanisław Bielik odstąpił od umowy z konsorcjumfirm 5 listopada ubiegłego roku z winywykonawcy. Powodem było między innymi niewywiązanie się spółek z pracustalonych w harmonogramie oraz niedostarczenie całości dokumentów dotyczącychprzebiegu granic. „Zgodnie z protokołemkontroli nadzoru geodezyjnego głównym powodem negatywnego odbioru jest faktnieskutecznego zawiadomienia stron o czynnościach ustalenia przebiegu granic,tj. niezachowanie terminów ustawowych dla ponad 14 tysięcy zawiadomień oraz liczne błędy wprotokołach ustalenia granicnieruchomości i szkicach granicznych” – czytamy w informacji starosty. – Złożone i przygotowane dokumenty nienadawały się do odbioru. Teraz jesteśmy na etapie wyłaniania nowego wykonawcy,który zrobi to, czego nie zrobiło konsorcjum – mówi Katarzyna Rejniak w WydziałuRozwoju i Promocji konińskiego starostwa, która w imieniu starosty prowadzisprawę. Czy cała praca będzie więc wykonana od nowa? – Geodeci nie będą już raczej chodzić i sprawdzać posesji. Mieszkańcybędą za to wzywani ponownie na ustaleniegranic, czyli na spotkania, które już odbywały się w gminach. Pomiarbudynków był zrobiony i to zostało od wykonawcy odebrane. Cała proceduraustalania granic będzie robiona od nowa – informuje Katarzyna Rejniak.
Konińskiestarostwo zwróciło się do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego wPoznaniu o wydłużenie terminu realizacji projektu. I uzyskało zgodę na jegozakończenie 31 sierpnia 2019 roku. Teraz przygotowywana jest dokumentacjaprzetargowa, by wyłonić nowego wykonawcę.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz