W walce wieczoru gali Challenger’sBoxing Night by GIA 2 w Turku Kamil Gardzielikjednogłośną decyzją sędziów pokonał Kolumbijczyka Joela Julio. Była to jużtrzynasta zawodowa wygrana wychowanka Copacabany Konin.
Daniem głównym gali Challenger’sBoxing Night by GIA 2 w Turku było starcie pochodzącego z powiatu tureckiegoKamila Gardzielika (12-0, 3 KO) oraz byłego pretendenta do tytułu mistrzaświata wagi junior średniej WBO, Joelem Julio (39-6, 33 KO).
Pojedynek z doświadczonymKolumbijczykiem, który w 2005 roku został uznany najlepszym prospectem wrankingu ESPN, nie był łatwy. 36-letni Julio, mimo schyłku kariery, prezentowałsię bardzo dobrze już przed walką, a w ringu pokazał dynamikę i sporo luzu, świadczącegoo bawieniu się boksem.
Obaj pięściarze rozpoczęlistarcie ostrożnie od rozpoznania przeciwnika. Walka otworzyła się nieco wdrugiej rundzie. Lekką przewagę zyskiwał Gardzielik, który trafiał częściej, zmuszającJulio do aktywnych ucieczek wkoło ringu. W trzeciej oraz czwartej potyczce wychowanekCopacabany Konin przyspieszył tempo ataków i to w tych rundach Julio mógł odczućkilka czystych ciosów na szczękę.
Kibice zgromadzeni w haliw Turku mogli poczuć zaniepokojenie w kolejnej rundzie. Co prawda to Gardzielikrozpoczął od świetnej kombinacji trzech ciosów, ale w połowie szóstego starciaJulio zaatakował silnym lewym sierpowym, po którym ulubieniec trybun zachwiałsię i musiał ratować ucieczką.
Sytuacja wróciła do normyw ostatnich dwóch bataliach. Nieco kontrowersji przytrafiło się w siódmejrundzie, kiedy Kolumbijczyk zasugerował uderzenie w tył głowy. Julio położyłsię na deskach i był liczony przez sędziego ringowego, który nie wziął poduwagę pretensji boksera. W ostatniej potyczce Gardzielik kontrolował sytuację ipunktował swojego rywala.
Sędziowie jednogłośniezadecydowali o wygranej pochodzącego z Dobrej pięściarza. Tym samym trzynaste zwycięstwoGardzielika w zawodowej karierze stało się faktem, a pokonanie uznanego rywalana pewno będzie cennym zapisem w jego rekordzie.
Po walce Kamil Gardzielikpodziękował miejscowym kibicom za ożywczy doping i ocenił swój występ. – Walkęoceniam dobrze, realizowałem taktykę, ale muszę pogadać z trenerami, jak to wyszło.Wiadomo, że odpuszczałem mu, bo był bardzo śliski i parę razy mnie skontrowałlewym sierpem. Później już się nie dałem. Trzeba było uważać. To jest bardzodoświadczony zawodnik, walczył o mistrzostwo świata, także super test i cieszę sięz tego zwycięstwa – podsumował pięściarz, który odniósł się także dokontrowersyjnej sytuacji z siódmej rundy i pretensji Joela Julio. – To jestboks zawodowy i to się często zdarza. Przecież on też parę razy trafił mnie lewymsierpowym za ucho. Odczułem te ciosy, ale nie pokazywałem niczego. Jesteśmy pięściarzami,on stoczył tyle wojen na ringu, także ja tego nie rozumiem. To nie był przedewszystkim cios z premedytacją.
fot. GIA Boxing Promotions
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz