O kolejnych kilka miesięcy przesunięty został termin zakończenia przebudowy hali „Rondo”. – Jesteśmy mniej więcej na etapie 70 procent. Widać wreszcie z zewnątrz, że dach jest zakrywany – mówi wiceprezydent Witold Nowak.
To z pewnością nie jest łatwa inwestycja, ale jak przyznają władze Konina, tak dzieje się właściwie przy każdej przebudowie.
– W ubiegłym tygodniu dostałem zdjęcia z drona, na których widać, że połać dachu już rzeczywiście jest przykrywana. Warunki atmosferyczne temu sprzyjają. Natomiast jak przy każdej przebudowie, tak i przy tej, po odsłonięciu dachu szczególnie w miejscach, gdzie te osie konstrukcyjne dachu są mocowane, pojawiły się drobne pęknięcia i odkruszenia – mówi Witold Nowak.
Takich nieprzewidzianych sytuacji w trakcie prac pojawiło się więcej. – Tego nie było widać i nie mogło być widać na etapie nawet najlepszego przygotowania dokumentacji czy badań, które wykonywała politechnika. Próbki pobierane w jednym, drugim czy piątym miejscu nigdy nie pokazują tego, jak wygląda tak duży dach przy bodajże 17 osiach, przykryty z góry i z dołu – dodaje wiceprezydent Konina. – Nikt nie spodziewał się tego, że na konstrukcji są od kilkudziesięciu lat ślady smoły, które absolutnie trzeba usunąć, jeżeli mamy zabezpieczyć ten dach na 50 lat.
Jak się okazuje, są pewne rozbieżności między inwestorem (czyli miastem) a wykonawcą prac.
– Ale to nie sprawia, że inwestycja nie idzie. Zakładamy, że do końca października uda nam się to skończyć. Jesteśmy mniej więcej na etapie 70 procent. Widać wreszcie z zewnątrz, że ten dach jest zakrywany – dodaje wiceprezydent Nowak. Można się łatwo domyślić, że rozbieżności dotyczą też wartości inwestycji. – Dzisiaj nie mogę powiedzieć o jakichkolwiek kwotach, dlatego że to jest jeszcze w procesie – mówi Witold Nowak.
– Nie mówmy o kwotach! – stwierdza prezydent Piotr Korytkowski, gdy pytamy podczas konferencji, czy dodatkowe prace mogą kosztować kilkaset tysięcy czy raczej mówimy o milionach.
– Wiemy, jakie jest oczekiwanie wykonawcy. Jesteśmy w stanie na niektóre prace dodatkowe się zgodzić, może też pozostaniemy w tej rozbieżności do końca inwestycji i będzie trzeba tutaj jakichś sądowych sporów. To jest bardzo trudna inwestycja. Z tych, które pamiętam i realizowałem, to chyba najtrudniejsza – mówił Witold Nowak.
Hala „Rondo” po przebudowie miała być gotowa do końca marca, później ten termin został przesunięty o 3 miesiące, czyli na koniec czerwca. Najnowsza data to koniec października 2026 roku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz