Cały czas Konin razem z Bełchatowem jest na liście potencjalnych lokalizacji dla drugiej elektrowni jądrowej. Dzisiaj odbyła się wizyta studyjna z udziałem dziennikarzy z Polski, także w terenie. Z bloku 9 Elektrowni Pątnów, czyli z wysokości 115 metrów, wszyscy mogli zobaczyć tereny, gdzie elektrownia jądrowa mogłaby zostać posadowiona. Mowa jest o około 300 hektarach gruntów.
Gospodarzami spotkania byli marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak i poseł KO Tomasz Nowak. W swoim wystąpieniu podkreślali zalety Konina dla lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej.
Prezentację przygotował Łukasz Złakowski, prezes spółki In Plus, która dla ZE PAK przygotowała analizy dotyczące warunków terenu pod taką inwestycję. Wyniki są na plus. Jak podkreślał ekspert, istotne są u nas duże ilości wody. – Zbiorniki, które w tej chwili są i, które sukcesywnie są zalewane w związku z prowadzoną wcześniej działalnością wydobywczą, to łącznie będzie już około miliarda metrów sześciennych wody. To jest niezwykle ważny element. Bardzo ważne jest to, że mamy zarówno system jezior, rzek z Wartą na czele, mamy policzone nadwyżki, jeżeli chodzi o wodę dostępną potencjalnie do chłodzenia – mówił Łukasz Złakowski. – Spora część tych zbiorników jest zalana, pozostałe są już w procesie, który zakończy się w ciągu kilku lat. Zakończy, a nie zacznie! I to myślę, że jest niezwykle ważny element.
Jak przyznał potencjały Konina i Bełchatowa w wielu aspektach są zbieżne. Jeden z nich to sieć energetyczna. – Natomiast co do wody, która jest tu i teraz albo może być w ciągu kilku lat, to uważam, że jest to główna materia, której należy się przyjrzeć dużo głębiej i zobaczyć, gdzie jest różnica. Ja nie mam wątpliwości. W tym przypadku, i powiem to głośno, ze ta różnica jest zdecydowanie na korzyść Konina – mówił prezes firmy In Plus.
Czy rzeczywiście zasoby wodne mogą zdecydować o lokalizacji? Niekoniecznie. W wizycie studyjnej biorą udział także potencjalni inwestorzy, którzy mówili o podobieństwie Konina i Bełchatowa. Decyzja o wyborze inwestora zapowiadana jest na 2027 rok, a lokalizacji w 2028. – Być może w 2028 roku w tej sali będziemy pić szampana – mówił Maciej Sytek, prezes Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie.

O potencjale miasta i powiatu pod kątem elektrowni jądrowej mówili starosta Katarzyna Fryza i prezydent Piotr Korytkowski.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz