Edukacja zdrowotna to jeden z nowych przedmiotów, które weszły w życie od tego roku szkolnego. Rezygnację z zajęć można było zgłosić dyrektorowi szkoły do 25 września ubiegłego roku. Wielu uczniów w konińskich placówkach zrezygnowało z uczestnictwa w lekcjach edukacji zdrowotnej. Od nowego roku szkolnego to się jednak zmieni, ponieważ przedmiot będzie obowiązkowy.
Edukacja zdrowotna miała zastąpić przedmiot wychowanie do życia w rodzinie i odbywać się w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Dotychczas nie był to przedmiot obowiązkowy, więc wielu uczniów z niego zrezygnowało. Od teraz obowiązkowe będą działy z zakresu bezpieczeństwa, higieny cyfrowej, odżywiania, profilaktyki uzależnień, zdrowia psychicznego, fizycznego i społecznego oraz pierwszej pomocy.
Od 1 września edukacja zdrowotna będzie w szkołach obowiązkowa, jak poinformowała Barbara Nowacka, minister edukacji. Nieobowiązkowy będzie element przedmiotu, który dotyczyć będzie edukacji seksualnej. O uczestnictwie w tej drugiej części decydować będą rodzice lub pełnoletni uczniowie. Program edukacji seksualnej będzie ułożony przez zespół ekspertów.
Zajęcia z edukacji zdrowotnej czy seksualnej prowadzić będą mogły, podobnie jak teraz, osoby, które ukończyły studia magisterskie w zakresie edukacji zdrowotnej i posiadają przygotowanie pedagogiczne albo osoby, które ukończyły inne studia magisterskie, posiadające przygotowanie pedagogiczne i ukończyły studia podyplomowe w zakresie edukacji zdrowotnej.
Dodatkowo, lekcje z tego przedmiotu przeprowadzać mogą również nauczyciele biologii, przyrody, wychowania fizycznego, wychowania do życia w rodzinie oraz nauczyciele psycholodzy, a także osoby, które ukończyły studia przygotowujące do wykonywania zawodu lekarza, lekarza dentysty, farmaceuty, pielęgniarki, położnej, diagnosty laboratoryjnego, fizjoterapeuty, ratownika medycznego albo studia w zakresie zdrowia publicznego i posiadają przygotowanie pedagogiczne.
Według danych z końcówki września 2025 roku, w konińskich szkołach podstawowych w większości przypadków uczniów uczęszczających na zajęcia z edukacji zdrowotnej było więcej niż tych, którzy zostali wypisani z przedmiotu. Wyjątkami mogły być SP1 (152 uczestniczących – 169 wypisanych), SP4 (65 – 181) czy SP12 (199 – 235). Łącznie w szkołach podstawowych w Koninie uczestnictwo w edukacji zdrowotnej zadeklarowało 2011 uczniów, a rezygnację złożyło 1473 osób.
Sytuacja w szkołach ponadpodstawowych wyglądała nieco inaczej. W trzech przypadkach (I LO, ZSGE i ZST) żaden z uczniów nie wyraził chęci uczestnictwa w zajęcia. W II LO i ZSCKU tylko po 4 osoby zadeklarowały uczęszczanie na edukację zdrowotną. Duża różnica w uczestniczących uczniach była w pozostałych szkołach, gdzie na zajęcia chodzić miało po ponad 200 osób: III LO – 241 uczniów, ZS im. M. Kopernika – 242, ZSBiKZ – 270. Łącznie więc w szkołach ponadpodstawowych w Koninie uczestniczyć w zajęciach miało 761 uczniów, a zrezygnowało z nich aż 3456 osób.
Sumując wszystkie liczby oraz dodając uczniów ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, w Koninie na zajęcia z edukacji zdrowotnej uczęszczać miało 2820 uczniów, a zrezygnowało z zajęć 4.939 osób. Warto zaznaczyć, że w szkołach podstawowych przedmiot ten dotyczy klas 4-8, a w szkołach ponadpodstawowych klas 1-3.
Karol Niemczynowicz, dyrektor Zespołu Szkół Górniczo-Energetycznych w Koninie, przypomniał, że w tej placówce żaden z uczniów nie uczestniczył w zajęciach edukacji zdrowotnej. – Mieliśmy wtedy przygotowany plakat o edukacji zdrowotnej, żeby zachęcić młodzież, ponieważ wcześniej nie był to przedmiot obowiązkowy. Teraz będzie on wpisany w ramowy plan nauczania i to kolejny przedmiot, tak jak każdy inny, gdzie uczniowie będą mieli obowiązek uczestniczyć w zajęciach. Trzeba będzie zaplanować te lekcje i może mieć to wpływ na plan zajęć, a także organizację pracy i nauki ze względu na liczbę uczniów mogących brać udział w edukacji zdrowotnej – powiedział.
Małgorzata Koziarska-Sip, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Koninie, uważa, że nie jest to dobra zmiana. – Jeżeli wprowadza się nowy przedmiot i daje opcję wyboru, to uczeń, który jest obciążony ogromną liczbą godzin, który siedzi po 8 godzin dziennie w szkole, bo tak wygląda siatka godzin, decyduje, że nie będzie chodził na dodatkowy przedmiot, bo będzie miał jedną godzinę mniej. Natomiast w momencie, kiedy staje się przedmiotem obowiązkowym, to dochodzi uczniom jedna godzina więcej. Powiem szczerze, że jest to decyzja na niekorzyść, ponieważ podstawa programowa ze wszystkich pozostałych przedmiotów pozostaje taka sama, podobnie siatka godzin, i tak naprawdę w klasach drugich, trzecich jest to po 38 godzin tygodniowo. Moim zdaniem, jest to ponad siły ucznia – mówiła.
Dyrektor II LO uważa jednak, że edukacja zdrowotna to ważny przedmiot. – Przedmiot sam w sobie jest ważny. Szczególnie w dzisiejszych czasach kluczowe jest uświadamianie pewnych rzeczy, jak również poruszanie tych wszystkich tematów związanych ze zdrowiem, profilaktyką. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że uczniowie będą jeszcze bardziej obciążeni. Uważam, że liczba godzin z innych przedmiotów już dawno powinna zostać zredukowana – dodała.
Czy dyrektorzy spodziewają się protestów ze strony rodziców lub uczniów? – Sądzę, że nic takiego nie będzie miało miejsca – mówił Karol Niemczynowicz. Podobnego zdania była dyrektor II LO. – Raczej nie, chociaż są środowiska, która są bardzo przeciwne temu przedmiotowi – powiedziała.
Kiedyś uczeń.08:10, 20.04.2026
Mynystra jest już PO masturbacji mózgu czy dopiero przed a może KOnieczny będzie reset jej rozumu?
jak wygra PIS11:00, 20.04.2026
Jeszcze będzie przepięknie jeszcze będzie normalnie
tak14:17, 20.04.2026
Przecież pis wygrał tylko nie rządzi.
Essa19:40, 21.04.2026
To mi się podoba.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz