– Dwa lata temu powstał w głowie szalony pomysł, któryzrealizował się dzisiejszej nocy – informuje w mediach społecznościowych KacperKoszal, który po 45 godzinach bez snu zameldował się przy Morskim Oku.
NajpierwKacper Koszal z Kornelią Salzman przepłynęli wpław zatokę z Helu do Gdyni (niecałe 17,5 km),potem Kacper Koszal wsiadł na rower i przejechał całą Polskę (prawie 717 km), żeby dotrzeć wgóry i na koniec wbiec na Morskie Oko. To była nocna prawie 18-kilometrowa trasa. – 10-lecie mojej triathlonowej przygodyi działalności finalizuję nowym sportowym klubem na naszych konińskichziemiach. Fajnie będzie móc zostawić coś po sobie – informuje Kacper Koszal. –Konińska Akademia Triathlonu – to tutaj będą rozwijały się najsilniejsze inajbardziej wszechstronne dzieci i młodzież naszego regionu. Mam nadzieję, żenikt nie miał mocniejszego otwarcia, a sam klubowy skrót też jestnieprzypadkowy. Dziękuję za Wasze kibicowanie na trasie i najbliższemusupportowi, który był bezpośrednio ze mną, bo to nasza wspólna meta.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz